• Na koniec czerwca 2026 r. w rejestrze REGON było 5,498 mln podmiotów gospodarki narodowej.
  • Działalność miało zawieszoną 841,8 tys. podmiotów, czyli 15,3 proc. wszystkich wpisanych do REGON.
  • W czerwcu zarejestrowano 29,3 tys. nowych podmiotów, a wyrejestrowano 15,9 tys.

Zawieszone firmy to 15,3 proc. wszystkich podmiotów w REGON

Według najnowszej informacji GUS o rejestrze REGON, na koniec czerwca 2026 r. wpisanych było 5 498,1 tys. podmiotów gospodarki narodowej. W tej grupie 841,8 tys. miało zawieszoną działalność. To 15,3 proc. ogólnej liczby podmiotów znajdujących się w rejestrze.

W porównaniu z majem liczba zawieszonych podmiotów wzrosła o 0,3 proc. Miesiąc wcześniej GUS informował o 838,9 tys. podmiotów z zawieszoną działalnością, również odpowiadających za 15,3 proc. ogółu wpisanych do REGON. Skala problemu pozostaje więc stabilnie wysoka, ale czerwcowy wzrost pokazuje, że grupa firm pozostających w uśpieniu nie maleje.

Z danych GUS wynika jednocześnie, że w czerwcu 2026 r. zarejestrowano 29,3 tys. nowych podmiotów, o 6,5 proc. więcej niż w maju. Wyrejestrowano 15,9 tys. podmiotów, o 1,7 proc. mniej niż miesiąc wcześniej. Na pierwszy rzut oka bilans jest dodatni, ale duża liczba zawieszeń osłabia optymistyczny obraz przedsiębiorczości.

Zawieszenie działalności nie oznacza końca firmy

Zawieszenie działalności gospodarczej jest rozwiązaniem, które pozwala przedsiębiorcy czasowo zatrzymać aktywność bez zamykania firmy. Jak wyjaśnia Biznes.gov.pl, okres zawieszenia zależy od przedsiębiorcy, ale nie może być krótszy niż 30 dni. Jeżeli właściciel firmy nie wskaże daty wznowienia, działalność pozostaje zawieszona bezterminowo, do momentu wznowienia albo wykreślenia.

Dla wielu przedsiębiorców to forma przeczekania trudniejszego okresu. Zawieszenie pozwala ograniczyć część obowiązków i kosztów, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów. Firma może nadal mieć zobowiązania, umowy, leasingi, koszty księgowości, magazynowania, utrzymania domen, sprzętu albo relacji z kontrahentami. Dlatego masowa liczba zawieszonych podmiotów jest czymś więcej niż techniczną informacją z rejestru.

W praktyce część firm wróci do aktywności, gdy poprawi się popyt, spadną koszty albo właściciel znajdzie nowe źródło przychodów. Inne mogą z czasem zostać wykreślone z rejestru. To właśnie dlatego dane o zawieszeniach warto czytać razem z informacjami o nowych rejestracjach i wyrejestrowaniach.

Koszty i niepewność chłodzą decyzje przedsiębiorców

Wysoki udział zawieszonych firm wpisuje się w szerszy obraz ostrożności w biznesie. Przedsiębiorcy zmagają się z kosztami pracy, energii, finansowania, zmianami regulacyjnymi i niepewnością popytu. Szczególnie mocno odczuwają to małe firmy i jednoosobowe działalności, które mają mniejszą poduszkę finansową niż duże podmioty.

W raporcie rynku pracy opisanym przez PAP, Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, wskazywał, że biznes koncentruje się dziś na kontroli kosztów i elastycznym zarządzaniu zatrudnieniem. Jak podkreślił, „największym wyzwaniem pozostają rosnące koszty pracy oraz niepewność regulacyjna”.

To ważny kontekst dla danych GUS. Zawieszenie działalności często jest decyzją defensywną. Przedsiębiorca nie zamyka firmy, ale ogranicza ryzyko dalszych strat. Może to dotyczyć sezonowych usług, handlu, małych biznesów lokalnych, działalności zależnych od jednego kontrahenta albo firm, które powstały w okresie wysokiej koniunktury, a później zderzyły się z rosnącymi kosztami.

Nowe rejestracje nie wystarczą, jeśli firmy pozostają nieaktywne

Czerwcowe dane pokazują, że przedsiębiorczość w Polsce formalnie nadal rośnie. Liczba nowych rejestracji była wyższa niż liczba wyrejestrowań. To pozytywny sygnał, bo oznacza, że mimo trudności ludzie nadal zakładają firmy, spółki i inne podmioty gospodarki narodowej.

Problem polega na tym, że sama liczba wpisów w REGON nie mówi jeszcze, ile podmiotów realnie prowadzi aktywną działalność, zatrudnia pracowników, inwestuje, kupuje usługi i płaci podatki od bieżącej sprzedaży. Jeżeli ponad 15 proc. zarejestrowanych podmiotów jest zawieszonych, to część potencjału gospodarczego pozostaje poza rynkiem.

Dla państwa oznacza to mniejszą aktywność podatkową i słabszy efekt z samego wzrostu liczby rejestracji. Z kolei dla rynku pracy może to oznaczać mniej ofert zatrudnienia w małych firmach. Dla dostawców usług B2B, księgowości, marketingu, IT czy wynajmu lokali, duża liczba zawieszonych firm oznacza węższą bazę aktywnych klientów.

Czytaj także:

Polska armia w powijakach. Tylko dwie dywizje gotowe do walki z Rosją

Nieruchomości drożeją, ale sprzedaż wciąż rośnie. Hossa trwa w najlepsze

Przybyło 100 tys. bezrobotnych. Bezrobocie w Polsce rośnie rok do roku