- Przekazywanie 2 proc. PIT związkom wyznaniowym jest analizowanym wariantem, a nie przyjętym projektem rządu.
- Przy udziale połowy podatników ubytek dochodów budżetowych oszacowano na około 2 mld zł rocznie.
- Obecny Fundusz Kościelny ma w 2026 roku do dyspozycji około 272,6 mln zł.
2 proc. PIT dla Kościołów pod lupą rządu
Sprawa wróciła za sprawą petycji dotyczącej finansowania Kościołów i związków wyznaniowych. Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zajmowała się propozycją zastąpienia Funduszu Kościelnego mechanizmem, w którym podatnik mógłby wskazać organizację religijną otrzymującą część jego PIT.
Nie byłby to dodatkowy podatek nakładany na wiernych. Podatnik decydowałby o przeznaczeniu części już należnego podatku. Dla budżetu oznaczałoby to jednak mniejsze dochody, ponieważ wskazana kwota nie pozostawałaby w państwowej kasie.
W odpowiedzi przygotowanej dla Sejmu przedstawiciele rządu podkreślili, że wprowadzenie takiego rozwiązania „z dużym prawdopodobieństwem skutkowałoby wyższymi kosztami dla budżetu państwa niż wydatki ponoszone obecnie w ramach Funduszu Kościelnego”. Dokument podpisał Paweł Bejda, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, a jego ustalenia opisał Bankier.pl.
Budżet może stracić nawet 2 mld zł
Rządowe wyliczenia oparto na dochodach z PIT sięgających około 200 mld zł w 2025 roku. Gdyby połowa podatników zdecydowała się przekazać 2 proc. podatku wybranemu związkowi wyznaniowemu, ubytek dochodów wyniósłby około 2 mld zł. Przy udziale jednej czwartej podatników byłby to około 1 mld zł.
Są to scenariusze poglądowe, a nie prognoza zachowania podatników. Ostateczny koszt zależałby między innymi od liczby uczestników, wysokości płaconych przez nich podatków oraz szczegółowych zasad podziału pieniędzy.
Dla porównania Fundusz Kościelny otrzymał w budżecie państwa na 2026 rok około 272,6 mln zł. Wariant zakładający ubytek na poziomie 2 mld zł byłby więc ponad siedem razy droższy od obecnego rozwiązania.
Na co przeznaczany jest Fundusz Kościelny
Fundusz Kościelny powstał w 1950 roku jako forma rekompensaty za przejęte przez państwo nieruchomości należące do związków wyznaniowych. Mogą z niego korzystać Kościoły i związki wyznaniowe posiadające uregulowaną sytuację prawną, nie tylko Kościół katolicki.
Obecnie około 95 proc. wydatków Funduszu przeznaczanych jest na składki emerytalne, rentowe i zdrowotne części duchownych. Pozostałe pieniądze mogą wspierać działalność społeczną, charytatywną oraz remonty wybranych obiektów sakralnych.
Zmiana modelu finansowania wymagałaby zatem rozstrzygnięcia, kto opłacałby składki duchownych po likwidacji Funduszu. Problem dotyczy szczególnie mniejszych wspólnot, które mają niewielu wiernych, ale utrzymują obiekty zabytkowe i prowadzą działalność społeczną.
Prof. Maksymilian Stanulewicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza zwraca uwagę, że obecny Fundusz nie jest dużym obciążeniem w porównaniu z możliwym kosztem odpisu podatkowego. Ekspert ostrzega również, że system oparty na liczbie deklaracji podatników mógłby osłabić finansowo mniejsze związki wyznaniowe.
Decyzji nadal nie ma
W ramach prac międzyresortowych rozpatrywano kilka wariantów reformy. Żaden z nich nie uzyskał dotychczas akceptacji ministra finansów, między innymi z powodu konsekwencji dla budżetu. Przedstawiciele Kościołów również wskazują, że nie otrzymali jeszcze kompletnej propozycji, którą można byłoby formalnie ocenić.
Najważniejsze pytania dotyczą wysokości ewentualnego odpisu, finansowania składek duchownych, zasad podziału pieniędzy oraz zabezpieczenia interesów małych wspólnot. Bez odpowiedzi na te kwestie propozycja 2 proc. PIT pozostaje wariantem analitycznym, a nie zapowiedzią nowego prawa.
Czytaj także:
Polacy masowo donoszą do skarbówki. 70 proc. skarg ma podłoże prywatne
Tylko co piąty Polak nie boi się bezrobocia. Stabilny etat staje się luksusem
O 1/5 więcej wypadków przy pracy. Ponad 17 tys. poszkodowanych



