• Kancelaria Sejmu bezpłatnie przejęła pałacyk i działkę przy Alejach Ujazdowskich 25.
  • Parlamentarium ma mieć pięć kondygnacji oraz powierzchnię od 4 do 5 tys. mkw.
  • Inwestycja może potrwać siedem lat, a jej całkowity koszt nie został jeszcze podany.

Sejm dostał działkę za darmo w centrum Warszawy

Parlamentarium ma powstać przy Alejach Ujazdowskich 25, kilkaset metrów od kompleksu sejmowego. Kancelaria Sejmu przejęła nieruchomość z zasobu Skarbu Państwa bez wnoszenia opłaty. Jak informuje „Rzeczpospolita”, która ujawniła szczegóły projektu, wcześniej żadna inna instytucja publiczna nie była zainteresowana jej wykorzystaniem.

Na działce znajduje się Pałacyk Śleszyńskich, zaprojektowany około 200 lat temu przez Antonia Corazziego. Budynek został zniszczony podczas II wojny światowej, a po odbudowie mieściły się w nim ambasady Jugosławii i Serbii. Od kilkunastu lat obiekt pozostaje pusty.

Lokalizacja należy do najbardziej prestiżowych w Warszawie. Nieruchomość znajduje się w sąsiedztwie ambasad Stanów Zjednoczonych i Szwajcarii, niedaleko placu Trzech Krzyży, Łazienek Królewskich i głównych budynków parlamentu.

Parlamentarium pomieści kino, kawiarnię i wystawy

Planowany budynek ma mieć pięć kondygnacji, w tym dwie podziemne. Jego powierzchnia wyniesie od 4 do 5 tys. mkw. W środku mają powstać interaktywne wystawy poświęcone historii polskiego parlamentaryzmu, sale spotkań, kino, kawiarnia oraz sklep z pamiątkami. Wstępna koncepcja przewiduje również urządzenie zielonych dachów.

Ekspozycja ma prezentować między innymi przywilej nieszawski, unię lubelską, konfederację warszawską, wolną elekcję, Konstytucję 3 maja oraz wybory z 1919 roku. Jednym z pokazywanych dokumentów może być Akt Unii Lubelskiej wraz z zachowanymi pieczęciami.

W wewnętrznym dokumencie Kancelarii Sejmu, sygnowanym nazwiskiem marszałka Włodzimierza Czarzastego, zapisano, że „wizyta w Sejmie obejmująca nową trasę zwiedzania trwałaby 2-2,5 godziny”. Cytowany przez „Rzeczpospolitą” plan zakłada około godziny na Parlamentarium oraz kolejne etapy związane z kontrolą bezpieczeństwa i zwiedzaniem sali posiedzeń.

Nowe muzeum ma przyjmować 300 tys. osób rocznie

Obecna infrastruktura nie pozwala na przyjmowanie wszystkich grup zainteresowanych zwiedzaniem parlamentu. Nowy obiekt ma przejąć obsługę wycieczek, uporządkować ruch zwiedzających i ograniczyć liczbę osób wprowadzanych bezpośrednio do budynków, w których pracują posłowie.

Według informacji podanych przez money.pl Parlamentarium ma być przystosowane do obsługi nawet 300 tys. gości rocznie. To średnio ponad 800 osób dziennie, jeśli obiekt działałby przez cały rok.

Pomysł ma mieć poparcie wszystkich klubów parlamentarnych. Ma to zwiększyć szanse na kontynuowanie inwestycji także po zmianach politycznych. Inspiracją dla projektu była między innymi wizyta marszałka Sejmu w Berlinie, gdzie podobne centrum obsługuje osoby zwiedzające Bundestag.

Siedem lat budowy, ale koszt pozostaje nieznany

Realizacja całego projektu może potrwać około siedmiu lat. Nie rozpisano jeszcze konkursu architektonicznego, nie ma ostatecznego projektu ani publicznego kosztorysu. Przed rozpoczęciem prac konieczne będzie także uzyskanie uzgodnień konserwatorskich, ponieważ inwestycja powstanie przy zabytkowym pałacyku.

Brak informacji o cenie jest obecnie jednym z najważniejszych znaków zapytania. Bez kosztorysu nie można ocenić, ile budowa oraz późniejsze utrzymanie obiektu będą kosztowały podatników. Darmowe przejęcie działki obniża koszt wejścia, ale sama budowa kilku kondygnacji, w tym dwóch podziemnych, będzie rozbudowanym przedsięwzięciem.

Kolejnym etapem powinno być przygotowanie dokumentacji, wybór projektu oraz określenie źródeł finansowania. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy harmonogram i zakładana liczba 300 tys. zwiedzających rocznie są realne.

Czytaj także:

PKO BP chce zarządzać majątkiem najbogatszych. Próg wejścia to milion zł

Praca w Polsce tylko z wizą. Zmiany obejmują trzy narodowości

Banki poluzowały kredyty dla singli. Rodziny trzeci miesiąc tracą zdolność kredytową