• 28 proc. Polaków dokonuje impulsywnych zakupów w internecie co najmniej raz w miesiącu.
  • Wśród osób w wieku 18-29 lat odsetek kupujących pod wpływem chwili wynosi 41 proc.
  • Dla 51 proc. badanych cena jest najważniejszym kryterium wyboru sklepu internetowego.

Impulsywne zakupy w internecie. Młodzi zdecydowanie na czele

Z badania wynika, że 14 proc. Polaków kupuje spontanicznie raz w miesiącu, a kolejne 12 proc. robi to wielokrotnie w ciągu 30 dni. Jeszcze większą częstotliwość deklaruje 2 proc. respondentów, którzy podejmują takie decyzje nawet kilka razy w tygodniu.

Nieplanowane zakupy zdarzają się również osobom, które na co dzień starają się kontrolować wydatki. Kolejne 23 proc. ankietowanych przyznaje, że kupuje pod wpływem impulsu kilka razy w roku, a 19 proc. robi to rzadziej niż raz na 12 miesięcy. Całkowity brak takich transakcji deklaruje 24 proc. badanych.

Największe różnice widać pomiędzy grupami wiekowymi. Wśród osób od 18 do 29 lat tylko 15 proc. deklaruje, że nigdy nie dokonuje impulsywnych zakupów. Dla porównania, wśród pięćdziesięciolatków odsetek ten wynosi 36 proc., a w grupie osób po sześćdziesiątce 35 proc.

Badanie przeprowadził Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS między 18 sierpnia a 2 września 2026 roku. W telefonicznych wywiadach uczestniczyło 1000 dorosłych Polaków. Wyniki opierają się na deklaracjach respondentów, nie zaś na analizie rzeczywistych transakcji.

Cena i promocje decydują o wyborze sklepu internetowego

Chociaż część konsumentów kupuje spontanicznie, cena pozostaje najważniejszym czynnikiem wpływającym na wybór sprzedawcy. Wskazuje na nią 51 proc. ankietowanych. Szczególnie duże znaczenie ma dla osób w wieku 50-59 lat, wśród których odsetek ten wynosi 62 proc.

Istotną rolę odgrywają także promocje i rabaty. Są one szczególnie ważne dla trzydziestolatków, ponieważ wskazało je 40 proc. respondentów z tej grupy wiekowej. Konsumenci zwracają również uwagę na szerokość asortymentu i dostępność produktów. Każdy z tych czynników wskazało 33 proc. badanych. Dla 32 proc. liczą się koszty dostawy, natomiast 26 proc. przy wyborze sklepu kieruje się czasem i wygodą doręczenia zamówienia.

Mniejsze znaczenie mają opinie innych klientów oraz wcześniejsze doświadczenia ze sprzedawcą, wskazane przez 18 proc. respondentów. Korzystne warunki zwrotu stanowią najważniejszy argument dla 16 proc. badanych.

Wyniki pokazują, że sprzedawcy internetowi konkurują nie tylko cenami produktów, ale również kosztami dostawy, dostępnością towarów i wygodą zakupów. Jednocześnie atrakcyjny rabat nie musi oznaczać rzeczywistej oszczędności, jeśli skłania konsumenta do wydatku, którego wcześniej nie planował.

Polacy wolą zapłacić więcej, jeśli ufają sprzedawcy

Niska cena nie zawsze przesądza o zakupie. Jak wynika z komunikatu Santander Consumer Banku przytoczonego przez ISBnews, 41 proc. respondentów byłoby gotowych wybrać droższą ofertę w zaufanym sklepie, aby mieć pewność, że kupowany produkt jest oryginalny.

Dla 36 proc. ankietowanych argumentem przemawiającym za wyższą ceną jest ograniczenie ryzyka przy zakupie ważnego produktu. Kolejne 29 proc. zapłaciłoby więcej za szybką i sprawdzoną dostawę, a 24 proc. wybrałoby droższy sklep, gdyby konkurencyjna oferta pochodziła od sprzedawcy mającego złe opinie.

„Subiektywna ocena finansów w zdecydowany sposób przekłada się na gotowość do ponoszenia wyższych kosztów w zaufanym sklepie” – powiedział Patryk Perliński, dyrektor Departamentu Sprzedaży i Relacji z Klientami Biznesowymi Santander Consumer Banku, cytowany przez ISBnews.

Z perspektywy handlu internetowego oznacza to, że samo oferowanie najniższych cen nie musi wystarczyć do przekonania klientów. Wiarygodność sprzedawcy, przejrzystość zasad zakupów i terminowość dostaw mogą uzasadniać wybór droższej oferty.

Zakupy pod wpływem chwili. UOKiK ostrzega przed presją

Problem impulsywnych decyzji zakupowych dostrzega również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według badania przedstawionego przez UOKiK w marcu 2026 roku 53 proc. respondentów w wieku 18-65 lat przyznało, że zdarzyło im się kupić produkt pod wpływem informacji o kończącej się promocji.

Na komunikaty o ograniczonej dostępności towaru wskazało 51 proc. badanych, a 45 proc. deklarowało zakup pod wpływem licznika odmierzającego czas do zakończenia promocji.

UOKiK zwraca uwagę na tzw. dark patterns, czyli sposoby projektowania stron i aplikacji, które mogą manipulować decyzjami użytkowników. Należą do nich między innymi fałszywe liczniki czasu, automatyczne dodawanie płatnych usług do koszyka oraz ukrywanie istotnych informacji o kosztach zakupu.

Nie każda promocja jest nieuczciwą praktyką. Problem pojawia się wtedy, gdy sklep wywiera sztuczną presję, wprowadza klienta w błąd lub utrudnia świadome podjęcie decyzji.

Dla konsumentów impulsywne zakupy mogą oznaczać częstsze przekraczanie zaplanowanego budżetu i gromadzenie niepotrzebnych produktów. Samo badanie Santander Consumer Banku nie określa jednak wartości takich wydatków ani ich bezpośredniego wpływu na zadłużenie gospodarstw domowych.

Jak ograniczyć nieplanowane wydatki? Pomóc mogą nowe technologie

Przed zatwierdzeniem zamówienia warto sprawdzić ostateczną cenę wraz z dostawą, porównać oferty różnych sprzedawców i upewnić się, że produkt rzeczywiście jest potrzebny. Szczególnej uwagi wymagają promocje ograniczone czasowo oraz dodatkowe usługi pojawiające się podczas finalizacji transakcji.

Konsumenci mają również określone prawa. Zgodnie z informacjami UOKiK dotyczącymi odstąpienia od umowy, przy zakupach internetowych co do zasady można zrezygnować z umowy w ciągu 14 dni od otrzymania towaru bez podawania przyczyny. Od tej zasady istnieją jednak ustawowe wyjątki.

Pomocne mogą okazać się również narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję. Według badania Santander Consumer Banku 37 proc. respondentów chciałoby używać AI do porównywania cen, 30 proc. do zestawiania parametrów produktów i usług, a 25 proc. do sprawdzania wiarygodności sklepów internetowych.

Dane wskazują, że konsumenci oczekują rozwiązań ułatwiających ocenę ofert, ale jednocześnie często podejmują spontaniczne decyzje. Dla branży e-commerce istotne będzie więc nie tylko przyciąganie klientów promocjami, lecz także budowanie zaufania i zapewnianie im przejrzystych warunków zakupów.

Czytaj także:

Koniec osobnych IKE i IKZE? IKE+ miałoby zostać objęte podatkiem

Saudi Aramco może sprzedać biznes w Polsce. Trwają poszukiwania inwestorów

Coraz bliżej miliona bezrobotnych w Polsce. 9 na 10 nie ma prawa do zasiłku