- W pierwszym półroczu 2026 roku loty deportacyjne objęły 5640 cudzoziemców.
- Liczba wykonanych powrotów wzrosła o 28 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku.
- Najczęściej odsyłani są obecnie obywatele Gruzji i Kolumbii.
Deportacje cudzoziemców z Polski przyspieszają
Dane przekazane przez Komendę Główną Straży Granicznej pokazują wyraźne przyspieszenie. W pierwszej połowie 2025 roku loty deportacyjne objęły 4420 osób. Rok później było ich już 5640, co oznacza wzrost o 28 proc.
Szczególnie intensywne były dwa wiosenne miesiące. W marcu drogą lotniczą odesłano z Polski około 1150 cudzoziemców, a w kwietniu 1130. Dla porównania, w całym 2022 roku wykonano około 3800 powrotów.
Statystyki wymagają jednak wyjaśnienia. Dane obejmują zarówno przymusowe deportacje, podczas których cudzoziemiec jest eskortowany, jak i dobrowolne wykonanie decyzji zobowiązującej do powrotu. Określenie „deportacja” jest więc w debacie publicznej stosowane szerzej niż samo przymusowe wydalenie.
W 2022 roku spośród około 3800 wykonanych powrotów około 650 miało charakter przymusowy. W 2023 roku zrealizowano 7300 powrotów, w tym około 1150 przymusowych, natomiast w 2025 roku liczby te wzrosły odpowiednio do około 9700 i 2300. Dane opisały „Rzeczpospolita” i InfoSecurity24.
Najwięcej powrotów do Gruzji i Kolumbii
Zmienia się również struktura narodowościowa cudzoziemców obejmowanych procedurami. W 2025 roku najczęściej organizowano loty dla obywateli Gruzji i Uzbekistanu, natomiast w bieżącym roku na pierwszych miejscach znaleźli się obywatele Gruzji i Kolumbii.
„W 2026 r. najczęściej powracającymi drogą lotniczą byli obywatele Gruzji i Kolumbii” – poinformowała Anna Sobieska-Tekień, rzeczniczka komendanta głównego Straży Granicznej.
Powodem wydania decyzji o zobowiązaniu do powrotu może być między innymi nielegalny pobyt, brak ważnego dokumentu pobytowego, złamanie zakazu wjazdu albo uznanie dalszej obecności cudzoziemca za zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Nie każda deportowana osoba została wcześniej skazana za przestępstwo. Część decyzji wynika wyłącznie z niespełnienia warunków legalnego pobytu. W przypadku osób naruszających prawo Straż Graniczna może jednak wykonać decyzję przymusowo i wprowadzić wieloletni zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz innych państw strefy Schengen.
Polska wykonuje 65 proc. decyzji powrotowych
Wzrost liczby powrotów jest związany nie tylko z liczbą wydawanych decyzji, ale także ze skuteczniejszym ich wykonywaniem. Według danych przedstawionych w Sejmie przez wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Czesława Mroczka średnia skuteczność realizacji decyzji powrotowych w Unii Europejskiej wynosi około 30 proc. W Polsce wskaźnik ten sięga 65 proc.
W 2022 roku wydano 7637 decyzji zobowiązujących cudzoziemców do powrotu, z których wykonano około 3800. Z kolei w 2025 roku liczba decyzji wzrosła do 14,7 tys., a zrealizowanych powrotów do około 9,5 tys. Oznacza to, że w ciągu trzech lat liczba skutecznie wykonanych decyzji wzrosła około 2,5-krotnie. Dane MSWiA przytacza Forsal.
Służby prowadzą również wspólne akcje wymierzone w osoby poszukiwane i nielegalnie przebywające w Polsce. Podczas działań organizowanych od końca 2024 roku ujawniono 819 cudzoziemców, którzy zostali przekazani Straży Granicznej.
Kto płaci za deportacje cudzoziemców?
Koszty procedur obejmują nie tylko bilety lotnicze. Państwo finansuje również identyfikację cudzoziemców, przygotowanie dokumentów podróży, eskortę, opiekę medyczną, zakwaterowanie oraz działania związane z reintegracją w kraju pochodzenia.
Znaczna część wydatków jest pokrywana ze środków europejskich i przy wsparciu agencji Frontex. Projekt Funduszu Azylu, Migracji i Integracji dotyczący organizowania powrotów otrzymał 174,46 mln zł dofinansowania unijnego. Polska dokłada do niego około 58,15 mln zł. Łączna wartość projektu przekracza zatem 232 mln zł, ale obejmuje znacznie szerszy zakres działań niż same loty.
Rosnąca liczba deportacji pokazuje, że Polska rozbudowuje zdolność wykonywania decyzji powrotowych. Jeżeli tempo z pierwszego półrocza utrzyma się do końca roku, 2026 rok może przynieść kolejny rekord.
Czytaj także:
Pół miliona Rosjan trafi na front. Wśród powołanych znajdą się przestępcy
Polski przemysł mocno przyspieszył. Wynik przerósł oczekiwania
1000 plus przed wyborami? Wraca pomysł podniesienia świadczenia



