• Jan Puhl z tygodnika „Der Spiegel” mówi o rosnącym uznaniu Niemców dla zmian zachodzących w Polsce.
  • Polska gospodarka urosła w 2025 roku o 3,6 proc., podczas gdy niemiecka zaledwie o 0,2 proc.
  • Powołanie pełnomocnika do spraw promocji marki Polski ma pomóc przełożyć sukces gospodarczy na wizerunek kraju.

Niemcy zazdroszczą Polsce gospodarki i reform

„Polska tak dobrze się rozwija, iż Polacy przestali mieć kompleks Zachodu”, powiedział Jan Puhl, publicysta „Der Spiegel”, w rozmowie z Polską Agencją Prasową opublikowanej przez Bankier.pl.

Według niego Niemcy, którzy znają Polskę z podróży, kontaktów zawodowych lub współpracy biznesowej, dostrzegają tempo zmian i porównują je z problemami własnego kraju. Puhl zwraca uwagę, że w części obszarów to właśnie Polska może być obecnie oceniana jako państwo rozwijające się sprawniej.

Nie jest to jednak wynik ogólnoniemieckiego badania opinii publicznej, lecz ocena publicysty zajmującego się Polską i Europą Środkową. W Niemczech nadal silne są stereotypy, a wiedza o Polsce pozostaje mniejsza niż znajomość Francji, Hiszpanii czy Włoch.

Polska rośnie znacznie szybciej niż Niemcy

Dane gospodarcze pokazują, skąd bierze się taka różnica w ocenach. Według wstępnego szacunku GUS polski PKB wzrósł w 2025 roku realnie o 3,6 proc. Popyt krajowy zwiększył się o 4 proc., wartość dodana w przemyśle o 3 proc., a w handlu i naprawach o 4,2 proc.

W tym samym czasie niemiecka gospodarka urosła tylko o 0,2 proc. Jak podał niemiecki urząd statystyczny Destatis, był to pierwszy wzrost po dwóch latach recesji. Niemiecki przemysł nadal zmaga się jednak z osłabieniem eksportu, rosnącą konkurencją z Chin, wysokimi kosztami oraz spadkiem inwestycji w maszyny i budownictwo.

Różnica między wzrostem Polski i Niemiec nie oznacza, że polska gospodarka stała się większa lub zamożniejsza. Niemcy nadal pozostają największą gospodarką Unii Europejskiej i najważniejszym partnerem handlowym Polski. Pokazuje jednak, że dystans rozwojowy może się zmniejszać, zwłaszcza gdy jedna gospodarka rośnie szybko, a druga pozostaje w stagnacji.

Zmienia się obraz Polski za granicą

Znaczenie mają również doświadczenia osób odwiedzających Polskę. W 2025 roku przyjechało tu około 1,7 mln turystów z Niemiec, co uczyniło ich największą grupą zagranicznych gości. Bezpośredni kontakt z polskimi miastami, transportem, usługami i infrastrukturą może podważać wcześniejsze wyobrażenia o kraju.

Zmiana wizerunku ma znaczenie gospodarcze. Lepsze postrzeganie Polski może wspierać turystykę, eksport, napływ inwestycji oraz rekrutację specjalistów. Dla przedsiębiorstw istotne jest także to, czy kraj kojarzy się z przewidywalnością, technologią i wysoką jakością, czy jedynie z niższymi kosztami produkcji.

Jednocześnie szybszy wzrost nie rozwiązuje wszystkich problemów. Polska nadal mierzy się między innymi z demografią, niedoborem pracowników, wysokimi cenami energii i niższą produktywnością niż najbardziej rozwinięte państwa Europy Zachodniej.

Rząd chce budować spójną markę Polski

Pod koniec lipca Rada Ministrów ustanowiła pełnomocnika rządu do spraw promocji marki Polski. Podstawą jest rozporządzenie opublikowane w Dzienniku Ustaw. Zadaniem pełnomocnika ma być koordynowanie działań promocyjnych i tworzenie spójnego obrazu kraju za granicą.

To ważne, ponieważ dynamiczny rozwój gospodarczy nie przekłada się automatycznie na rozpoznawalność. Potrzebna jest współpraca administracji, przedsiębiorstw, instytucji kultury, nauki i organizacji turystycznych.

Wypowiedź Jana Puhla wskazuje, że proces zmiany wizerunku już trwa. Kolejnym etapem będzie wykorzystanie gospodarczych sukcesów do budowy trwałej reputacji Polski, bez pomijania problemów, które mogą spowolnić dalsze doganianie Zachodu.

Czytaj także:

Polacy masowo donoszą do skarbówki. 70 proc. skarg ma podłoże prywatne

Tylko co piąty Polak nie boi się bezrobocia. Stabilny etat staje się luksusem

O 1/5 więcej wypadków przy pracy. Ponad 17 tys. poszkodowanych