• W sierpniu na siedmiu największych rynkach sprzedano około 4,2 tys. nowych mieszkań, blisko 50 proc. więcej niż rok wcześniej.
  • Deweloperzy wprowadzili do sprzedaży około 3,3 tys. lokali, o ponad 900 mniej, niż sprzedali.
  • Średnia cena ofertowa wzrosła w miesiąc o 0,7 proc., ale w Warszawie spadła o 0,5 proc.

Sprzedaż mieszkań wystrzeliła mimo wakacji

Najnowsze dane, które opisuje także Money.pl, pokazują wyraźne ożywienie na rynku pierwotnym. Według Barometru Cen Mieszkań Tabelaofert w sierpniu na siedmiu największych rynkach deweloperzy sprzedali około 4,2 tys. lokali. W porównaniu z sierpniem 2025 roku oznacza to wzrost o blisko 50 proc.

Co istotne, był to drugi z rzędu mocny miesiąc wakacyjny. W lipcu sprzedaż wyniosła blisko 4,4 tys. mieszkań i była o około 36 proc. wyższa niż rok wcześniej. W czerwcu było to zaledwie 3,7 tys. lokali. Dane sugerują więc, że nie chodzi o jednorazowy skok, lecz o wyraźną poprawę aktywności kupujących.

„To pokazuje, że popyt wrócił na rynek” – ocenia Robert Chojnacki, założyciel Tabelaofert. Ekspert zwraca uwagę, że znaczenie ma duża liczba mieszkań gotowych do odbioru, dzięki którym klient może zobaczyć lokal przed zakupem i szybciej się do niego wprowadzić.

Kupują więcej mieszkań, deweloperzy dostarczają mniej

Mocniejszy popyt zaczyna być widoczny także po stronie dostępnej oferty. W sierpniu deweloperzy wprowadzili do sprzedaży około 3,3 tys. mieszkań, podczas gdy sprzedali około 4,2 tys. Oznacza to różnicę ponad 900 lokali na korzyść sprzedaży.

Łączna oferta na siedmiu największych rynkach zmniejszyła się do około 69,3 tys. mieszkań. Najmocniej skurczyła się we Wrocławiu, o 3,6 proc., oraz w Łodzi, o 3,5 proc. Spadki zanotowano również w Poznaniu, Trójmieście i Krakowie. Wyjątkiem była Warszawa, gdzie liczba mieszkań dostępnych u deweloperów wzrosła w miesiąc o 1,9 proc.

Nie oznacza to jeszcze niedoboru mieszkań. Wybór nadal jest bardzo duży, a sytuacja różni się w zależności od miasta i konkretnej inwestycji. Dla kupujących to ważne, ponieważ duża oferta nadal ogranicza możliwość gwałtownego podnoszenia cenników przez deweloperów.

Szczególnie mocne odbicie sprzedaży zanotowały Katowice. W sierpniu sprzedano tam o blisko 73 proc. więcej mieszkań niż miesiąc wcześniej. Mimo tego oferta na koniec miesiąca była jeszcze o 0,8 proc. większa niż w lipcu.

Sprzedaż mieszkań rośnie szybciej niż ceny

Rosnąca liczba klientów nie wywołała na razie gwałtownego wzrostu cen. Średnia cena ofertowa na siedmiu największych rynkach zwiększyła się w sierpniu o 0,7 proc., a od początku roku o 3 proc.

Najmocniej w ujęciu miesięcznym ceny wzrosły w Łodzi, o 1,8 proc. W Krakowie podwyżka wyniosła 1,2 proc., a w Trójmieście 0,9 proc. We Wrocławiu średnia wzrosła o 0,6 proc., w Katowicach o 0,7 proc., a w Poznaniu praktycznie się nie zmieniła.

Inaczej wyglądała sytuacja w Warszawie. Mimo poprawy sprzedaży średnia cena ofertowa spadła tam o 0,5 proc. To kolejny sygnał, że wzrost popytu nie oznacza automatycznie podwyżek we wszystkich miastach i projektach.

Jednocześnie zmieniają się oczekiwania samych klientów. Z badania IBRiS dla Tabelaofert wynika, że już 51 proc. ankietowanych spodziewa się wzrostu cen mieszkań. W lutym było to 38 proc. Odsetek osób oczekujących spadków zmniejszył się natomiast z 12 do zaledwie 5 proc.

Gotowe mieszkania napędzają rynek

Jednym z motorów obecnego ożywienia są mieszkania, których budowa już się zakończyła. W sierpniu gotowe lokale odpowiadały za blisko 37 proc. całej sprzedaży na analizowanych rynkach.

To zmienia sposób dokonywania zakupów. Klient nie musi kupować mieszkania na etapie dziury w ziemi i czekać kilkunastu czy kilkudziesięciu miesięcy na odbiór. Może obejrzeć gotowy lokal, porównać kilka konkurencyjnych inwestycji, sprawdzić standard i próbować negocjować warunki.

Mimo mocnych danych nie ma jednak gwarancji, że tempo sprzedaży utrzyma się przez kolejne miesiące. Robert Chojnacki wskazuje, że ryzykiem pozostają rosnąca inflacja oraz możliwość wzrostu stóp procentowych. Wyższy koszt kredytu mógłby ponownie ograniczyć możliwości części klientów.

Na razie przewaga jest jednak po stronie popytu. Polacy kupują znacznie więcej nowych mieszkań niż rok temu, a od dwóch miesięcy sprzedaż utrzymuje się na wysokim poziomie mimo wakacji. Jeżeli deweloperzy nadal będą wprowadzali mniej lokali, niż sprzedają, rekordowo szeroki jeszcze niedawno wybór może stopniowo się kurczyć.

Czytaj także:

Zarobki kobiet niemal zrównały się z pensjami mężczyzn. Różnica zmalała o prawie połowę

Tak tanio w sklepach nie było od lat. Koszyk spadł do około 92 zł

Rekordowy budżet NFZ. „Te pieniądze nie zostaną przeżarte”