- Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do opiniowania projekt zmian w maksymalnych stawkach taksy notarialnej.
- Testament ma kosztować maksymalnie 200 zł zamiast 50 zł, a pełnomocnictwo do jednej czynności 100 zł zamiast 30 zł.
- Zmiany mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia rozporządzenia, jeśli projekt zostanie przyjęty.
Taksa notarialna do zmiany po ponad 20 latach
7 lipca 2026 r. w Rządowym Centrum Legislacji opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości zmieniającego rozporządzenie w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej. Projekt ma status otwarty i został skierowany do uzgodnień, konsultacji publicznych oraz opiniowania. O sprawie informowała także Interia Biznes.
Obecne stawki wynikają z rozporządzenia z 2004 r. To oznacza, że podstawowy cennik maksymalnych opłat notarialnych funkcjonuje od ponad dwóch dekad, choć w tym czasie zmieniły się ceny usług, wynagrodzenia, koszty pracy, koszty energii, najmu lokali i obsługi systemów informatycznych.
Autorzy projektu wskazują, że zmiana ma charakter waloryzacyjny i dostosowujący. W ocenie skutków regulacji podkreślono też potrzebę „przywrócenia właściwej relacji” między wartością czynności, odpowiedzialnością notariusza i maksymalnym wynagrodzeniem. To istotny argument resortu, bo notariusze odpowiadają za czynności, które często dotyczą majątku wartego setki tysięcy albo miliony złotych.
Za testament nawet 200 zł zamiast 50 zł
Najbardziej widoczne podwyżki dotyczą opłat stałych, czyli takich, które nie zależą bezpośrednio od wartości nieruchomości, spółki czy innego składnika majątku. Według zestawienia opisanego przez Interię, maksymalna stawka za sporządzenie testamentu ma wzrosnąć z 50 zł do 200 zł. To czterokrotny wzrost.
Testament zawierający zapis zwykły, polecenie albo pozbawienie uprawnionego prawa do zachowku miałby kosztować maksymalnie 300 zł zamiast 150 zł. Testament z zapisem windykacyjnym miałby kosztować 400 zł zamiast 200 zł, a odwołanie testamentu 50 zł zamiast 30 zł.
Zmiany dotknęłyby także pełnomocnictw i spraw spadkowych. Pełnomocnictwo do dokonania jednej czynności miałoby kosztować maksymalnie 100 zł zamiast 30 zł. Pełnomocnictwo obejmujące więcej niż jedną czynność wzrosłoby ze 100 zł do 200 zł. Oświadczenie o przyjęciu albo odrzuceniu spadku miałoby kosztować 100 zł zamiast 50 zł.
Dla wielu osób to nie są kwoty, które zablokują dostęp do notariusza. Problem polega jednak na skali wzrostu i liczbie czynności, które w praktyce często występują razem. Przy sprawach spadkowych, rodzinnych, firmowych albo mieszkaniowych rachunek może składać się z kilku pozycji, a do taksy trzeba doliczyć także VAT, wypisy aktu, opłaty sądowe albo podatki, jeśli dana czynność ich wymaga.
Drożej także przy spółkach i wspólnotach mieszkaniowych
Projekt nie dotyczy wyłącznie osób sporządzających testament albo pełnomocnictwo. Wyższe limity mają objąć również czynności związane ze spółkami i wspólnotami mieszkaniowymi.
Według informacji opisanych przez Interię, maksymalna stawka za sporządzenie protokołu zgromadzenia wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością albo walnego zgromadzenia spółdzielni miałaby wzrosnąć z 750 zł do 900 zł. Protokół walnego zgromadzenia akcjonariuszy miałby kosztować maksymalnie 1300 zł zamiast 1100 zł. Protokół zebrania wspólnoty mieszkaniowej miałby zdrożeć z 300 zł do 500 zł.
To ważne dla firm, zarządców nieruchomości i wspólnot, bo część czynności korporacyjnych albo organizacyjnych wymaga formy notarialnej. Wyższe limity taksy nie oznaczają automatycznie, że każda kancelaria naliczy maksymalną kwotę, ale podniesienie górnego pułapu daje przestrzeń do podwyżek.
Z punktu widzenia przedsiębiorców znaczenie ma również przewidywalność. Jeśli nowe stawki wejdą w życie 14 dni po ogłoszeniu rozporządzenia, część osób i firm może próbować przyspieszyć czynności planowane na najbliższe tygodnie, zwłaszcza jeśli dotyczą prostych spraw, takich jak pełnomocnictwa, oświadczenia spadkowe czy protokoły.
Nieruchomości: najwyższy limit ma wzrosnąć do 25 tys. zł
Największe emocje mogą budzić zmiany przy czynnościach zależnych od wartości przedmiotu umowy. To ten mechanizm ma znaczenie m.in. przy sprzedaży nieruchomości, darowiznach, umowach majątkowych i transakcjach, w których podstawą wyliczenia wynagrodzenia jest wartość majątku.
Obecnie, zgodnie z jednolitym tekstem rozporządzenia w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej, stawki są liczone według progów wartości przedmiotu czynności, a przy najwyższych transakcjach obowiązuje limit maksymalny. Interia wskazuje, że przy wartości powyżej 200 tys. zł obecnie maksymalna stawka wynosi 6770 zł plus odpowiedni procent od nadwyżki, ale nie więcej niż 10 tys. zł.
Projekt ma wprowadzić nowe widełki dla wartości od 200 tys. zł do 5 mln zł i podnieść maksymalny limit wynagrodzenia do 25 tys. zł. To nie znaczy, że przeciętny kupujący mieszkanie zapłaci notariuszowi 25 tys. zł. Limit dotyczy najwyższego pułapu, a rzeczywisty koszt zależy od wartości transakcji i ustaleń z kancelarią. Kierunek jest jednak jasny: przy większych transakcjach maksymalne wynagrodzenie notariusza może być znacząco wyższe niż dziś.
Maksymalna stawka nie zawsze oznacza finalną cenę
Warto podkreślić, że taksa notarialna to stawka maksymalna, a nie sztywna cena obowiązująca w każdej kancelarii. Notariusz może pobrać niższe wynagrodzenie niż limit zapisany w rozporządzeniu. To oznacza, że klienci nadal będą mogli porównywać oferty kancelarii, zwłaszcza przy czynnościach o większej wartości.
Nie wszystkie elementy rachunku są jednak negocjowalne. Notariusz często pobiera także podatki i opłaty sądowe, które przekazuje właściwym instytucjom. Przy zakupie mieszkania może to być np. podatek PCC, jeśli transakcja dotyczy rynku wtórnego, oraz opłaty za wpisy w księdze wieczystej. Do wynagrodzenia notariusza doliczany jest również VAT.
Dla klientów najważniejszy wniosek jest prosty: po wejściu w życie rozporządzenia warto pytać kancelarię nie tylko o samą taksę, ale o pełny koszt czynności. Różnica między wynagrodzeniem notariusza a całym rachunkiem bywa duża, szczególnie przy nieruchomościach, spadkach i darowiznach.
Czytaj także:
Polska armia w powijakach. Tylko dwie dywizje gotowe do walki z Rosją
Nieruchomości drożeją, ale sprzedaż wciąż rośnie. Hossa trwa w najlepsze
Przybyło 100 tys. bezrobotnych. Bezrobocie w Polsce rośnie rok do roku
