- Według CBRE największy przyrost liczby sklepów odnotowała kategoria „dom”, w której przybyło 85 lokali.
- Rynek wzbogacił się także o 72 sklepy spożywcze, 70 punktów usługowych oraz 52 restauracje i kawiarnie.
- Około 30 nowych marek rozpoczęło działalność w Polsce, a najemcy coraz częściej patrzą poza tradycyjne centra handlowe.
To ważna informacja dla właścicieli centrów handlowych, parków handlowych, inwestorów i samorządów. Handel stacjonarny nie znika pod presją internetu, ale zmienia funkcję: coraz częściej ma być bliżej codziennych tras klientów, łączyć sprzedaż z doświadczeniem i uzupełniać kanały online.
Rynek handlowy rośnie, ale ekspansja jest bardziej selektywna
CBRE wskazuje, że polski rynek handlowy „nie zwalnia tempa rozwoju”. Największą aktywność pod względem liczby otwarć i zamknięć nadal wykazują marki modowe. To segment o dużej rotacji, w którym sieci szybko testują formaty, relokują sklepy i dopasowują powierzchnie do sprzedaży wielokanałowej.
Najbardziej widoczny dodatni bilans dotyczy jednak innych kategorii. Liczba lokali z segmentu „dom” wzrosła o 85, co było najlepszym wynikiem spośród analizowanych branż. Przybyły także 72 sklepy spożywcze, 70 punktów usługowych oraz 52 restauracje i kawiarnie. Według CBRE wzrost objął również kategorie produktów medycznych, motoryzacyjnych i sportowych.
Takie dane pokazują, że najemcy nie koncentrują się wyłącznie na klasycznym handlu odzieżowym. Coraz większe znaczenie mają funkcje codzienne: jedzenie, zdrowie, usługi, wyposażenie mieszkania, sport i gastronomia. Dla obiektów handlowych oznacza to konieczność budowy oferty, która nie opiera się wyłącznie na okazjonalnych zakupach, ale przyciąga klienta regularnie.
Sklep stacjonarny nadal ma sens w modelu omnichannel
Jednym z kluczowych wniosków z raportu CBRE jest utrzymująca się rola sklepów stacjonarnych w strategiach omnichannel. E-commerce nie zastępuje tradycyjnego handlu w kategoriach, w których klient chce zobaczyć, dotknąć, przymierzyć albo szybko odebrać produkt.
„Sprzedaż tradycyjna utrzymuje stabilną pozycję, szczególnie w kategoriach wymagających bezpośredniego kontaktu z produktem lub usługą. Dla wielu marek sklep stacjonarny pozostaje kluczowym elementem strategii omnichannel – miejscem budowania relacji z klientem, wzmacniania wizerunku oraz testowania nowych konceptów” – mówi Anna Wysocka, szefowa działu handlowego w CBRE.
Znaczenie sklepów stacjonarnych potwierdzają także wcześniejsze badania CBRE dotyczące zachowań konsumentów. Z analizy firmy wynika, że 60 proc. respondentów odwiedza centra handlowe, aby zobaczyć produkt na żywo, a 56 proc. robi to, by go przymierzyć lub sprawdzić jakość. To tłumaczy, dlaczego galerie i parki handlowe pozostają ważne nawet dla marek mocno rozwijających sprzedaż online.
Globalne marki patrzą na Polskę, ale wybierają lokalizacje ostrożniej
Według CBRE w minionym roku działalność w Polsce rozpoczęło około 30 nowych graczy, zarówno międzynarodowych, jak i krajowych. W tej grupie znalazły się marki powracające na rynek oraz koncepty przechodzące z kanału online do offline. Nowi operatorzy reprezentują szerokie spektrum branż: od health & beauty i mody, przez akcesoria, po specjalistyczną żywność i gastronomię.
Najwięcej debiutów nadal zaczyna się w centrach handlowych, ale strategia ekspansji staje się bardziej zróżnicowana. Coraz częściej uzupełniają ją parki handlowe oraz ulice handlowe. Dla marek oznacza to możliwość docierania do klientów w różnych sytuacjach zakupowych: w dużej galerii, w lokalnym parku handlowym, przy głównej ulicy miasta albo w sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych.
CBRE zwraca uwagę, że decyzje ekspansyjne są dziś podejmowane bardziej selektywnie, na podstawie analizy przepływów klientów, struktury otoczenia i potencjału konkretnej lokalizacji. To ważna zmiana dla właścicieli nieruchomości komercyjnych. Sam adres w centrum miasta albo w galerii nie wystarcza, jeśli nie idą za nim ruch, dostępność, właściwy miks najemców i dopasowanie do codziennych potrzeb konsumentów.
Handel idzie bliżej mieszkańców i codziennych tras klientów
Raport CBRE pokazuje, że coraz większe znaczenie zyskują ulice handlowe, lokale w inwestycjach mieszkaniowych oraz powierzchnie w hubach biurowych. Dla najemców są one równoległym kierunkiem rozwoju sieci, a nie tylko dodatkiem do obecności w centrach handlowych.
Obecność przy ulicach handlowych pozwala markom być bliżej codziennych tras klientów. W dużych miastach w takich lokalizacjach dominują segmenty mody, gastronomii, beauty & wellness, usług medycznych oraz showroomów. To formaty, które korzystają z widoczności, ruchu pieszego i bezpośredniego kontaktu z miejskim konsumentem.
Ten kierunek wpisuje się w szerszy trend rozwoju handlu w mniejszych i bardziej lokalnych formatach. W innym raporcie CBRE wskazało, że sektor handlowy przyciągnął w pierwszym kwartale 2026 r. niemal jedną trzecią całkowitej wartości inwestycji w nieruchomości komercyjne w Polsce, osiągając wolumen blisko 320 mln euro. Ponad połowa nowej powierzchni powstaje w małych miastach.
Konsumpcja wspiera handel, ale rynek musi walczyć o klienta
Tłem dla aktywności najemców jest nadal dodatnia dynamika konsumpcji. Według najnowszych danych GUS sprzedaż detaliczna w cenach stałych w maju 2026 r. była wyższa o 3,0 proc. rok do roku, a w okresie od stycznia do maja wzrosła o 2,9 proc. w skali roku.
Nie oznacza to jednak prostego powrotu do dawnych modeli. Klienci są bardziej wrażliwi na ceny, porównują oferty online, oczekują wygody i szybkiej dostępności produktów. Dlatego rynek handlowy rozwija się w kierunku formatów, które łączą zakupy z usługami, gastronomią, rozrywką, odbiorem zamówień internetowych i doświadczeniem marki.
Czytaj także:
Lider wciąż ma męską twarz? 76 proc. pracowników przyznaje to wprost
Cudzoziemcy wchłaniani przez polski rynek pracy. Ich znaczenie rośnie


