Czwartkowa sesja zakończyła się mocną zwyżką indeksów na Wall Street, indeks S&P 500 podrożał o 2,5%, a Nasdaq zyskał aż 3,1%, pomimo zaskakująco słabej rewizji amerykańskiego PKB, które w ujęciu zanualizowanym spadło o 1,4% kwartał do kwartału, wobec oczekiwanego wzrostu o 1%. Wśród największych amerykańskich spółek najmocniej podrożały walory Mety (Facebooka, +17,6%), pozostałe największe spółki technologiczne zyskiwały od 2,3 do 4,7%, za wyjątkiem Tesli, która przeceniła się o 0,5%. W handlu posesyjnym o niecałe 10% przecenia się Amazon, po publikacji wyników i rozczarowujących prognoz przychodów na II kw. (116-121 mld USD wobec oczekiwań na poziomie 126 mld USD). Amazon odnotował w I kw. 2022 r. stratę na akcję wynoszącą 7,56 dol., konsensus spodziewał się zysku na akcję na poziomie 8,36 USD, ale wyniki obciążyła strata z inwestycji w spółkę Rivian zajmującą się produkcją samochodów elektrycznych – Amazon stracił na niej 7,6 mld USD. Strata netto za ubiegły kwartał wyniosła 3,84 mld USD wobec zysku netto na poziomie 8,11 mld USD przed rokiem. Notowania Apple w handlu posesyjnym spadają o przeszło 2%, pomimo publikacji wyników lepszych od oczekiwań – zysk na akcję za I kw. wyniósł 1,52 USD wobec konsensusu na poziomie 1,43 USD. Spółka przeznaczy 90 mld dol. na skup akcji własnych. Prezydent USA Joe Biden zwrócił się do Kongresu o 33 mld USD pomocy dla Ukrainy. W Europie również dominowały wzrosty, a wśród liderów znalazł się niemiecki DAX (+1,4%). Na dzisiejszej azjatyckiej sesji przeważa popyt, a lider regionu – Hang Seng zyskuje przeszło 3%.

W trakcie łikendu z map Ukrainy obrazujących sytuację na froncie wojny Rosji przeciwko temu krajowi zniknęły rosyjskie pozycje na zachód od Kijowa. Można spekulować, że w najbliższych dniach siły rosyjskich najeźdźców zostaną również usunięte z pozostałych północnych obwodów Ukrainy czernichowskiego i sumskiego. Media spekulują, że Rosjanie wycofani z północy te siły by skoncentrować się na próbie poszerzenia swoich zdobyczy we wschodnich obwodach Ukrainy lugańskim i denieckim.

Przyszłotygodniowe posiedzenie FOMC będzie ciekawe dla rynków finansowych. Wyraźnie widać, że otoczenie oczekuje, że Fed da jasny sygnał podniesienia docelowego przedziału dla swojej kluczowej stopy procentowej już w marcu. Z kolei nieco zamglona wydaje się sprawa redukcji rozdętego bilansu. Tutaj nie mamy stu procentowej jasności kiedy może to nastąpić.

Jeszcze jakiś czas temu spekulowano, że Rezerwa Federalna podniesie stop procentowe w połowie roku. Później rynek zaczął wyceniać fakt, że decyzja może zapaść jednak już na marcowym posiedzeniu. W tym momencie odbicie dolara i ponowne spadki na rynku akcyjnym to pokłosie krążących opinii, że Fed wykona ruch nie o 25 bps a o 50 bps. Czy to wystarczy, żeby spowodować największa korektę na rynku od wybuchu pandemii?