• Bieżące zadłużenie Norwegów związane z kartami i odroczonymi płatnościami wzrosło w czerwcu o około 1,2-1,3 mld koron.
  • Eksperci wiążą nietypowy wzrost między innymi z wydatkami na mundial, wyjazdy, lokale i gadżety piłkarskie.
  • Problem pojawi się, jeśli posiadacze kart nie spłacą rachunków w terminie, ponieważ oprocentowanie często przekracza 20 proc.

Mundial dostarczył Norwegom niezapomnianych wrażeń. Ekipa, której liderem na murawie był Elring Haaland, doszła do ćwierćfinału, gdzie po dogrywce musiała uznać wyższość Anglików, którzy pokonali Skandynawów po dogrywce 2:1. Część z nich będzie jednak nie uregulowała jeszcze rachunku za futbolowe emocje.

Zadłużenie Norwegów wzrosło o około pół miliarda złotych

Według danych przytoczonych przez Polską Agencję Prasową czerwcowe zadłużenie Norwegów na kartach było o około 1,3 mld koron wyższe niż miesiąc wcześniej. Po przeliczeniu daje to około 506 mln zł. Szczegóły opisał Money.pl w materiale dotyczącym mundialowych wydatków Norwegów.

Podobny kierunek pokazują dane drugiego norweskiego rejestru. Zgodnie z raportem Gjeldsregisteret nieoprocentowane jeszcze zobowiązania, obejmujące głównie bieżące wykorzystanie kart kredytowych i usług „kup teraz, zapłać później”, wzrosły w czerwcu o 1,2 mld koron, czyli o 3,3 proc.

Łączna wartość tej kategorii osiągnęła rekordowe 38 mld koron. Był to najwyższy poziom od rozpoczęcia pomiarów w 2019 r. W porównaniu z czerwcem 2025 r. kwota zwiększyła się o 2,7 mld koron.

Tegoroczny wynik jest nietypowy. W czerwcu konsumenci zwykle wykorzystują wypłacane przed urlopami świadczenia wakacyjne do regulowania wcześniejszych rachunków. Rok wcześniej zadłużenie kartowe miało zmniejszyć się w tym okresie o około 900 mln koron.

Mundial napędził korzystanie z kart kredytowych

Jednym z wyjaśnień nietypowego wzrostu są piłkarskie mistrzostwa świata. Norwegowie wydawali pieniądze na bilety, transmisje w lokalach, wyjazdy, spotkania ze znajomymi oraz koszulki i inne produkty związane z reprezentacją.

„Dostrzegliśmy wyraźny wzrost korzystania z kart kredytowych, który nabrał na sile podczas piłkarskich mistrzostw świata” – powiedział Svein Ove Karstensen, dyrektor zarządzający Norsk Gjeldsinformasjon, cytowany w materiale opartym na depeszy PAP.

Sam mundial nie musi odpowiadać za całą zmianę. Komentator ekonomiczny Hallgeir Kvadsheim zwrócił uwagę, że część Norwegów mogła w tym roku później rezerwować wakacyjne wyjazdy. Wówczas płatności za hotele, bilety lotnicze i wynajem samochodów przypadły właśnie na czerwiec.

Możliwe jest więc nałożenie się kilku zjawisk: mundialowego entuzjazmu, przygotowań do urlopów oraz zwiększonego korzystania z kart przy zakupach internetowych i zagranicznych. Dane nie pozwalają dokładnie ustalić, jaka część wzrostu była bezpośrednio związana z piłką nożną.

Rekordowe płatności nie oznaczają jeszcze kryzysu

Wzrost wykorzystania kart nie jest równoznaczny z tym, że wszyscy klienci mają problemy finansowe. Duża część zobowiązań pozostawała nieoprocentowana, ponieważ termin zapłaty rachunku jeszcze nie minął.

Jednocześnie całkowite niezabezpieczone zadłużenie konsumpcyjne nie wzrosło. Według Gjeldsregisteret zmniejszyło się w czerwcu o 0,3 mld koron i wyniosło 175,2 mld koron. Dane Norsk Gjeldsinformasjon wskazują natomiast na spadek o 1 mld koron, do 175,3 mld koron. Różnice wynikają między innymi z metodologii i zakresu raportowania poszczególnych rejestrów.

Norwegowie spłacali więc część starszych, oprocentowanych zobowiązań, a jednocześnie ponownie korzystali z dostępnych limitów. W efekcie poprawiła się struktura długu, ale wyraźnie wzrosła wartość rachunków, które trzeba będzie uregulować w kolejnych tygodniach.

Dla banków i ekonomistów kluczowe będzie to, jaka część czerwcowych wydatków zostanie zapłacona w terminie. Dopiero niespłacone saldo zmieni się w kosztowny dług oprocentowany.

Mundialowy rachunek może nadejść po wakacjach

Karty kredytowe są bezpiecznym narzędziem płatniczym, gdy użytkownik reguluje pełną kwotę przed upływem okresu bezodsetkowego. Jeżeli spłata zostanie rozłożona na kolejne miesiące, koszt zakupów może szybko wzrosnąć.

Norweska Rada Konsumentów ostrzega, że oprocentowanie kart kredytowych najczęściej znacznie przekracza 20 proc. Nawet stosunkowo niewielki rachunek może więc stać się poważnym obciążeniem, gdy klient ogranicza się do minimalnych spłat.

Instytucja radzi, aby korzystać z kart i płatności odroczonych tylko wtedy, gdy konsument ma pewność, że będzie w stanie szybko oddać pieniądze. Szczególne ryzyko pojawia się po urlopie, kiedy do rachunków za wyjazd dochodzą zwykłe koszty utrzymania gospodarstwa domowego.

Czytaj także:

Koniec z szybką jazdą. Hulajnogi elektryczne z limitem prędkości

Influencerzy zagrożeni wysokimi karami. Mieli naciskać na dzieci ws. zakupów

AMLR zmieni zasady dla polskich firm. Rewolucja rozpocznie się za rok