• Liczba aplikacji na stanowiska dla studentów wzrosła w ciągu dwóch lat o blisko 90 proc.
  • Udział ofert niewymagających doświadczenia zmniejszył się z 49,3 do 44,8 proc.
  • Młodzi kandydaci konkurują o wakaty także z osobami szukającymi dodatkowego źródła dochodu.

Pierwsza praca przyciąga rekordową liczbę kandydatów

Dane platformy OLX Praca pokazują wyraźny wzrost zainteresowania ofertami przeznaczonymi dla osób uczących się i rozpoczynających karierę. Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, liczba aplikacji na stanowiska studenckie zwiększyła się w ciągu dwóch lat o prawie 90 proc.

Jednocześnie kurczy się pula ogłoszeń dostępnych dla kandydatów bez stażu zawodowego. Z raportu OLX Praca wynika, że w 2024 roku doświadczenia nie wymagano w 49,3 proc. ofert. W 2026 roku odsetek ten spadł do 44,8 proc. Oznacza to, że ponad połowa pracodawców oczekuje już przynajmniej podstawowej praktyki, nawet gdy rekrutuje na stanowiska początkowe.

Problem nie ogranicza się do absolwentów wyższych uczelni. Z podobnymi wymaganiami mierzą się maturzyści, uczniowie szkół branżowych oraz osoby poszukujące pierwszego zatrudnienia po dłuższej przerwie. Firmy częściej szukają pracowników, których można szybko wdrożyć i którzy od początku będą samodzielni.

Jedna oferta, coraz więcej zgłoszeń

Wzrost liczby aplikacji nie musi oznaczać, że na rynek pracy weszło nagle znacznie więcej studentów. Część kandydatów wysyła dokumenty do wielu firm i sektorów jednocześnie, zwiększając w ten sposób szansę na odpowiedź.

„Osoby aplikujące równolegle do różnych sektorów wysyłają nawet pięciokrotnie więcej aplikacji niż przeciętny użytkownik serwisu” – powiedział Konrad Grygo, starszy analityk biznesowy OLX Praca.

Młodzi konkurują również z osobami, które mają już zatrudnienie, ale szukają dodatkowego dochodu. Według badań przywołanych przez eksperta nawet połowa Polaków dorabia albo rozważa podjęcie dodatkowej pracy. Największe zainteresowanie budzą więc stanowiska z elastycznym grafikiem, pracą zmianową lub możliwością wykonywania obowiązków w weekendy.

Dla pracodawców większa liczba zgłoszeń oznacza szerszy wybór, ale też więcej czasu potrzebnego na selekcję. Pierwszy etap rekrutacji coraz częściej przejmują systemy automatycznie analizujące dokumenty. Kandydat, który nie dopasuje CV do konkretnej oferty, może zostać odrzucony, zanim jego aplikację przeczyta rekruter.

Doświadczenie zdobyte podczas nauki zyskuje na znaczeniu

W trudniejszej sytuacji znajdują się osoby, które kończą szkołę lub studia bez praktyk, stażu i pracy dorywczej. Pracodawcy premiują nie tylko doświadczenie bezpośrednio związane z zawodem. Znaczenie może mieć także praca w gastronomii, handlu, logistyce lub obsłudze klienta.

Takie zajęcia pozwalają pokazać punktualność, odporność na stres, komunikatywność i umiejętność współpracy. Są to kompetencje, których nie potwierdza sam dyplom. Kandydat powinien jednak opisać je w sposób konkretny, wskazując zakres odpowiedzialności, wykonywane zadania i osiągnięte rezultaty.

Rosnąca liczba zgłoszeń powoduje również, że wysyłanie identycznego CV do kilkudziesięciu pracodawców staje się mniej skuteczne. Większe szanse mają osoby, które odpowiadają na wymagania konkretnego ogłoszenia i potrafią krótko wyjaśnić, w jaki sposób ich dotychczasowe doświadczenia mogą przydać się na nowym stanowisku.

AI może pomóc, ale młodzi obawiają się zmian

Sztuczna inteligencja zaczyna wpływać zarówno na sposób wykonywania pracy, jak i na sam proces rekrutacji. Może pomóc przygotować CV, przeanalizować ogłoszenie lub przećwiczyć rozmowę kwalifikacyjną. Nie powinna jednak zastępować samodzielnej oceny ani generować nieprawdziwych informacji o doświadczeniu kandydata.

Z badania przeprowadzonego dla OLX Praca wynika, że 33 proc. młodszych specjalistów obawia się negatywnego wpływu AI na swoją przyszłość zawodową. Kolejne 29 proc. uważa, że nie jest przygotowane na zmiany związane z nową technologią. Badanie zrealizowano w lutym 2026 roku na grupie 626 pracowników biurowych, o czym informuje PAP MediaRoom.

Jednocześnie znajomość narzędzi wykorzystujących AI może stać się przewagą w rekrutacji. Firmy oczekują osób, które potrafią szybciej analizować informacje, automatyzować proste zadania i kontrolować wyniki generowane przez algorytmy. Dla młodych pracowników oznacza to konieczność zdobywania praktycznych kompetencji jeszcze podczas nauki.

Rosnąca konkurencja nie oznacza zamknięcia rynku przed debiutantami. Pierwsza praca wymaga jednak większej aktywności, elastyczności i lepszego przygotowania dokumentów. Dla pracodawców wyzwaniem będzie natomiast takie ustawienie wymagań, aby wraz z kandydatami bez doświadczenia nie odrzucać osób mających potencjał do szybkiego rozwoju.

Czytaj także:

Wyciekły dane 19 mln Polaków. Jakiego zadośćuczynienia mogą się spodziewać?

Komisja Europejska upomina Ukrainę. Chodzi o korupcję i praworządność

Polacy zabrali głos ws. zmian w PIT. Tylko co 10 popiera rząd