- Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej spadł z minus 9,9 do minus 10,2.
- Polacy gorzej oceniają sytuację gospodarczą kraju, ale nieco lepiej własne obecne finanse.
- Wyprzedzający wskaźnik wzrósł do minus 7,3, głównie dzięki większej wierze w możliwość oszczędzania.
Najnowsze badanie koniunktury konsumenckiej GUS pokazuje jednak, że sytuacja nie jest jednoznaczna. Ankietowani gorzej oceniają obecną kondycję całej gospodarki oraz przyszłość własnych finansów. Lepiej postrzegają natomiast możliwość dokonywania większych zakupów, swoje obecne portfele oraz perspektywę oszczędzania.
„W lipcu 2026 r. odnotowano pogorszenie nastrojów konsumenckich dotyczących obecnej sytuacji” – podał Główny Urząd Statystyczny.
Nastroje konsumentów nadal poniżej zera
Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej, określany skrótem BWUK, może przyjmować wartości od minus 100 do plus 100. Wynik ujemny oznacza, że wśród badanych przeważają osoby negatywnie oceniające sytuację.
W lipcu wskaźnik obniżył się o 0,3 punktu, do minus 10,2. To niewielkie pogorszenie względem czerwca, ale jednocześnie wynik wyraźnie lepszy niż przed rokiem. W lipcu 2025 roku BWUK znajdował się na poziomie minus 14. W ciągu dwunastu miesięcy poprawił się więc o 3,8 punktu.
Największy wpływ na lipcowy spadek miała ocena obecnej sytuacji ekonomicznej kraju. Jej saldo zmniejszyło się o 2,7 punktu, z minus 20,7 do minus 23,4. To zdecydowanie najgorzej oceniany element badania.
Pogorszyły się również oczekiwania dotyczące przyszłej sytuacji finansowej gospodarstw domowych. Wskaźnik spadł o 0,8 punktu, z minus 1,9 do minus 2,7.
Własne portfele oceniane nieco lepiej
Wbrew pierwotnemu ujęciu tematu Polacy nie ocenili gorzej obecnej sytuacji swoich gospodarstw domowych. Wskaźnik opisujący zmiany domowych finansów w ostatnich 12 miesiącach wzrósł o 0,3 punktu, z minus 6,3 do minus 6.
Wyraźniej poprawiła się ocena możliwości dokonywania obecnie ważnych zakupów. Odpowiedni wskaźnik wzrósł o 1,7 punktu, z minus 3,3 do minus 1,6. Był to najlepszy wynik wśród wszystkich elementów uwzględnianych przy obliczaniu bieżącego wskaźnika ufności.
Może to oznaczać, że część gospodarstw domowych zaczyna odczuwać skutki rosnących wynagrodzeń i niższej inflacji. Potwierdzają to opublikowane równolegle dane o handlu. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych zwiększyła się w czerwcu o 6,2 proc. rok do roku, wyraźnie przekraczając oczekiwania ekonomistów.
Poprawa bieżących możliwości zakupowych nie oznacza jednak pełnego powrotu optymizmu. Wszystkie najważniejsze wskaźniki nadal pozostają poniżej zera, a Polacy znacznie gorzej oceniają gospodarkę jako całość niż własną sytuację.
Polacy wierzą, że będą mogli więcej oszczędzać
Więcej optymizmu widać w ocenach przyszłości. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł o 0,4 punktu, z minus 7,7 do minus 7,3. Wskaźnik ten opisuje przewidywane tendencje w konsumpcji w kolejnych miesiącach.
Za poprawę odpowiada przede wszystkim większa wiara w możliwość oszczędzania pieniędzy. Saldo odpowiedzi dotyczących odkładania środków w ciągu najbliższych 12 miesięcy wzrosło aż o 4 punkty, z 12,3 do 16,3. Jest to jeden z nielicznych elementów badania, który osiąga dodatnią wartość.
Nieznacznie, o 0,1 punktu, poprawiły się również przewidywania dotyczące przyszłej kondycji polskiej gospodarki. Jednocześnie ankietowani gorzej ocenili perspektywy własnych finansów oraz przyszły poziom bezrobocia.
Dane pokazują więc nietypowy rozdźwięk. Polacy nie spodziewają się wyraźnej poprawy domowych budżetów, ale częściej uważają, że będą mogli odłożyć część dochodów. Może to świadczyć nie tylko o rosnących możliwościach finansowych, lecz także o większej ostrożności i ograniczaniu wydatków.
Wojna nadal wpływa na decyzje finansowe
GUS zapytał również o wpływ sytuacji w Ukrainie na odpowiedzi konsumentów. Umiarkowane znaczenie wojny zadeklarowało 41,5 proc. badanych, a znaczne 9,9 proc. Łącznie konflikt wpływał więc na oceny 51,4 proc. respondentów.
Duże zagrożenie dla polskiej gospodarki dostrzegało 22,2 proc. ankietowanych. W przypadku osobistych finansów taki poziom obaw wskazało 7,6 proc. badanych, wobec 6,2 proc. w czerwcu i 5,3 proc. w maju.
Większość pracujących nie spodziewa się jednak utraty zatrudnienia lub konieczności zamknięcia działalności. Takiej możliwości nie obawia się 54,6 proc. respondentów, a kolejne 30,6 proc. uważa ją za mało prawdopodobną.
Badanie przeprowadzono od 6 do 15 lipca 2026 roku na grupie 1311 respondentów. Wyniki wskazują, że nastroje konsumentów nadal pozostają kruche. Polacy ostrożnie podchodzą do gospodarki i własnej przyszłości finansowej, ale jednocześnie coraz częściej wierzą, że w najbliższym roku zdołają odłożyć pieniądze.
Czytaj także:
Sklepy zastąpiły ludzi chatbotami. 59 proc. klientów zrezygnowało przez to z zakupów
Szef AstraZeneki chce, by w Polsce podniesiono składkę zdrowotną. Aż o 44 proc.
Wygrali ze skarbówką 227 spraw. Firma i tak upadła, ponad tysiąc osób straciło pracę


