• Biuro Maklerskie PKO BP prognozuje ponad 23 mld zł napływu brutto na polski rynek akcji w latach 2027-2030.
  • OKI ma zwalniać z podatku aktywa inwestycyjne o wartości do 100 tys. zł.
  • Senat przyjął ustawę bez poprawek, a nowe przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.

Osobiste Konto Inwestycyjne może zasilić GPW

Analitycy Biura Maklerskiego PKO BP zakładają, że w ciągu pierwszych trzech lat funkcjonowania OKI powstanie około 2,1 mln nowych kont. W pierwszym i drugim roku może być otwieranych po 800 tys. rachunków, a w trzecim około 500 tys.

W takim scenariuszu na polski rynek akcji trafiłoby ponad 23 mld zł brutto, a po uwzględnieniu możliwych odpływów około 15 mld zł netto. Łączna wartość aktywów zgromadzonych na OKI mogłaby przekroczyć 100 mld zł po trzech latach i zbliżyć się do 200 mld zł po pięciu latach, wynika z prognozy opisanej przez Bankier.pl.

„OKI to rozwiązanie, które może zmienić krajobraz polskiego rynku kapitałowego”, ocenia Kamil Kliszcz, zastępca dyrektora Biura Maklerskiego PKO BP. Podkreśla jednocześnie, że powodzenie programu będzie zależeć od prostych zasad, promocji i braku ograniczeń zniechęcających początkujących inwestorów.

Jak będzie działać nowe konto

Zgodnie z założeniami Ministerstwa Finansów OKI będzie dobrowolnym rachunkiem przeznaczonym zarówno dla początkujących, jak i bardziej doświadczonych inwestorów. Na koncie będzie można gromadzić między innymi akcje, jednostki funduszy inwestycyjnych, obligacje i lokaty.

Aktywa inwestycyjne o wartości do 100 tys. zł mają zostać zwolnione z podatku. W przypadku lokat i skarbowych obligacji oszczędnościowych limit wyniesie 25 tys. zł. Użytkownik będzie mógł posiadać więcej niż jedno OKI, a środki mają pozostawać dostępne do wpłat i wypłat w dowolnym momencie.

Konta będą mogły oferować banki, domy maklerskie, fundusze inwestycyjne, zakłady ubezpieczeń i dobrowolne fundusze emerytalne. Podstawowe operacje, w tym otwarcie rachunku, wpłaty i wypłaty, mają być wolne od opłat.

Zwolnienie nie obejmie wszystkich aktywów

OKI nie oznacza całkowitego zniesienia podatku od inwestycji bez względu na wysokość zgromadzonego kapitału. Po przekroczeniu ustawowych limitów naliczany będzie podatek od wartości aktywów, a nie od osiągniętego zysku.

Stawka ma odpowiadać 19 proc. stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października poprzedniego roku. Ministerstwo Finansów szacuje, że w 2027 roku wyniesie ona 0,85 proc. Od 2030 roku limity zwolnienia mają być waloryzowane na podstawie inflacji.

Taki model może być korzystny dla inwestorów osiągających wysokie stopy zwrotu, ponieważ podatek nie będzie rósł wraz z wypracowanym zyskiem. Przy słabych wynikach lub spadku wartości inwestycji podatek od aktywów przekraczających limit może być jednak mniej atrakcyjny niż obecny podatek od faktycznie osiągniętego dochodu.

Polacy nadal trzymają pieniądze na depozytach

Według danych przytoczonych przez analityków PKO BP około 67 proc. aktywów finansowych polskich gospodarstw domowych stanowią gotówka i depozyty, a około 27 proc. instrumenty rynku kapitałowego. W strefie euro proporcje wynoszą odpowiednio około 40 i 56 proc.

OKI ma zmniejszyć tę różnicę i skierować część oszczędności do przedsiębiorstw poszukujących kapitału. Większy napływ krajowych pieniędzy może zwiększyć płynność GPW, ułatwić finansowanie mniejszych spółek i ograniczyć zależność rynku od inwestorów zagranicznych.

Rządowe prognozy są nawet bardziej długoterminowe. Według informacji przedstawionych podczas prac komisji senackiej dzięki OKI na GPW może trafić około 25 mld zł do 2030 roku oraz 74 mld zł do 2040 roku.

Ustawa przeszła przez Senat

Sejm uchwalił ustawę 3 lipca 2026 roku. Następnie Senat przyjął ją 22 lipca bez poprawek. Planowany termin wejścia przepisów w życie to 1 stycznia 2027 roku, pod warunkiem zakończenia procesu ustawodawczego.

Skala napływu pieniędzy na giełdę będzie zależała od ostatecznej oferty instytucji finansowych, kosztów dodatkowych usług oraz zainteresowania osób, które dotychczas korzystały głównie z lokat. Prognozowane 23 mld zł nie jest więc kwotą gwarantowaną, lecz scenariuszem opartym na przewidywanej liczbie rachunków i zachowaniu ich właścicieli.

Czytaj także:

Polacy masowo donoszą do skarbówki. 70 proc. skarg ma podłoże prywatne

Tylko co piąty Polak nie boi się bezrobocia. Stabilny etat staje się luksusem

O 1/5 więcej wypadków przy pracy. Ponad 17 tys. poszkodowanych