• Inwestorzy złożyli na polskie obligacje oferty o wartości 19,3471 mld zł.
  • Ministerstwo Finansów sprzedało sześć serii papierów skarbowych za łącznie 12 mld zł.
  • Największy popyt odnotowano na obligacje NZ0331 i PS1031, na które przypadło niemal 65 proc. wszystkich ofert.

Polskie obligacje z popytem blisko 20 mld zł

Ministerstwo Finansów zaoferowało inwestorom sześć serii obligacji skarbowych: OK0129, NZ0331, IZ0831, PS1031, DS0436 i NZ0936. Jak wynika z rezultatów aukcji opublikowanych przez PAP Biznes, łączny popyt wyniósł dokładnie 19,3471 mld zł, a sprzedaż 12 mld zł.

Wartość złożonych ofert była zatem o ponad 7,34 mld zł wyższa od kwoty zaakceptowanej przez resort. Łączny wskaźnik popytu do sprzedaży wyniósł około 1,61. Oznacza to, że na każde 100 zł sprzedanych papierów przypadały oferty o wartości ponad 161 zł.

Resort wcześniej planował sprzedaż obligacji za 8-12 mld zł. Zgodnie z miesięcznym planem podaży papierów skarbowych aukcja odbyła się 26 sierpnia, a jej rozrachunek został wyznaczony na 28 sierpnia. Wynik na górnej granicy planu pokazuje, że Ministerstwo Finansów mogło pozyskać pełną zakładaną kwotę bez problemu ze znalezieniem nabywców.

Największe zainteresowanie dwiema seriami

Najwięcej ofert, 6,785 mld zł, inwestorzy złożyli na zmiennoprocentowe obligacje NZ0331. Ministerstwo sprzedało tę serię za 4,079 mld zł. Drugie miejsce zajęły stałoprocentowe papiery PS1031. Popyt wyniósł w ich przypadku 5,725 mld zł, a zaakceptowana sprzedaż 3,915 mld zł.

Łącznie te dwie serie odpowiadały za blisko 65 proc. wartości wszystkich złożonych ofert. Duże zainteresowanie odnotowano również w przypadku krótszych obligacji OK0129. Popyt na nie wyniósł 2,542 mld zł przy sprzedaży na poziomie 1,261 mld zł. Wskaźnik bid-to-cover osiągnął 2,02, co oznacza, że wartość ofert była ponad dwukrotnie większa od sprzedaży.

Najwyższy wskaźnik popytu do sprzedaży, 2,27, przypadł na obligacje indeksowane inflacją IZ0831. Resort sprzedał ich 776 mln zł przy ofertach opiewających na ponad 1,76 mld zł. Najmniejsze znaczenie miała seria NZ0936, której sprzedano zaledwie 10 mln zł.

Rentowność pokazuje cenę finansowania państwa

Silny popyt jest korzystnym sygnałem dla emitenta, ale nie oznacza, że państwo pożycza pieniądze tanio. Rentowność obligacji OK0129 wyniosła 4,539 proc., papierów PS1031 5,305 proc., natomiast dziesięcioletnich DS0436 5,835 proc. Im wyższa rentowność zaakceptowana na aukcji, tym większego zwrotu oczekują inwestorzy i tym wyższy jest koszt obsługi nowego długu.

Rynek był gotowy kupić zarówno papiery krótkoterminowe, jak i obligacje z terminem wykupu w następnej dekadzie. Szeroki popyt ułatwia resortowi zarządzanie terminami zapadalności długu.

Nie należy jednak wyciągać z pojedynczej aukcji zbyt daleko idących wniosków. Popyt zależy między innymi od oczekiwań dotyczących inflacji, stóp procentowych NBP, kursu złotego oraz kolejnych emisji.

Aukcja hurtowa to nie obligacje dla oszczędzających

Sprzedane na aukcji papiery były kierowane do uczestników rynku hurtowego. Nie należy ich utożsamiać z detalicznymi obligacjami oszczędnościowymi, które osoby fizyczne mogą kupować od 100 zł za pośrednictwem PKO BP, Pekao i internetowych kanałów sprzedaży.

W sierpniowej ofercie detalicznej oprocentowanie wynosi od 2 proc. dla papierów trzymiesięcznych do 5,6 proc. w pierwszym roku dla rodzinnych obligacji dwunastoletnich. „Detaliczne obligacje skarbowe wspierają regularne oszczędzanie” – podkreślił Jurand Drop, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, w komunikacie dotyczącym sierpniowej oferty.

Wysoki popyt na aukcji instytucjonalnej daje resortowi finansów większą swobodę przy pozyskiwaniu środków na potrzeby budżetu. Kolejne wyniki pokażą, czy zainteresowanie utrzyma się również przy zmianach oczekiwań dotyczących stóp procentowych i przyszłej sytuacji finansów publicznych.

Czytaj także:

Wyciekły dane 19 mln Polaków. Jakiego zadośćuczynienia mogą się spodziewać?

Komisja Europejska upomina Ukrainę. Chodzi o korupcję i praworządność

Polacy zabrali głos ws. zmian w PIT. Tylko co 10 popiera rząd