• Przemytnicy migrantów pobrali w 2025 roku od 388 do 509 mln dolarów za organizowanie morskich przepraw do Europy.
  • Czterema głównymi szlakami morskimi przemycono od 190 tys. do 209 tys. osób.
  • W 2025 roku na morskich trasach migracyjnych do Europy zginęły lub zaginęły 3404 osoby.

Przemyt migrantów to biznes wart pół miliarda dolarów

Skalę nielegalnego procederu przedstawiły Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) oraz Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM). Z informacji opublikowanych przez UN News 21 października wynika, że czterema głównymi szlakami morskimi do Europy przemycono w 2025 roku od 190 tys. do 209 tys. osób.

Łączna wartość opłat pobieranych przez organizatorów przepraw mogła sięgnąć 509 mln dolarów. To szacunek przychodów z nielegalnej działalności, a nie potwierdzony zysk netto grup przestępczych. Rzeczywiste dochody po uwzględnieniu kosztów organizowania transportu pozostają nieznane.

Kwoty płacone przez migrantów różnią się w zależności od trasy, długości podróży i oferowanych usług. W niektórych przypadkach przemytnicy żądają kilku tysięcy dolarów od osoby, choć nie gwarantują bezpiecznego dotarcia do celu.

Wysokie opłaty pokazują, jak duże pieniądze przepływają przez międzynarodowe siatki organizujące nielegalne przekraczanie granic. Proceder obejmuje nie tylko transport łodziami, ale także pośrednictwo, organizowanie kolejnych etapów podróży i transfery finansowe.

Nawet 7500 dolarów za przeprawę do Europy. Najdroższy szlak prowadzi do Włoch

Największe znaczenie ma szlak przez środkową część Morza Śródziemnego. W 2025 roku korzystało z niego od 84 tys. do 100,4 tys. przemycanych migrantów. Trasa prowadzi przede wszystkim z Afryki Północnej w kierunku Włoch i Malty.

Z badania Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji wynika, że niemal połowa ankietowanych migrantów próbujących dostać się do Włoch lub na Maltę z Afryki Północnej bądź Turcji zapłaciła przemytnikom ponad 7500 dolarów od osoby.

Znacznie niższe opłaty odnotowano na trasie prowadzącej przez Atlantyk z północno-zachodniej Afryki na hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie. W niektórych przypadkach koszt przeprawy wynosił zaledwie 170 dolarów. Jest to jednak jeden z niebezpiecznych szlaków, na którym podróż odbywa się często niewielkimi, otwartymi łodziami.

Drugą najczęściej wykorzystywaną trasą było wschodnie Morze Śródziemne. Według UNODC przemycono tam od 48,4 tys. do 51,3 tys. osób. Szlak prowadzi między innymi w kierunku Grecji i Cypru. Przez północno-zachodni Atlantyk przemycono około 33 tys. osób, a zachodnią częścią Morza Śródziemnego, łączącą Afrykę z Hiszpanią, około 24,5 tys.

3404 osoby nie dotarły do celu. ONZ ujawnia tragiczny bilans

Nielegalne przeprawy przez Morze Śródziemne i Atlantyk pozostają wyjątkowo niebezpieczne. Według danych przedstawionych przez ONZ w 2025 roku na morskich szlakach migracyjnych do Europy zginęły lub zostały uznane za zaginione 3404 osoby.

Kolejne 104,2 tys. migrantów przechwycono na morzu i zawrócono. Dane te obejmują osoby podejmujące przeprawy morskie, a nie wyłącznie tych, którzy korzystali z usług przemytników.

Oznacza to, że nawet zapłacenie wysokiej kwoty nie daje gwarancji dotarcia do Europy. Migranci narażeni są na zatonięcia łodzi, awarie jednostek, trudne warunki pogodowe oraz brak odpowiedniego wyposażenia ratunkowego. UNODC zwraca uwagę, że nie wszystkie osoby próbujące przedostać się do Europy drogą morską korzystają z usług zorganizowanych grup przestępczych.

Na szlaku środkowośródziemnomorskim odsetek przemycanych osób wynosił według szacunków od 72 do 86 proc. Na trasie atlantyckiej prowadzącej na Wyspy Kanaryjskie było to od 73 do 83 proc. W przypadku zachodniej części Morza Śródziemnego udział ten szacowano na 57-90 proc., natomiast na szlaku wschodniośródziemnomorskim na 75-90 proc.

Tak szerokie przedziały pokazują, że ustalenie dokładnej skali procederu pozostaje trudne. Nie każda nielegalna próba przekroczenia granicy jest organizowana przez przemytników, a część operacji nie zostaje wykryta.

Przestępcy zarabiają miliardy. Unia Europejska chce odcinać ich od pieniędzy

Problem przemytu migrantów jest znacznie szerszy niż same przeprawy morskie. Według Komisji Europejskiej globalne obroty sieci przemytniczych przekraczają 5 mld euro rocznie.

Grupy przestępcze wykorzystują transport lądowy, morski i lotniczy. Coraz większą rolę w ich działalności odgrywają również platformy internetowe i komunikatory, które służą do pozyskiwania klientów, organizowania podróży i przekazywania pieniędzy.

Komisja Europejska wskazuje, że sieci przemytnicze bywają powiązane także z praniem pieniędzy i innymi formami przestępczości zorganizowanej. Podczas orędzia o stanie Unii Europejskiej we wrześniu 2025 roku przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zapowiedziała działania wymierzone w finansowe podstawy tego procederu.

„Zamrozić ich aktywa. Ograniczyć ich możliwość przemieszczania się. Odciąć ich od zysków” – mówiła, przedstawiając plany sankcji wobec przemytników migrantów i handlarzy ludźmi.

Komisja zaproponowała również przepisy mające zwiększyć możliwości Europolu w zwalczaniu międzynarodowych siatek przestępczych. Istotnym elementem działań jest współpraca organów ścigania państw członkowskich i krajów, przez które przebiegają szlaki migracyjne.

Czytaj także:

Koniec osobnych IKE i IKZE? IKE+ miałoby zostać objęte podatkiem

Saudi Aramco może sprzedać biznes w Polsce. Trwają poszukiwania inwestorów

Coraz bliżej miliona bezrobotnych w Polsce. 9 na 10 nie ma prawa do zasiłku