- Ministerstwo Finansów nie widzi miejsca na nowe wydatki budżetowe w najbliższych latach.
- Dodatkowe zadania mają być finansowane z oszczędności lub kosztem innych celów.
- Rząd proponuje na 2027 rok podwyżkę wynagrodzeń w budżetówce o 3 proc.
Ministerstwo Finansów: nie ma przestrzeni na nowe wydatki
Stanowisko resortu znalazło się w uwagach do jednego z projektów ustaw zakładających zwiększenie finansowania z budżetu państwa. Ministerstwo podkreśliło, że obecna sytuacja nie pozwala swobodnie dopisywać kolejnych kosztów do planu finansowego.
„Nie ma przestrzeni na nowe wydatki ponoszone z budżetu państwa w najbliższych latach budżetowych, w tym w szczególności na zwiększenie wynagrodzeń w administracji publicznej” – napisało Ministerstwo Finansów w stanowisku przytoczonym przez PAP Biznes.
Resort wskazuje na stabilizującą regułę wydatkową. Mechanizm ten wyznacza maksymalny poziom wydatków określonych instytucji i jednostek sektora finansów publicznych. Nie wystarczy więc polityczna decyzja o uruchomieniu nowego programu. Konieczne jest również wskazanie finansowania mieszczącego się w obowiązującym limicie.
MF zaznacza, że zmiany zwiększające koszty powinny być neutralne dla budżetu. W praktyce oznacza to konieczność ustalenia priorytetów, znalezienia oszczędności, poprawy efektywności albo zmniejszenia środków przeznaczonych na inne zadania.
Wydatki budżetowe zbliżają się do limitów
Ostrożność resortu ma związek ze skalą obecnych zobowiązań. Zgodnie z ustawą budżetową na 2026 rok dochody państwa zaplanowano na 647,2 mld zł, a wydatki na 918,9 mld zł. Maksymalny deficyt ma wynieść 271,7 mld zł.
Po pierwszym półroczu deficyt osiągnął już 123,74 mld zł, czyli około 45,5 proc. całorocznego limitu. Według szacunkowych danych Ministerstwa Finansów od stycznia do czerwca dochody wyniosły 278,71 mld zł, natomiast wydatki sięgnęły 402,45 mld zł.
Duża część budżetu jest związana z wcześniej przyjętymi zobowiązaniami. Na obronność zaplanowano ponad 200 mld zł, na ochronę zdrowia 247,8 mld zł, a na program Rodzina 800+ około 61,7 mld zł. Kolejne 31,8 mld zł ma kosztować wypłata trzynastych i czternastych emerytur. Są to pozycje, których szybkie ograniczenie byłoby trudne ze względów prawnych, społecznych i politycznych.
Wysoki deficyt nie oznacza automatycznie utraty zdolności do finansowania państwa. Ogranicza jednak swobodę wprowadzania nowych świadczeń, programów i podwyżek bez jednoczesnego zwiększenia dochodów albo redukcji innych wydatków.
Podwyżki w budżetówce pod znakiem zapytania
Stanowisko MF jest szczególnie ważne dla pracowników państwowej sfery budżetowej. Dotyczy między innymi urzędników, nauczycieli, żołnierzy, funkcjonariuszy oraz cywilnych pracowników instytucji publicznych.
Rząd zaproponował, aby w 2027 roku wynagrodzenia w budżetówce wzrosły o 3 proc. Zgodnie z informacją Kancelarii Prezesa Rady Ministrów prognozowana inflacja ma wynieść 2,5 proc., natomiast przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma zwiększyć się nominalnie o 5,6 proc.
Oznacza to, że proponowana podwyżka byłaby nieznacznie wyższa od prognozowanego wzrostu cen, ale wyraźnie niższa od dynamiki wynagrodzeń w całej gospodarce. Może to pogłębiać różnice płacowe między sektorem publicznym a prywatnym, szczególnie na stanowiskach wymagających specjalistycznej wiedzy.
Komunikat MF nie oznacza, że w kolejnych latach nie będzie żadnych podwyżek. Pokazuje jednak, że zwiększenie wynagrodzeń ponad poziom uwzględniony w pracach nad budżetem będzie wymagało wskazania konkretnych oszczędności lub dodatkowych dochodów.
Nowe programy będą konkurować o pieniądze
Stanowisko resortu jest również sygnałem dla autorów projektów ustaw. Każda propozycja generująca nowe wydatki będzie oceniana nie tylko pod względem społecznym czy gospodarczym, ale także pod kątem zgodności z regułą wydatkową.
W praktyce nowe zadania mogą być realizowane kosztem dotychczasowych programów, przez przesunięcia między częściami budżetu albo dzięki dodatkowym wpływom podatkowym. Alternatywą pozostaje poprawa efektywności działania administracji, jednak oszczędności uzyskane w ten sposób nie zawsze wystarczą do finansowania dużych i stałych zobowiązań.
Najważniejszym sprawdzianem będzie projekt budżetu na 2027 rok. Pokaże on, czy rząd utrzyma proponowany 3-procentowy wzrost wynagrodzeń w budżetówce oraz które obszary zostaną uznane za priorytetowe. Stanowisko Ministerstwa Finansów wskazuje, że zgoda na każdy kolejny wydatek będzie wymagała odpowiedzi na podstawowe pytanie: z czego zostanie on sfinansowany.
Czytaj także:
Pół miliona Rosjan trafi na front. Wśród powołanych znajdą się przestępcy
Polski przemysł mocno przyspieszył. Wynik przerósł oczekiwania
1000 plus przed wyborami? Wraca pomysł podniesienia świadczenia
