• Prezes AstraZeneca Pharma Poland postuluje zwiększenie składki zdrowotnej z 9 do około 13 proc.
  • Jego zdaniem finansowanie ochrony zdrowia na poziomie około 6 proc. PKB nie pozwala systemowi bilansować się w długim okresie.
  • Propozycja nie jest projektem rządu i nie oznacza, że podwyżka składki została już zaplanowana.

Podwyżka do 13 proc. oznaczałaby zwiększenie stawki o 4 punkty procentowe, czyli o ponad 44 proc. w stosunku do obecnego poziomu. Na razie jest to jednak postulat przedstawiciela koncernu farmaceutycznego, a nie projekt ustawy ani oficjalna propozycja rządu.

Prezes AstraZeneki wskazuje na deficyt NFZ

Zdaniem Wiktora Janickiego polski system ochrony zdrowia wymaga głębokich zmian – czytamy w Bankier.pl. Jednym z najważniejszych problemów ma być niewystarczający poziom finansowania oraz narastający deficyt Narodowego Funduszu Zdrowia.

Prezes AstraZeneki ocenił, że nie da się zbudować sprawnego i stabilnego systemu przy publicznych nakładach wynoszących około 6 proc. PKB. Według niego jest to wynik zdecydowanie niższy od średniej unijnej i niewystarczający do długoterminowego bilansowania ochrony zdrowia.

„Jeśli chcemy mieć swobodny dostęp do nowoczesnych terapii i diagnostyki, to musiałoby to być około 13 proc.” – powiedział Wiktor Janicki.

Wyższe wpływy miałyby umożliwić między innymi zwiększenie finansowania leczenia, diagnostyki oraz innowacyjnych leków. Sam wzrost składki nie rozwiązałby jednak problemu nieefektywnego wykorzystywania pieniędzy. Janicki wskazał również na potrzebę przygotowania długoterminowej strategii uwzględniającej demografię, oczekiwane wyniki leczenia i mapę potrzeb zdrowotnych.

Składka zdrowotna wynosi obecnie 9 proc.

W przypadku pracowników składka zdrowotna wynosi 9 proc. podstawy wymiaru i jest finansowana z wynagrodzenia ubezpieczonego. Zasady dotyczące przedsiębiorców są bardziej skomplikowane, ponieważ wysokość obciążenia zależy między innymi od wybranej formy opodatkowania i osiąganych dochodów lub przychodów.

Nie wiadomo, czy propozycja stawki 13 proc. miałaby obejmować wszystkie grupy ubezpieczonych oraz czy część dodatkowego kosztu zostałaby przeniesiona na pracodawców. Bez ustalenia szczegółów nie da się więc dokładnie obliczyć wpływu postulatu na wynagrodzenia netto i koszty działalności gospodarczej.

Pewne jest natomiast, że proste podniesienie obecnej stawki z 9 do 13 proc., przy zachowaniu tej samej podstawy, oznaczałoby wyraźny wzrost miesięcznych obciążeń pracowników.

AstraZeneca uzależnia inwestycje od polityki zdrowotnej

AstraZeneca nie prowadzi w Polsce dużej produkcji leków, ale rozbudowuje zaplecze badawczo-rozwojowe i zarządza z Polski badaniami realizowanymi w innych krajach. W 2025 roku koncern miał zainwestować w naszym kraju ponad 1,25 mld zł, a od 2020 roku przeszło 5 mld zł.

Skala kolejnych inwestycji ma zależeć między innymi od nakładów przeznaczanych przez Polskę na innowacje i ochronę zdrowia. Firma oczekuje również od władz jasnej i długoterminowej strategii.

Postulat podwyższenia składki może wywołać duże kontrowersje. Z jednej strony NFZ zmaga się z niedoborem środków, rosnącymi kosztami leczenia i starzeniem społeczeństwa. Z drugiej strony wyższa składka oznaczałaby spadek wynagrodzeń netto albo wzrost kosztów pracy. Dodatkowe emocje budzi fakt, że propozycję przedstawia prezes firmy zarabiającej na sprzedaży leków i finansowaniu terapii przez publiczny system.

Czytaj także:

Niemiecki sen Polaków zaczyna pękać. Coraz częściej myślą o powrocie

Szkoły szukają ponad 20 tys. pracowników. Zatrudniają też osoby bez kwalifikacji

Polska deportuje rekordową liczbę cudzoziemców. Wzrost o prawie 30 proc.