- Zainteresowanie najmem mieszkań w pierwszym tygodniu października było o 45 proc. niższe niż w analogicznym okresie września.
- Średnia stawka ofertowa wzrosła o około 8 proc., głównie dlatego, że z rynku najszybciej znikały tańsze mieszkania.
- Największym zainteresowaniem cieszą się lokale dwupokojowe, których poszukuje 48,8 proc. potencjalnych najemców.
Popyt na mieszkania na wynajem spadł o 45 proc.
Tegoroczny szczyt sezonu najmu, przypadający tradycyjnie na koniec sierpnia i wrzesień, przebiegł znacznie spokojniej niż w poprzednich latach. Mimo zwiększonego zainteresowania ze strony studentów oraz osób przeprowadzających się do dużych miast, dostępna oferta mieszkań okazała się wystarczająca, aby uniknąć kolejek do oglądania lokali.
Z analizy Grupy Morizon-Gratka przytoczonej przez Forsal wynika, że w pierwszym tygodniu października zainteresowanie najmem było o 45 proc. niższe niż w pierwszym tygodniu września.
Spadek dotyczy aktywności osób poszukujących mieszkań w serwisach nieruchomościowych, a nie liczby podpisanych umów. Nie oznacza również, że zapotrzebowanie na wynajem w całej Polsce zmniejszyło się o niemal połowę w ujęciu rocznym.
Październikowe wyhamowanie ma wyraźny charakter sezonowy. Studenci rozpoczynają rok akademicki, a większość osób planujących przeprowadzkę stara się znaleźć mieszkanie jeszcze we wrześniu. Marcin Drogomirecki, ekspert rynku nieruchomości Grupy Morizon-Gratka, w rozmowie z „Parkietem” podsumował tegoroczny sezon:
Obyło się bez rozgrzanych do czerwoności telefonów, bez kolejek oglądających, bez castingów wśród chętnych na najem.
Ceny najmu wzrosły o 8 proc. To nie oznacza fali podwyżek
Pomimo wyraźnego osłabienia popytu statystyki pokazują wzrost średnich stawek ofertowych. Na początku października były one o około 8 proc. wyższe niż na początku września. Eksperci wskazują jednak, że nie musi to oznaczać rzeczywistego wzrostu czynszów płaconych przez najemców.
W pierwszej kolejności z rynku znikały mieszkania najtańsze, oferujące korzystny stosunek ceny do lokalizacji i standardu. Wśród pozostałych ogłoszeń stopniowo zwiększał się udział droższych nieruchomości. W rezultacie średnia cena ofertowa rosła, nawet jeśli właściciele poszczególnych mieszkań nie zmieniali stawek.
Dane Grupy Morizon-Gratka wskazują, że w najpopularniejszych segmentach rynku czynsze pozostawały na poziomach zbliżonych do ubiegłorocznych. Wyraźniejsze wzrosty dotyczyły przede wszystkim lokali trzypokojowych i większych.
W kolejnych tygodniach sytuacja może się odwrócić. Jeśli zainteresowanie pozostanie niewielkie, właściciele mieszkań oferowanych po zbyt wysokich cenach będą musieli liczyć się z dłuższym oczekiwaniem na lokatora lub skorygowaniem stawek.
Dwa pokoje najbardziej poszukiwane. Duże mieszkania bez chętnych?
Największym zainteresowaniem na rynku najmu cieszą się mieszkania dwupokojowe. We wrześniu poszukiwało ich 48,8 proc. klientów korzystających z serwisów Grupy Morizon-Gratka. Kawalerki stanowiły niemal 30 proc. zainteresowania, natomiast lokale trzypokojowe wybierało 17,3 proc. osób szukających mieszkania.
Zdecydowanie najmniejszy popyt dotyczył lokali z co najmniej czterema pokojami. Takich nieruchomości poszukiwało zaledwie 3,9 proc. potencjalnych najemców. Dla porównania, wśród osób zainteresowanych zakupem mieszkania udział poszukujących lokali czteropokojowych i większych wynosił 13 proc.
Różnica pokazuje, że większe mieszkania częściej są przedmiotem zainteresowania nabywców niż najemców. Dla rodzin potrzebujących większej powierzchni zakup nieruchomości może być atrakcyjniejszym rozwiązaniem w dłuższej perspektywie. Dla właścicieli dużych lokali oznacza to natomiast węższą grupę potencjalnych klientów i większe znaczenie właściwego ustalenia ceny.
Mieszkań do wynajęcia jest coraz więcej. Najemcy zyskują przewagę
Słabnący popyt zbiega się z rosnącą dostępnością mieszkań. Według danych Rentier.io, przytoczonych przez „Parkiet”, we wrześniu w 17 analizowanych miastach znajdowało się 79,4 tys. unikatowych ofert najmu. To o 4,7 proc. więcej niż w sierpniu i aż o 22,3 proc. więcej niż rok wcześniej.
Większy wybór potwierdzają również wyniki Barometru Nastrojów Konsumenckich Grupy Morizon-Gratka. Aż 56,4 proc. respondentów oceniło liczbę dostępnych mieszkań jako zrównoważoną, wysoką lub bardzo wysoką.
Nie oznacza to jednak, że wynajem stał się tani. W innym badaniu przeprowadzonym przez Grupę Morizon-Gratka aż 62,9 proc. ankietowanych uznało obecne stawki za zbyt wysokie lub znajdujące się na granicy ich możliwości finansowych. Dla wielu gospodarstw domowych problemem nie jest więc brak ofert, lecz ich cena.
Rosnąca podaż oznacza jednak większą konkurencję między wynajmującymi. Przy słabszym zainteresowaniu właściciele mogą być bardziej skłonni do negocjowania czynszu, okresu najmu czy pozostałych warunków umowy.
Czy ceny wynajmu mieszkań zaczną spadać?
Zdaniem ekspertów Grupy Morizon-Gratka do początku stycznia 2027 roku zainteresowanie najmem i liczba nowych ofert mogą stopniowo maleć. To typowe zjawisko dla ostatnich miesięcy roku. Najważniejszym czynnikiem pozostanie relacja między liczbą dostępnych mieszkań a liczbą osób aktywnie poszukujących lokalu.
Dla właścicieli szczególnie istotny będzie czas potrzebny na znalezienie najemcy. Nawet niewielka obniżka miesięcznego czynszu może okazać się korzystniejsza finansowo niż utrzymywanie pustego mieszkania przez kilka tygodni. Z kolei najemcy mogą wykorzystać spokojniejszy okres do porównania większej liczby ofert i negocjowania warunków.
Nie należy jednak oczekiwać automatycznego spadku czynszów we wszystkich miastach. Znaczenie nadal będą miały lokalizacja, standard mieszkania, dostępność komunikacji oraz jego wielkość.
Czytaj także:
Koniec osobnych IKE i IKZE? IKE+ miałoby zostać objęte podatkiem
Saudi Aramco może sprzedać biznes w Polsce. Trwają poszukiwania inwestorów
Coraz bliżej miliona bezrobotnych w Polsce. 9 na 10 nie ma prawa do zasiłku



