- Kurs dolara wzrósł do 3,8004 zł, osiągając najwyższy poziom od maja 2025 r.
- Złotemu szkodzą droższa ropa, napięcie na Bliskim Wschodzie i oczekiwania dotyczące stóp procentowych.
- Do poziomu 4 zł dolarowi brakuje około 20 groszy, ale dalszy wzrost nie jest przesądzony.
Dolar najwyżej od maja 2025 roku
W poniedziałek rano kurs USD/PLN dotarł do 3,8004 zł. Był to najwyższy poziom od maja 2025 r. Jeszcze na początku czerwca dolar kosztował około 3,64 zł, co oznacza, że w ciągu nieco ponad miesiąca podrożał o około 16 groszy.
Oficjalny średni kurs publikowany przez Narodowy Bank Polski może różnić się od bieżących notowań na rynku walutowym. W tabeli kursów NBP z 13 lipca dolar został wyceniony na około 3,78 zł, podczas gdy na rynku Forex jego cena przejściowo przekraczała 3,80 zł.
Do psychologicznej granicy 4 zł brakowało wówczas niespełna 20 groszy. Oznacza to, że dolar musiałby podrożeć jeszcze o około 5,3 proc. Taki ruch nie jest niemożliwy na rynku walutowym, ale wymagałby dalszego pogorszenia nastrojów, utrzymania mocnego dolara na świecie i kolejnej fali osłabienia złotego.
Poziom 4 zł ma znaczenie przede wszystkim psychologiczne. Jego przekroczenie byłoby jednak także sygnałem, że tendencja wzrostowa na parze USD/PLN wyraźnie się umocniła.
Konflikt i ropa uderzają w złotego
Bezpośrednim impulsem do osłabienia polskiej waluty była eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kolejne ataki w rejonie Zatoki Perskiej i zagrożenie dla transportu przez Cieśninę Ormuz podbiły ceny ropy w okolice 80 dolarów za baryłkę.
Polska jest importerem surowców energetycznych, dlatego droższa ropa pogarsza perspektywy gospodarcze kraju. Zwiększa koszty paliw i transportu, może podnosić inflację oraz ograniczać tempo wzrostu gospodarczego. To z kolei zwykle działa niekorzystnie na złotego.
„Początek tygodnia przynosi wzrost cen ropy, spadki na giełdach oraz presję na wzrost rentowności obligacji” – wskazali analitycy PKO BP, cytowani w analizie rynku walutowego Bankier.pl.
W okresach podwyższonego ryzyka inwestorzy często ograniczają zaangażowanie w waluty rynków wschodzących i przenoszą środki do aktywów uznawanych za bezpieczniejsze. Dolar korzysta wówczas z roli najważniejszej waluty rezerwowej świata, natomiast złoty znajduje się pod presją.
Stopy procentowe osłabiają atrakcyjność złotego
Drugim ważnym czynnikiem jest polityka banków centralnych. Rada Polityki Pieniężnej utrzymała w lipcu stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75 proc., ale inwestorzy zwracają uwagę na możliwość łagodniejszej polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach.
Jak wynika z komunikatu po posiedzeniu RPP, perspektywy inflacji pozostają obarczone dużą niepewnością, szczególnie z powodu sytuacji geopolitycznej i cen energii. Rynek jednocześnie wycenia możliwość dalszego spadku kosztu pieniądza w Polsce.
Dla kursu walutowego znaczenie ma nie tylko poziom stóp w Polsce, ale również różnica między oprocentowaniem aktywów w złotych, dolarach i euro. Jeżeli inwestorzy spodziewają się łagodniejszej polityki NBP przy bardziej restrykcyjnym nastawieniu Rezerwy Federalnej, lokowanie kapitału w Polsce staje się mniej atrakcyjne.
Analitycy PKO BP ocenili, że osłabienie złotego wynikało między innymi z zawężenia oczekiwanej różnicy stóp procentowych między Polską a Stanami Zjednoczonymi i strefą euro. Zmniejszyła się dzięki temu opłacalność strategii polegających na inwestowaniu w wyżej oprocentowane aktywa denominowane w złotych.
Czy dolar może osiągnąć 4 zł?
Z punktu widzenia analizy technicznej pierwszą istotną barierą dla kursu USD/PLN jest rejon powyżej 3,85 zł. Analitycy PKO BP wskazali ten poziom jako ważny dla oceny dalszego trendu. Jego trwałe przekroczenie mogłoby otworzyć drogę do kolejnych wzrostów.
Po drodze do 4 zł kurs musiałby jednak pokonać także okolice 3,90 i 3,95 zł. Na każdym z tych poziomów może wzrosnąć podaż dolarów ze strony inwestorów realizujących zyski oraz eksporterów wymieniających przychody walutowe.
Scenariusz dalszego wzrostu będzie bardziej prawdopodobny, jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie się zaostrzy, ropa pozostanie droga, a Fed utrzyma wysokie stopy procentowe. Dolar może zyskać również w przypadku słabszych danych z polskiej gospodarki albo wyraźnych zapowiedzi obniżek stóp przez NBP.
Odwrócenie tych czynników mogłoby natomiast sprowadzić USD/PLN ponownie w okolice 3,70-3,75 zł. Uspokojenie sytuacji geopolitycznej, spadek cen ropy i poprawa nastrojów na światowych giełdach zwykle sprzyjają walutom takim jak złoty.
Czytaj także:
Koniec z szybką jazdą. Hulajnogi elektryczne z limitem prędkości
Influencerzy zagrożeni wysokimi karami. Mieli naciskać na dzieci ws. zakupów
AMLR zmieni zasady dla polskich firm. Rewolucja rozpocznie się za rok


