- Zaledwie 35 proc. Polaków deklaruje, że wystarcza im na wszystkie potrzeby i mogą regularnie oszczędzać.
- Dla 73 proc. badanych największą część wydatków stanowią żywność i produkty codziennego użytku.
- Co trzeci respondent musiał w ostatnim roku sięgnąć po oszczędności z powodu rosnących kosztów życia.
Tylko 35 proc. Polaków może regularnie oszczędzać
Z badania przeprowadzonego na zlecenie VeloBanku wynika, że 35 proc. respondentów ocenia swoją sytuację finansową jako stabilną. Osoby te twierdzą, że wystarcza im na wszystkie potrzeby i jednocześnie mogą odkładać pieniądze.
Pomiędzy poszczególnymi grupami występują jednak duże różnice. Regularnie oszczędzać może 42 proc. osób z wyższym wykształceniem, ale tylko 22 proc. respondentów z wykształceniem podstawowym lub zawodowym. Stabilną sytuację częściej deklarują również mężczyźni. Takiej odpowiedzi udzieliło 37 proc. panów i 33 proc. kobiet.
Co czwarty Polak może pokryć bieżące wydatki, ale nie jest w stanie tworzyć oszczędności. Kolejne 20 proc. badanych czasami musi korzystać z pieniędzy odłożonych wcześniej, aby domknąć domowy budżet.
Znacznie trudniejszą sytuację wskazuje 15 proc. ankietowanych, którym wystarcza jedynie na podstawowe potrzeby. Natomiast 3 proc. korzysta z pomocy bliskich, pożyczek albo kredytów, aby opłacić codzienne koszty życia.
Żywność pochłania największą część budżetu
Aż 73 proc. badanych wskazało żywność i produkty codziennego użytku jako jedną z kategorii pochłaniających najwięcej pieniędzy. Znaczenie tych wydatków zwiększa się wraz z wiekiem.
Żywność jest największym obciążeniem dla 83 proc. osób po 55. roku życia oraz 80 proc. respondentów w wieku od 45 do 54 lat. Wśród osób mających od 18 do 34 lat wskazuje ją 59 proc. badanych.
Na drugim miejscu znalazło się utrzymanie domu, obejmujące między innymi czynsz i media. Tę kategorię wskazało 61 proc. respondentów. Kolejne miejsca zajmują zdrowie, leczenie i leki z wynikiem 33 proc. oraz transport i utrzymanie samochodu, na które wskazało 31 proc. ankietowanych.
Dla 14 proc. badanych istotną pozycją w budżecie jest spłata kredytów i pożyczek. Taki sam odsetek wymienił ubrania i kosmetyki. Podróże znalazły się wśród największych wydatków tylko dla 12 proc. respondentów.
Badani mogli wskazać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki poszczególnych kategorii nie sumują się do 100 proc.
Młodzi najczęściej sięgają po zgromadzone oszczędności
Rosnące koszty życia szczególnie mocno wpływają na finanse osób pomiędzy 25. a 34. rokiem życia. Aż 46 proc. przedstawicieli tej grupy przyznało, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy musiało wykorzystać część oszczędności z powodów ekonomicznych.
„Co trzeci badany w ciągu ostatnich 12 miesięcy musiał sięgnąć po oszczędności z powodu sytuacji gospodarczej i rosnących kosztów życia” – wskazuje Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.
Według eksperta osoby w wieku od 25 do 34 lat powinny teoretycznie znajdować się na etapie dynamicznego wzrostu dochodów. Jednocześnie jest to okres, w którym pojawiają się wysokie koszty związane z zakupem lub wynajmem mieszkania, zakładaniem rodziny i wychowywaniem dzieci.
W całej badanej populacji 20 proc. ankietowanych przyznało, że czasami korzysta ze zgromadzonych środków na pokrycie bieżących kosztów. W grupie od 25 do 34 lat odsetek ten wyniósł 27 proc., a wśród osób w wieku od 35 do 44 lat 25 proc.
Wolne pieniądze najczęściej trafiają na podróże
Jeżeli po opłaceniu bieżących wydatków pozostaje finansowa nadwyżka, Polacy najczęściej przeznaczają ją na podróże i wakacje. Taką odpowiedź wskazało 35 proc. respondentów. Na drugim miejscu znalazło się oszczędzanie z wynikiem 29 proc.
Skłonność do odkładania dodatkowych pieniędzy zwiększa się wraz z wiekiem. Oszczędności wybiera 35 proc. osób powyżej 55. roku życia, ale tylko 13 proc. respondentów w wieku od 18 do 24 lat.
Na ubrania i kosmetyki wolne środki przeznacza 22 proc. ankietowanych, na hobby 21 proc., a na zdrowie i profilaktykę 20 proc. Inwestowanie wskazało tylko 6 proc. respondentów. Z tej możliwości korzysta 9 proc. mężczyzn i 3 proc. kobiet.
Niewielki odsetek osób przeznaczających nadwyżki na inwestycje może wynikać nie tylko z braku zainteresowania rynkiem kapitałowym. Dla wielu gospodarstw domowych podstawowym problemem pozostaje brak regularnej nadwyżki, którą można byłoby ulokować na dłuższy czas.
Konsumpcja nadal napędza polską gospodarkę
Wydatki gospodarstw domowych mają duże znaczenie dla całej gospodarki. Według wyliczeń VeloBanku opartych na danych GUS około 47 proc. łącznego wzrostu realnego PKB Polski w latach 2020-2025 pochodziło ze wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych.
Wzrost zakupów wspiera gospodarkę, ale struktura wydatków pokazuje, że znaczna część pieniędzy trafia na podstawowe potrzeby. Żywność, mieszkanie, zdrowie i transport pozostawiają wielu gospodarstwom niewielkie możliwości tworzenia poduszki finansowej.
Badanie wykonano w lipcu 2026 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 1040 pełnoletnich osób. Wyniki przedstawiają deklaracje respondentów, a nie dane pochodzące z rachunków bankowych. Pokazują jednak wyraźnie, że możliwość regularnego odkładania pieniędzy nadal nie jest standardem dla większości Polaków.
Czytaj także:
Ceny mieszkań jesienią: kupować czy czekać? Rynek wysyła sprzeczne sygnały
Elon Musk przegrał w sądzie. X musi ujawnić, jak naprawdę moderuje treści
Putin grozi firmom przejęciem majątku. Mają same bronić się przed dronam



