• W czerwcu wskaźnik koniunktury w przetwórstwie przemysłowym był ujemny w 13 województwach.
  • W transporcie i gospodarce magazynowej negatywne oceny przeważały w 10 województwach.
  • W Opolskiem aż 95,4 proc. firm transportowych wskazało koszty zatrudnienia jako barierę działalności.

Polskie firmy poprawę widzą głównie na papierze

GUS wskazuje, że od początku 2026 r. regionalny wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w większości analizowanych obszarów gospodarki był lepszy niż w analogicznych miesiącach poprzedniego roku. W czerwcu poprawę rok do roku odnotowano m.in. w budownictwie w 14 województwach, w zakwaterowaniu i gastronomii w 13, a w transporcie i gospodarce magazynowej oraz informacji i komunikacji w 11 województwach. W przetwórstwie przemysłowym poprawa wystąpiła w 9 województwach.

Ta poprawa nie oznacza jednak, że sytuacja firm jest dobra. Ten sam raport pokazuje, że pozytywne nastroje dominowały przede wszystkim w zakwaterowaniu i gastronomii, informacji i komunikacji, handlu hurtowym oraz budownictwie. Odmienna sytuacja utrzymywała się w przetwórstwie przemysłowym, handlu detalicznym oraz transporcie i gospodarce magazynowej. W tych obszarach w większości województw wskaźnik pozostawał poniżej poziomu neutralnego.

To ważny sygnał dla gospodarki, bo przemysł i transport są ze sobą mocno powiązane. Jeżeli fabryki ograniczają zamówienia albo ostrożniej patrzą na sprzedaż, szybko odczuwają to przewoźnicy, magazyny i firmy logistyczne. Słabszy popyt w przemyśle oznacza mniej przewozów, słabszą rotację towarów i większą presję na ceny usług.

Przemysł: tylko trzy województwa na plusie

Najbardziej niepokojący obraz widać w przetwórstwie przemysłowym. W czerwcu przedsiębiorcy tylko z trzech województw ocenili koniunkturę pozytywnie: mazowieckiego, podkarpackiego i małopolskiego. Najwyższą wartość regionalnego wskaźnika R-BCI odnotowano w województwie mazowieckim, 4,6, następnie w podkarpackim, 3,9, oraz małopolskim, 2,6.

W pozostałych województwach wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym utrzymywał się poniżej zera. Najbardziej pesymistyczne oceny odnotowano w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie wskaźnik wyniósł minus 8,1. Słabo wypadły także województwa łódzkie, minus 6,4, oraz opolskie, minus 6,0.

GUS wyjaśnia, że negatywne oceny w przemyśle wynikały głównie z pesymistycznych opinii przedsiębiorców dotyczących zarówno bieżącej, jak i przewidywanej ogólnej sytuacji gospodarczej ich firm. To oznacza, że problem nie dotyczy tylko jednego słabszego miesiąca. W większości województw przemysł nie widzi jeszcze trwałego odbicia.

Słaby popyt i koszty uderzają w producentów

Pesymizm w przemyśle widać także w barierach zgłaszanych przez firmy. W pierwszym półroczu 2026 r. koszty zatrudnienia pozostawały główną barierą działalności przedsiębiorstw przemysłowych w większości województw. W czerwcu najczęściej wskazywały je firmy ze świętokrzyskiego, 60,9 proc., zachodniopomorskiego, 56,0 proc., oraz warmińsko-mazurskiego, 54,8 proc.

Równie ważnym problemem był niedostateczny popyt na rynku krajowym. W czerwcu tę barierę najczęściej zgłaszały przedsiębiorstwa ze świętokrzyskiego, 55,5 proc., podlaskiego, 54,8 proc., oraz łódzkiego, 50,7 proc. Dla przemysłu to szczególnie niebezpieczne połączenie: firmy jednocześnie odczuwają presję kosztową i nie mają pewności, czy popyt pozwoli im przerzucić wyższe koszty na odbiorców.

W praktyce taka sytuacja może ograniczać nowe inwestycje, zatrudnienie i skłonność do podwyżek. Gdy przedsiębiorca widzi słaby popyt, rosnące koszty i niepewne prognozy, często odkłada decyzje rozwojowe albo ogranicza ryzyko. To może być jeden z powodów, dla których poprawa wskaźnika względem 2025 r. nie przekłada się jeszcze na realny optymizm w firmach.

Transport: tylko 6 województw z przewagą pozytywnych ocen

Transport i gospodarka magazynowa również pozostają pod presją. W czerwcu pozytywne oceny koniunktury przeważały nad negatywnymi tylko w 6 województwach. Dodatnie wartości wskaźnika odnotowano m.in. w warmińsko-mazurskim, 6,3, lubuskim, 5,6, oraz mazowieckim, pomorskim i śląskim, po 5,4.

Skoro dodatnie oceny dominowały tylko w 6 województwach, oznacza to, że w 10 regionach branża pozostawała poniżej poziomu neutralnego. GUS podaje też, że w większości województw od początku roku przedsiębiorcy z transportu i magazynowania zazwyczaj negatywnie oceniali bieżący popyt oraz bieżącą sprzedaż usług. Pesymistyczne pozostawały również prognozy dotyczące popytu i sprzedaży w perspektywie najbliższych trzech miesięcy.

To mocny sygnał ostrzegawczy. Transport jest jednym z sektorów, który szybko reaguje na zmianę aktywności w przemyśle i handlu. Jeżeli przewoźnicy widzą słabszy popyt, oznacza to, że problemy mogą wykraczać poza samą logistykę i dotyczyć szerszego obiegu zamówień w gospodarce.

W Opolskiem 95,4 proc. firm transportowych wskazuje koszty pracy

Najbardziej uderzająca liczba w raporcie dotyczy kosztów pracy w transporcie. W czerwcu 2026 r. w województwie opolskim aż 95,4 proc. firm z transportu i gospodarki magazynowej wskazało koszty zatrudnienia jako barierę działalności. Bardzo wysokie odsetki odnotowano także w województwie dolnośląskim, 80,8 proc., oraz świętokrzyskim, 80,0 proc.

GUS podaje, że w pierwszym półroczu do województw o najwyższym odsetku firm transportowych wskazujących koszty zatrudnienia należały dolnośląskie i opolskie. W obu regionach przez cały analizowany okres barierę tę wskazywało ponad 75 proc. przedsiębiorstw.

Dla branży działającej często na niskich marżach to poważny problem. Koszty zatrudnienia są trudne do szybkiego obniżenia, a jednocześnie przewoźnicy nie zawsze mogą łatwo podnieść ceny usług. Jeśli klienci ograniczają zamówienia, a popyt jest oceniany negatywnie, rosnące koszty pracy bezpośrednio uderzają w rentowność.

Prognozy na kolejne miesiące też są słabe

Najgorsze w danych GUS jest to, że pesymizm nie kończy się na bieżącej ocenie sytuacji. W większości województw prognozy dotyczące ogólnej sytuacji gospodarczej przedsiębiorstw na najbliższe trzy miesiące były w wielu obszarach pozytywne, ale wyjątkiem były m.in. transport i przetwórstwo przemysłowe. Negatywne opinie przeważały w transporcie i gospodarce magazynowej w 12 województwach, a w przetwórstwie przemysłowym w 11 województwach.

To oznacza, że firmy z dwóch kluczowych sektorów nie tylko słabo oceniają obecną sytuację, ale w wielu regionach spodziewają się problemów także w kolejnym kwartale. W takim otoczeniu trudno oczekiwać gwałtownego przyspieszenia inwestycji, zatrudnienia czy zamówień.

Raport pokazuje też, że decyzje przedsiębiorców dotyczące wynagrodzeń pracowników najczęściej zależały od sytuacji finansowej firm. Było to szczególnie widoczne w przetwórstwie przemysłowym i handlu hurtowym, gdzie w czerwcu ten czynnik był najczęściej wskazywany we wszystkich województwach.

Czytaj także:

Lider wciąż ma męską twarz? 76 proc. pracowników przyznaje to wprost

Cudzoziemcy wchłaniani przez polski rynek pracy. Ich znaczenie rośnie

Ani euro więcej na broń dla Ukrainy. Słowacja mówi pas