- Próbki DNA polskich pacjentów trafiały do zagranicznych laboratoriów, często bez ich wiedzy i zgody. Państwo nie zna skali tego zjawiska.
- W latach 2022-2025 NFZ wydał 86 decyzji dotyczących badań genetycznych za granicą, ale faktyczna liczba takich badań była wielokrotnie większa.
- Polska od 13 lat nie może przyjąć kompleksowych przepisów regulujących badania genetyczne i ochronę materiału biologicznego pacjentów.
Próbki DNA Polaków wyjeżdżały za granicę. NFZ nie zna rzeczywistej skali
Z raportu Najwyższej Izby Kontroli, opublikowanego 22 października 2026 roku, wynika, że część placówek medycznych zlecała zagranicznym laboratoriom wykonanie badań genetycznych, nie informując o tym pacjentów.
Materiał biologiczny mógł trafiać zarówno do państw Unii Europejskiej, jak i poza jej granice. Problem polega na tym, że polskie instytucje nie dysponują pełnymi informacjami o liczbie takich badań, zagranicznych wykonawcach ani stosowanych przez nich standardach.
Od stycznia 2022 roku do końca września 2025 roku prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wydał 86 decyzji dotyczących badań genetycznych za granicą. NIK ustaliła jednak, że rzeczywista liczba badań wykonywanych poza Polską była wielokrotnie większa. Część świadczeniodawców finansowanych przez NFZ przekazywała zagranicznym podmiotom całe badania lub ich wybrane etapy bez zgłaszania podwykonawców Funduszowi.
Kontrolerzy opisali konkretny przypadek. Jedno z laboratoriów w latach 2023-2025 zleciło niemieckiej firmie wykonanie 337 badań metodą sekwencjonowania całoeksomowego, służącą do wykrywania zmian genetycznych. Badania rozliczono w ramach umowy z NFZ, ale zagranicznego wykonawcy nie zgłoszono jako podwykonawcy.
W praktyce oznacza to, że nawet badanie rozliczone przez polską placówkę mogło zostać wykonane poza granicami kraju. NIK podkreśla, że brak odpowiedniej ewidencji uniemożliwia dokładne oszacowanie skali tego zjawiska.
Badania genetyczne bez kompleksowych przepisów. Państwo od 13 lat nie rozwiązało problemu
Kontrola objęła Ministerstwo Zdrowia oraz 13 podmiotów leczniczych posiadających laboratoria genetyczne, które w latach 2022-2025 korzystały z finansowania NFZ. Jednym z najważniejszych ustaleń jest brak kompleksowej ustawy regulującej wykonywanie badań genetycznych oraz przechowywanie i wykorzystywanie materiału biologicznego.
Pierwsze założenia takich przepisów opracowano w 2013 roku. W 2017 roku rozpoczęto prace nad projektem ustawy o testach genetycznych wykonywanych u człowieka. Do dziś nie zakończyły się one przyjęciem odpowiednich regulacji.
NIK zwraca uwagę, że w Polsce nie istnieje obowiązkowy, kompletny rejestr laboratoriów genetycznych. Ministerstwo Zdrowia nie zna rzeczywistej liczby takich placówek, wykonywanych badań ani funkcjonujących biobanków.
W okresie objętym kontrolą resort nie prowadził również kontroli placówek wykonujących badania genetyczne. Zastrzeżenia dotyczą także standardów jakości. Wszystkie skontrolowane laboratoria posiadały certyfikaty, jednak często obejmowały one jedynie wybrane rodzaje badań. Poza jednym wyjątkiem żadna placówka nie wdrożyła normy ISO 15189 dla metod biologii molekularnej.
Nie oznacza to, że wszystkie wykonywane badania były niewiarygodne. NIK zwraca jednak uwagę na brak jednolitych wymagań i skutecznego nadzoru nad całym rynkiem.
Zagraniczne laboratoria mogą tworzyć bazy DNA. Eksperci ostrzegają
Materiał genetyczny zawiera informacje, które mogą mieć znaczenie nie tylko dla osoby poddawanej badaniu, ale również dla członków jej rodziny. Wyniki analiz mogą ujawniać między innymi predyspozycje do chorób dziedzicznych lub zwiększonego ryzyka niektórych nowotworów.
Według NIK jednym z zagrożeń jest tworzenie przez część zagranicznych laboratoriów własnych baz danych na podstawie otrzymanego materiału biologicznego. Kontrolerzy wskazują również na przypadki żądania opłat za dostęp do informacji zgromadzonych podczas realizacji odpłatnych badań.
Osobnym problemem pozostaje możliwość przekazywania materiału do przedsiębiorstw biotechnologicznych działających poza Unią Europejską, gdzie standardy ochrony danych i procedury badawcze mogą się różnić.
Nie oznacza to jednak, że NIK potwierdziła konkretny wyciek DNA polskich pacjentów. Raport opisuje przede wszystkim zagrożenia wynikające z niewystarczającego nadzoru i braku pełnej kontroli nad przepływem próbek.
Prof. Anna Latos-Bieleńska, konsultant krajowa w dziedzinie genetyki klinicznej, podkreślała w rozmowie z portalem mZdrowie:
„Taka regulacja jest niezmiernie ważna. Chodzi przecież o unikalne dane o pacjentach. Muszą one być szczególnie chronione”.
Dane genetyczne należą do szczególnych kategorii danych osobowych objętych ochroną na podstawie RODO. Samo wykonywanie badania za granicą nie musi być nielegalne, jednak placówki mają obowiązek przestrzegania przepisów dotyczących praw pacjenta, bezpieczeństwa danych i informowania o ich przetwarzaniu.
Zgodnie z wyjaśnieniami Urzędu Ochrony Danych Osobowych pacjent może żądać informacji o odbiorcach swoich danych lub kategoriach odbiorców, również w państwach trzecich.
Pacjenci czekają na genetyka nawet 488 dni. NIK ujawnia kolejne problemy
Problemy dotyczą nie tylko ochrony próbek, ale również dostępu do diagnostyki i poradnictwa genetycznego. Według danych NIK średni czas oczekiwania na pilną poradę genetyczną dla dorosłych wydłużył się z 48 dni w 2022 roku do 124 dni w połowie 2025 roku. To wzrost o ponad 158 proc. W przypadkach stabilnych średni czas oczekiwania zwiększył się ze 115 do 223 dni.
Najtrudniejszą sytuację odnotowano w województwie małopolskim, gdzie w połowie 2025 roku pacjenci zakwalifikowani jako przypadki stabilne czekali średnio 488 dni na konsultację. W województwie śląskim było to 456 dni.
Jednym z powodów są niedobory lekarzy. Na 100 tys. mieszkańców Polski przypada zaledwie 0,43 specjalisty genetyki klinicznej, podczas gdy rekomendowany wskaźnik wynosi 0,7.
Długie kolejki mogą opóźniać postawienie diagnozy i wdrożenie odpowiedniego leczenia. Ma to szczególne znaczenie w przypadku chorób rzadkich oraz nowotworów, przy których wyniki badań genetycznych pomagają dobrać terapię.
NIK domaga się nowych przepisów. Ministerstwo zapowiada działania
Najwyższa Izba Kontroli skierowała do ministra zdrowia wnioski o pilne przygotowanie kompleksowych regulacji dotyczących badań genetycznych. Wśród rekomendacji znalazły się wprowadzenie obowiązkowego rejestru laboratoriów, ustanowienie jednolitych standardów jakości, objęcie nadzorem przekazywania próbek za granicę oraz wzmocnienie ochrony ludzkiego genomu.
Izba postuluje również uporządkowanie zasad funkcjonowania biobanków i zapewnienie pacjentom dostępu do poradnictwa genetycznego przed badaniem oraz po otrzymaniu wyników.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że przewidywany termin wystąpienia z wnioskiem o wpis projektu odpowiedniej ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów przypada na czwarty kwartał 2026 roku.
Czytaj także:
Koniec osobnych IKE i IKZE? IKE+ miałoby zostać objęte podatkiem
Saudi Aramco może sprzedać biznes w Polsce. Trwają poszukiwania inwestorów
Coraz bliżej miliona bezrobotnych w Polsce. 9 na 10 nie ma prawa do zasiłku



