• Polskie magazyny gazu są zapełnione w około 96 proc., co jest obecnie najwyższym wynikiem w Unii Europejskiej.
  • Średnia dla UE wynosi około 67 proc., a niemieckie magazyny są wypełnione jedynie w około 54-55 proc.
  • Niemcy mają jednak znacznie większą pojemność magazynową, dlatego mimo niższego procentu przechowują prawie cztery razy więcej gazu niż Polska.

Polska ma najpełniejsze magazyny gazu w Unii Europejskiej

Według danych Gas Infrastructure Europe polskie podziemne magazyny gazu były na początku września zapełnione w około 95,6 proc. Znajdowało się w nich ponad 35 TWh gazu. To najwyższy procentowy poziom zapełnienia wśród państw Unii posiadających podziemne magazyny.

Najnowsze dane z 7 września przytoczone przez RMF FM pokazują już poziom około 96 proc. Średnia dla całej Unii wynosi natomiast około 67 proc. Komisja Europejska pozytywnie ocenia przygotowanie Polski do nadchodzącego sezonu zimowego.

Polska przekroczyła tym samym unijny cel dotyczący zapasów. Zgodnie z obowiązującymi zasadami dotyczącymi magazynowania gazu państwa posiadające magazyny powinny osiągnąć poziom 90 proc. w okresie od 1 października do 1 grudnia. Nowe regulacje są bardziej elastyczne niż wcześniejsze i pozwalają uwzględniać sytuację rynkową oraz ograniczenia techniczne.

Niemieckie magazyny wypełnione tylko w około 55 proc.

Na tle Polski słabo prezentują się procentowe dane z Niemiec. Według Gas Infrastructure Europe na 6 września niemieckie magazyny były wypełnione w 54,17 proc., a dzień później wskaźnik podawany przez media wynosił około 55 proc. To wyraźnie mniej zarówno od Polski, jak i od średniej unijnej.

Samo porównanie procentów może być jednak mylące. Niemcy dysponują zdecydowanie największą infrastrukturą magazynową w Unii Europejskiej.

W niemieckich magazynach znajdowało się około 134 TWh gazu, podczas gdy w polskich około 35 TWh. Oznacza to, że mimo znacznie niższego procentu zapełnienia Niemcy przechowują obecnie prawie cztery razy więcej surowca niż Polska.

Różnica wynika z wielkości systemów. Z danych GIE można wyliczyć, że czynna pojemność niemieckich magazynów sięga około 247 TWh, podczas gdy polskich około 37 TWh. Dlatego poziom 96 proc. w Polsce i 55 proc. w Niemczech nie oznacza, że Polska posiada większą ilość gazu.

Komisja Europejska nie widzi zagrożenia przed zimą

Niższe niż w poprzednich latach zapasy w części Europy zwróciły uwagę Komisji Europejskiej, szczególnie w sytuacji wysokiej zmienności cen i napięć na światowym rynku energii.

Mimo tego Komisja Europejska poinformowała 3 września, że obecnie nie widzi bezpośredniego ryzyka dla bezpieczeństwa dostaw gazu w Unii.

„Komisja nie widzi powodu do interwencji w obecnych warunkach”, wskazano po posiedzeniu unijnej Gas Coordination Group.

Bruksela podkreśla, że obecna sytuacja różni się od kryzysu z lat 2021-2022. Europa ma dziś większe możliwości importowania LNG, bardziej zróżnicowane źródła dostaw i niższe zapotrzebowanie na gaz. Dzięki temu niższy poziom zapasów nie musi oznaczać automatycznie problemów z dostępnością surowca.

Magazyny pozostają jednak kluczowym elementem bezpieczeństwa energetycznego. Według Komisji Europejskiej w typowym sezonie mogą zapewnić około 25-30 proc. gazu zużywanego w UE zimą. Pozwalają również ograniczać konieczność dokonywania dodatkowych zakupów w okresach gwałtownego wzrostu zapotrzebowania.

Bliski Wschód nadal jest największym ryzykiem

Wysokie polskie zapasy nie eliminują ryzyka związanego z sytuacją na światowym rynku. Komisja Europejska zwraca uwagę przede wszystkim na niestabilność na Bliskim Wschodzie i utrzymujące się problemy z dostawami LNG z Kataru.

Dodatkowo fale upałów w Europie zwiększyły zapotrzebowanie na gaz wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej. Napięcia geopolityczne powodują jednocześnie dużą zmienność cen surowca.

Dlatego Komisja zapowiada dalsze monitorowanie rynku. Kolejne posiedzenie Gas Coordination Group zaplanowano na 24 września.

Polska znajduje się w komfortowej sytuacji pod względem zapełnienia własnych magazynów. Blisko 96 proc. oznacza, że krajowy system praktycznie osiągnął maksymalny poziom zapasów jeszcze przed rozpoczęciem jesieni.

Nie oznacza to jednak pełnej niezależności od sytuacji w Europie. Polski rynek jest częścią wspólnego rynku gazu, a ceny zależą również od sytuacji na europejskich giełdach, podaży LNG i wydarzeń geopolitycznych. Pełne magazyny zwiększają bezpieczeństwo dostaw, ale nie gwarantują niskich cen surowca.

Czytaj także:

ZUS ma 660 mln zł po zmarłych. Po pieniądze sięga tylko co piąty spadkobierca

Polacy ruszyli po mieszkania. Sprzedaż wystrzeliła o 50 proc.

Tajne majątki wiceministrów. Wykorzystują lukę w przepisach