• Zaległości polskiego przetwórstwa przemysłowego wzrosły w rok o 17,7 proc., do 8,86 mld zł.
  • Problemy z terminową spłatą zobowiązań ma 26 771 firm, niemal tyle samo co przed rokiem.
  • Najwięcej zalegają producenci żywności, ale najszybciej rośnie dług firm chemicznych, tekstylnych i producentów tworzyw sztucznych.

Polski przemysł ma prawie 8,9 mld zł zaległości

Z najnowszych danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK wynika, że na koniec lipca 2026 roku przeterminowane zobowiązania przetwórstwa przemysłowego wynosiły 8,86 mld zł. W ciągu 12 miesięcy ich wartość zwiększyła się o 17,7 proc.

W tym samym okresie liczba przedsiębiorstw mających zaległości wzrosła zaledwie o 0,04 proc., do 26 771. Problem nie polega więc na gwałtownym przybywaniu nowych dłużników. Znacznie większe kwoty pozostają niespłacone przez przedsiębiorstwa, które już wcześniej miały kłopoty z regulowaniem zobowiązań.

Średnia zaległość przypadająca na jedną firmę przemysłową zwiększyła się z około 284 tys. zł do 331 tys. zł. Oznacza to wzrost o około 47 tys. zł w ciągu roku.

„Coraz szybciej rośnie wartość zaległych zobowiązań przedsiębiorstw, które już wcześniej miały problemy z terminowym regulowaniem płatności” – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Najwięcej zalega branża spożywcza

Największa część całego przeterminowanego zadłużenia przypada na producentów artykułów spożywczych. Ich zaległości wynoszą blisko 1,5 mld zł, co odpowiada około 16,9 proc. całego długu przetwórstwa przemysłowego. Zobowiązania tej wartości dotyczą 2671 przedsiębiorstw.

Nie jest to jednak branża, w której zadłużenie rośnie najszybciej. Pod względem dynamiki na pierwszym miejscu znaleźli się producenci chemikaliów i wyrobów chemicznych. Ich zaległości zwiększyły się aż o 38,9 proc., do 123,3 mln zł.

Kolejne miejsca zajmują producenci wyrobów tekstylnych ze wzrostem o 25,1 proc., do 130,6 mln zł, oraz firmy produkujące wyroby z gumy i tworzyw sztucznych. W ich przypadku zaległości wzrosły o 24,5 proc., do 479,1 mln zł.

Mocno zwiększyły się również problemy branży meblarskiej. Jej zaległości urosły o 21,1 proc., do 413,3 mln zł.

83 proc. producentów ma klientów płacących po terminie

Problemy z zatorami płatniczymi są znacznie szersze niż sama grupa przedsiębiorstw wpisanych do baz dłużników.

Z badania Skaner MŚP za III kwartał 2026 roku wynika, że aż 83 proc. firm produkcyjnych ma klientów, którzy płacą po terminie. Ponad połowa przedsiębiorstw produkcyjnych miała w ciągu ostatnich trzech miesięcy należności przeterminowane o więcej niż 30 dni. To więcej niż w sektorze handlu i usług.

Ponad jedna czwarta firm produkcyjnych czekała na pieniądze dłużej niż 60 dni. Dla przedsiębiorstwa oznacza to konieczność finansowania wynagrodzeń, energii, materiałów i kolejnych zamówień mimo braku zapłaty za towar lub usługę, które zostały już dostarczone.

Według badania 58 proc. producentów mających klientów płacących po terminie deklaruje, że opóźnienia wpływają na kondycję przedsiębiorstwa. Problemy mogą ograniczać płynność, utrudniać terminowe regulowanie własnych rachunków i wstrzymywać inwestycje.

Jeden nie płaci, problem przechodzi na kolejną firmę

Przemysł jest szczególnie podatny na skutki zatorów płatniczych ze względu na rozbudowane łańcuchy dostaw. Producent, który nie dostaje pieniędzy od odbiorcy, nadal musi płacić swoim dostawcom, pracownikom i bankom.

Dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, zwraca uwagę, że długie oczekiwanie na pieniądze zwiększa presję na płynność i może przenosić problemy na kolejnych uczestników łańcucha dostaw.

Sytuację pogarsza słabsza koniunktura. Sierpniowy wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu wyniósł 48,3 pkt, wobec 49 pkt miesiąc wcześniej. Wynik poniżej 50 pkt wskazuje na pogarszanie się warunków w sektorze. Był to już szesnasty miesiąc z rzędu z odczytem poniżej tej granicy.

Jednocześnie dane nie oznaczają, że cały przemysł pogrąża się w kryzysie. W 2025 roku produkcja sprzedana przemysłu zwiększyła się realnie o 3,1 proc., a w samym przetwórstwie o 3,4 proc. W Polsce działa około 239 tys. aktywnych firm przetwórstwa przemysłowego, podczas gdy zaległości odnotowano u niespełna 27 tys. z nich.

Długi rosną szybciej niż liczba dłużników

Najważniejszym sygnałem ostrzegawczym nie jest więc liczba przedsiębiorstw mających problemy, lecz tempo narastania ich zobowiązań. W ciągu roku liczba dłużników praktycznie stała w miejscu, podczas gdy wartość zaległości zwiększyła się o niemal 18 proc.

Oznacza to koncentrację problemów finansowych w części przedsiębiorstw, które coraz głębiej wpadają w zadłużenie. Przy słabszym popycie, wysokich kosztach finansowania i opóźnieniach ze strony kontrahentów może to zwiększać ryzyko przenoszenia problemów płynnościowych na kolejne firmy.

Dla przemysłu szczególnie istotne będą więc nie tylko kolejne dane o produkcji, ale również to, czy przedsiębiorstwa zaczną szybciej odzyskiwać należności. Na razie statystyki pokazują odwrotny kierunek: fabryki nadal produkują, ale niezapłacone rachunki rosną znacznie szybciej niż liczba firm mających problemy.

Czytaj także:

Zwrot ws. elektrowni i kopalni węgla. Rząd chce utrzymać je dłużej

Rosja się zbroi. Rekordowe wydatki na wojsko kosztem rosnącego długu

3,31 zł za litr benzyny trafia do państwa. To prawie połowa ceny