- Saudi Aramco analizuje możliwość ograniczenia działalności w Polsce, a bank JPMorgan Chase miał rozpocząć poszukiwanie potencjalnych nabywców.
- Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada sprzedaż Aramco Fuels Poland, spółki z przychodami 18,2 mld zł w 2025 roku.
- Niewykluczona jest również sprzedaż 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej, które saudyjski koncern nabył w ramach fuzji Orlenu i Lotosu.
Saudi Aramco może wycofać się z Polski. JPMorgan Chase szuka inwestorów
Jak informuje „Rzeczpospolita” w materiale przytoczonym przez PAP, informacje o możliwym ograniczeniu działalności Saudi Aramco w Polsce zostały potwierdzone w kilku niezależnych źródłach. Koncern miał już zlecić amerykańskiemu bankowi inwestycyjnemu JPMorgan Chase analizę rynku i identyfikację potencjalnych kupujących.
Według dziennika powstała nawet krótka lista trzech przedsiębiorstw, które mogą być zainteresowane przejęciem części polskiego biznesu saudyjskiego giganta. Nie ujawniono jednak ich nazw ani potencjalnej wartości transakcji.
Rozważane mają być dwa główne scenariusze. Pierwszy przewiduje całkowite wyjście Saudi Aramco z Polski, drugi, oceniany przez źródła gazety jako bardziej prawdopodobny, zakłada sprzedaż Aramco Fuels Poland. Na obecnym etapie żadna decyzja nie została oficjalnie ogłoszona. Nie wiadomo również, czy przegląd aktywów zakończy się zawarciem umowy, a jeśli tak, to kiedy i z jakim inwestorem.
Aramco Fuels Poland z przychodami 18,2 mld zł. Co posiada koncern?
Saudi Aramco jest jednym z największych przedsiębiorstw naftowych świata. W Polsce pojawiło się jako inwestor strategiczny przy okazji przejęcia Grupy Lotos przez Orlen.
Zgodnie z informacjami opublikowanymi na oficjalnej stronie Aramco koncern posiada obecnie 100 proc. udziałów w Aramco Fuels Poland, 30 proc. w Rafinerii Gdańskiej oraz 50 proc. w Air BP Aramco Poland, spółce działającej na rynku paliwa lotniczego.
Aramco Fuels Poland odpowiada za hurtową działalność paliwową i logistykę. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” w 2025 roku przedsiębiorstwo osiągnęło 18,2 mld zł przychodów, co pokazuje skalę działalności potencjalnie wystawianej na sprzedaż.
Przychody nie są jednak równoznaczne z wartością spółki. Ewentualna cena przejęcia zależałaby między innymi od rentowności przedsiębiorstwa, posiadanych aktywów, zobowiązań oraz warunków przyszłych kontraktów.
Szczególne znaczenie ma udział Saudi Aramco w Rafinerii Gdańskiej. W ramach transakcji związanej z fuzją Orlenu i Lotosu saudyjski koncern nabył 30 proc. udziałów w zakładzie o zdolności przerobowej około 210 tys. baryłek ropy dziennie. Pozostałe 70 proc. udziałów należy do Orlenu.
W komunikacie z 12 stycznia 2022 roku Mohammed Al Qahtani, ówczesny starszy wiceprezes Aramco odpowiedzialny za segment downstream, podkreślał znaczenie polskich inwestycji dla międzynarodowej działalności koncernu.
„Te przejęcia będą wspierać dywersyfikację portfela produktów Aramco” – mówił wówczas przedstawiciel spółki, wskazując również na możliwości rozszerzania działalności na europejskim rynku petrochemicznym.
Dlaczego Saudi Aramco rozważa sprzedaż aktywów?
Według rozmówców „Rzeczpospolitej” jednym z powodów rozważanego ograniczenia obecności Saudi Aramco w Polsce mogą być unijne regulacje ESG, dotyczące kwestii środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego. Nie jest to jednak oficjalnie potwierdzona przyczyna decyzji koncernu.
Możliwa sprzedaż wpisywałaby się w szerszą strategię przeglądu majątku Saudi Aramco. Jak informowała w czerwcu agencja Reuters, koncern rozważał pozyskanie kapitału z wybranych aktywów infrastrukturalnych, których łączna wartość mogłaby sięgać około 50 mld dolarów.
Wśród analizowanych możliwości znajdowały się udziały w działalności związanej z siarką, terminale eksportowe, elektrownie, infrastruktura wodna oraz nieruchomości.
Kwota 50 mld dolarów dotyczy globalnego portfela potencjalnych transakcji, a nie wartości działalności Saudi Aramco w Polsce. Przegląd majątku ma umożliwiać pozyskanie środków na nowe inwestycje i zwiększanie efektywności działalności. Koncern pozostaje jednocześnie jednym z kluczowych źródeł dochodów budżetowych Arabii Saudyjskiej, finansującej kosztowne projekty dywersyfikacji gospodarki.
Co ewentualna sprzedaż oznacza dla Orlenu i polskiego rynku paliw?
Największe znaczenie gospodarcze miałaby ewentualna zmiana udziałowca Rafinerii Gdańskiej. Zakład stanowi istotny element polskiej infrastruktury paliwowej, a jego działalność jest powiązana z bezpieczeństwem dostaw ropy i produktów naftowych.
Sprzedaż 30 proc. udziałów przez Saudi Aramco nie oznaczałaby jednak automatycznie zmiany właściciela całej rafinerii. Orlen zachowałby swój pakiet 70 proc., o ile nie doszłoby do odrębnych zmian właścicielskich.
Znaczenie miałoby również to, jakie uprawnienia uzyskałby nowy wspólnik i jakie ograniczenia dotyczące zbywania udziałów wynikają z obowiązujących umów. Szczegółowych warunków ewentualnej transakcji nie ujawniono.
W przypadku sprzedaży samej Aramco Fuels Poland zmieniłby się właściciel hurtowego biznesu paliwowego. Nie musiałoby to bezpośrednio wpłynąć na ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach. Ostateczne skutki zależałyby od strategii nabywcy, warunków dostaw oraz sytuacji na europejskim rynku paliw.
Istotna pozostaje także przyszłość współpracy Saudi Aramco z Orlenem. Oba koncerny rozwijały relacje handlowe dotyczące dostaw ropy oraz działalności rafineryjnej i petrochemicznej. Ewentualne ograniczenie obecności kapitałowej Aramco nie musi oznaczać zakończenia wszystkich kontraktów handlowych.
Czytaj także:
3/4 klientów kupuje pod wpływem promocji. Cena ważniejsza od jakości produktu
Sprzedaż detaliczna hamuje. Polacy kupują mniej paliw i ubrań
121 mln zł z kaucji nie wróciło do Polaków. Gdzie trafiły pieniądze?



