• 40,9 proc. badanych opowiada się za podniesieniem kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł.
  • Rządowy pomysł przesunięcia progu dla stawki 32 proc. do 150 tys. zł popiera 10,7 proc. ankietowanych.
  • Ministerstwo Finansów szacowało koszt podwojenia kwoty wolnej na 55,9 mld zł rocznie.

Kwota wolna od podatku do 60 tys. zł z największym poparciem

Według badania CBOS opisanego przez „Dziennik Gazetę Prawną” 40,9 proc. respondentów chce zwiększenia kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł.

To rozwiązanie uzyskało wyraźnie większe poparcie niż propozycja podniesienia granicy, od której dochody są objęte stawką PIT wynoszącą 32 proc. Przesunięcie tego progu do 150 tys. zł poparło jedynie 10,7 proc. ankietowanych, a więc niewiele więcej niż co dziesiąty uczestnik badania.

Różnica pokazuje, że podatnicy preferują rozwiązanie obejmujące szeroką grupę pracujących i emerytów. Wyższa kwota wolna obniżyłaby podatek również osobom osiągającym przeciętne dochody, podczas gdy przesunięcie drugiego progu przyniosłoby bezpośrednią korzyść głównie lepiej zarabiającym.

Wyższej kwoty wolnej chcą także wyborcy koalicji

Postulat podniesienia kwoty wolnej cieszy się największym poparciem wśród wyborców opozycji. Opowiedziało się za nim 57,3 proc. badanych należących do tej grupy. Rozwiązanie popiera jednak również 36,4 proc. sympatyków ugrupowań tworzących rząd.

Oznacza to, że temat może mieć istotne znaczenie polityczne przed kolejną kampanią parlamentarną. Profesor Andrzej Rychard, socjolog Polskiej Akademii Nauk, zwrócił uwagę na brak przekonującego uzasadnienia rządowej propozycji. Jak stwierdził: „Nie wyjaśniono jasno, dlaczego wybrano ten wariant, a nie podniesienie kwoty wolnej od podatku”.

Ekspert ocenia, że niespełniona obietnica może zostać wykorzystana przez opozycję w kampanii wyborczej w 2027 roku. Kwota wolna jest łatwa do przedstawienia wyborcom, ponieważ jej wpływ można bezpośrednio powiązać z wysokością miesięcznego wynagrodzenia netto.

Podwyżka oznaczałaby miliardowy koszt dla budżetu

Największą przeszkodą pozostaje koszt reformy. Według wcześniejszych wyliczeń Ministerstwa Finansów podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł zmniejszyłoby dochody sektora finansów publicznych w 2026 roku o około 55,9 mld zł.

Tak duży ubytek wpływów wymagałby ograniczenia części wydatków, znalezienia dodatkowych dochodów albo zwiększenia deficytu. Problem jest szczególnie istotny w okresie wysokich wydatków na obronność, ochronę zdrowia i programy społeczne.

Ministerstwo Finansów podkreślało wcześniej, że realizacja obietnicy zależy od kondycji finansów państwa oraz sytuacji geopolitycznej. Podwyższenie kwoty wolnej nie zostało również bezpośrednio zapisane w umowie koalicyjnej, co zmniejsza presję formalną na szybkie przyjęcie reformy.

Kto najbardziej skorzystałby na zmianie?

Podwojenie kwoty wolnej nie oznaczałoby identycznej korzyści dla każdego podatnika. Pełny efekt odczułyby osoby osiągające dochody wystarczająco wysokie, aby obecnie płacić podatek od kwoty przekraczającej 30 tys. zł rocznie.

Przy stawce podatkowej wynoszącej 12 proc. maksymalna korzyść z dodatkowych 30 tys. zł kwoty wolnej wyniosłaby 3600 zł rocznie na osobę. Jest to około 300 zł miesięcznie. Osoby o niskich dochodach, które już teraz nie płacą PIT albo płacą go w niewielkiej wysokości, skorzystałyby w mniejszym stopniu.

Reforma wpłynęłaby również na dochody samorządów, które otrzymują udział we wpływach z podatku dochodowego. Z tego powodu ewentualne podwyższenie kwoty wolnej musiałoby zostać połączone z nowym mechanizmem rekompensującym ubytek dochodów gmin, powiatów i województw.

Podatkowy spór wróci przed wyborami

Wyniki badania wskazują, że społeczne oczekiwania różnią się od kierunku zmian preferowanego przez rząd. Podniesienie progu dla stawki 32 proc. jest tańsze dla budżetu, ale dotyczy mniejszej części podatników. Kwota wolna w wysokości 60 tys. zł byłaby rozwiązaniem znacznie bardziej odczuwalnym, lecz jednocześnie wielokrotnie droższym.

Dlatego prawdopodobny jest powrót tego tematu wraz ze zbliżaniem się wyborów parlamentarnych. Dla rządu wyzwaniem będzie przedstawienie propozycji, która pogodzi oczekiwania podatników z ograniczeniami budżetowymi. Dla opozycji kwota wolna może natomiast stać się jednym z najprostszych i najbardziej komunikatywnych argumentów gospodarczych.

Czytaj także:

Ile trzeba zarabiać, by należeć do klasy średniej? Lokalizacja zmienia wszystko

Z Polski deportowano już 6 tys. cudzoziemców. Większość z nich to Ukraińcy

Donald Trump kupił akcje SpaceX. Stara miłość do Elona Muska nie rdzewieje