• Rosyjski rząd chce dopuścić do służby kolejne kategorie osób skazanych i oskarżonych.
  • Kontrakty mogliby podpisywać między innymi członkowie gangów, przemytnicy i organizatorzy nielegalnej migracji.
  • Według ukraińskich władz szerszy plan Kremla może zakładać mobilizację co najmniej 500 tys. ludzi.

Skazani w rosyjskiej armii. Rząd rozszerza rekrutację

Rosyjski rząd skierował do Dumy Państwowej pakiet projektów poszerzających grupę skazanych, którzy będą mogli podpisać kontrakt z siłami zbrojnymi. Rozwiązanie ma być stosowane w czasie mobilizacji, stanu wojennego albo wojny.

W uzasadnieniu projektu numer 1293209-8 zapisano, że jego celem jest „rozszerzenie kręgu osób, z którymi może zostać zawarty kontrakt na pełnienie służby wojskowej”. Chodzi o ludzi z niezatartym wyrokiem, a w części przypadków również o osoby oskarżone lub podejrzane.

Nie oznacza to automatycznego i przymusowego powołania wszystkich więźniów. Projekt usuwa ograniczenia prawne, które uniemożliwiają obecnie określonym grupom zawarcie umowy z Ministerstwem Obrony. Służba ma formalnie wynikać z podpisanego kontraktu, choć sytuacja osoby przebywającej w areszcie lub kolonii karnej może ograniczać swobodę takiej decyzji.

Przepisy nie zostały jeszcze uchwalone. Projekt musi przejść przez Dumę Państwową i Radę Federacji, a następnie uzyskać podpis Władimira Putina.

Członkowie gangów i przemytnicy będą mogli podpisać kontrakt

Proponowana lista przestępstw jest szeroka. Kontrakty wojskowe mogłyby zawierać osoby skazane za udział w uzbrojonym gangu lub zorganizowanej grupie przestępczej. Ograniczenia mają zostać zniesione także wobec sprawców części przestępstw związanych z przemytem.

Jak wynika z opisu projektu opublikowanego przez Interfax, chodzi między innymi o przemyt gotówki, narkotyków, strategicznych towarów, zasobów naturalnych oraz dóbr kultury. Do służby mogliby zostać dopuszczeni również organizatorzy nielegalnej migracji.

Zmiany obejmują ponadto nielegalne pozyskanie lub przechowywanie materiałów jądrowych i radioaktywnych, a także ich kradzież albo wymuszenie. Na liście znalazły się naruszenia zasad bezpieczeństwa w obiektach energetycznych i niebezpiecznych zakładach przemysłowych oraz utrata dokumentów zawierających tajemnicę państwową.

Zakaz ma zostać utrzymany między innymi wobec osób skazanych za terroryzm, sabotaż, szpiegostwo, zdradę państwa oraz przestępstwa seksualne przeciwko niepełnoletnim. Ostateczny katalog wyjątków będzie jednak zależał od treści ustawy przyjętej przez rosyjski parlament.

Rosja może powołać 500 tys. ludzi

Rekrutacja skazanych jest tylko jednym z elementów zwiększania liczebności rosyjskich sił zbrojnych. Andrij Kowalenko, szef ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji działającego przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, twierdzi, że Kreml przygotowuje znacznie większą operację mobilizacyjną.

„Rosja przygotowuje na jesień mobilizację co najmniej 500 tys. ludzi” – napisał Kowalenko, cytowany przez ukraińskie Hromadske Radio. Według niego część nowych żołnierzy miałaby zostać wysłana do walki w ciągu pierwszych dwóch tygodni, aby uzupełnić braki na wschodnim odcinku frontu. Pozostali mieliby przejść około miesięczne szkolenie przed możliwym otwarciem kolejnego kierunku działań.

Informacja o 500 tys. ludzi pochodzi od ukraińskiego urzędnika i nie została potwierdzona przez rosyjskie władze ani niezależne źródła. Nie pojawił się dotychczas publiczny dekret mobilizacyjny wskazujący taką liczbę.

Rosja prowadzi jednocześnie całoroczny pobór do obowiązkowej służby wojskowej. Zgodnie z dekretem Putina w 2026 roku ma on objąć 261 tys. mężczyzn w wieku od 18 do 30 lat, podał rosyjski portal RBC. Tej liczby nie należy jednak dodawać automatycznie do zapowiadanych 500 tys. Poborowi odbywający obowiązkową służbę stanowią inną kategorię niż osoby mobilizowane lub podpisujące kontrakty z armią. Rosyjskie władze utrzymują również, że poborowi nie są kierowani bezpośrednio do walki w Ukrainie.

Front może zastąpić więzienie

Rosja wykorzystuje osoby skazane do uzupełniania armii od kilku lat. W 2022 roku Putin podpisał ustawę pozwalającą na mobilizację obywateli z niezatartymi wyrokami, z wyjątkiem określonych kategorii najpoważniejszych przestępstw.

W czerwcu 2023 roku przyjęto przepisy umożliwiające więźniom podpisywanie kontraktów bezpośrednio z Ministerstwem Obrony. Kolejne regulacje pozwoliły na wstrzymanie postępowania karnego, zwolnienie z odbywania kary, zatarcie skazania i uzyskanie statusu weterana.

Skala działania mechanizmu jest znacząca. W samym 2025 roku rosyjskie sądy wojskowe wydały ponad 5 tys. decyzji o umorzeniu spraw karnych wobec osób, które podpisały kontrakty z Ministerstwem Obrony i zgodziły się na udział w wojnie. Dane przekazał Władimir Chomczik, zastępca przewodniczącego rosyjskiego Sądu Najwyższego, cytowany przez Gazeta.ru.

Dla podejrzanych i skazanych służba może oznaczać możliwość uniknięcia procesu lub dalszego odbywania kary. Dla Kremla jest sposobem na pozyskanie żołnierzy bez ogłaszania społecznie i politycznie ryzykownej mobilizacji powszechnej.

Jeżeli ukraińskie informacje o 500 tys. ludzi się potwierdzą, rekrutacja skazanych będzie prawdopodobnie jednym z kilku równoległych źródeł uzupełnień. Pozostałe mogą obejmować kontraktowych ochotników, rezerwistów, cudzoziemców oraz mieszkańców uboższych regionów Rosji zachęcanych wysokimi premiami. O rzeczywistej skali planu przesądzą nowe akty prawne, regionalne limity rekrutacyjne i rozbudowa wojskowych ośrodków szkoleniowych.

Czytaj także:

Urzędy zasypane wnioskami o odrolnienie. Właściciele boją się, że ich działki stracą wartość

ETF-y biją rekordy. 79 proc. aktywnych funduszy przegrało z rynkiem

Ropa ominie cieśninę Ormuz. Irak i Chevron szykują nowy szlak