• Średnia cena ofertowa nowych mieszkań w Zakopanem wzrosła do około 34,9 tys. zł za metr kwadratowy.
  • W ciągu roku lokale w mieście podrożały o prawie 12 proc.
  • W pierwszej dziesiątce najdroższych polskich kurortów znalazło się siedem miejscowości nadmorskich i trzy górskie.

Zakopane drugi rok z rzędu zajęło pierwsze miejsce w zestawieniu najdroższych miejscowości turystycznych. Ceny podbijają ograniczona liczba działek, niewielka oferta nowych inwestycji oraz popyt na lokale kupowane w celach rekreacyjnych i inwestycyjnych.

Mieszkania w Zakopanem kosztują średnio 34,9 tys. zł za metr

Z danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania w Zakopanem wzrosła do około 34,9 tys. zł. W ciągu roku oznacza to podwyżkę o prawie 12 proc. Dane dotyczące Zakopanego i pozostałych kurortów opisał Forsal.pl w zestawieniu cen nowych mieszkań.

Należy podkreślić, że jest to średnia cena ofertowa lokali znajdujących się w sprzedaży u deweloperów. Nie oznacza to, że każde mieszkanie w Zakopanem kosztuje 35 tys. zł za metr ani że wszystkie transakcje są zawierane na takim poziomie.

Cena mieszkania o powierzchni 40 mkw., liczona według tej średniej, wyniosłaby około 1,4 mln zł. Lokal mający 60 mkw. kosztowałby już ponad 2 mln zł. Do tego mogą dochodzić opłaty za miejsce parkingowe, wyposażenie oraz wykończenie apartamentu.

Ceny są podbijane przez strukturę oferty. Nowe projekty w Zakopanem często należą do segmentu premium i są kierowane do osób poszukujących drugiego domu albo nieruchomości przeznaczonej na krótkoterminowy wynajem.

Sopot awansował na drugie miejsce

Drugim najdroższym kurortem został Sopot, gdzie średnia cena metra nowego mieszkania wzrosła w ciągu roku o 17 proc., do około 26,8 tys. zł. Świnoujście spadło na trzecie miejsce, mimo że metr lokalu nadal kosztuje tam przeciętnie 25,6 tys. zł. W tym przypadku ceny obniżyły się o około 5 proc.

Czwarte miejsce zajęło Kościelisko z wynikiem ponad 25,1 tys. zł za metr. Dalej znalazły się Międzyzdroje, gdzie ceny wynoszą około 24,1 tys. zł, Hel z poziomem 23,6 tys. zł oraz Białka Tatrzańska z wynikiem 22,4 tys. zł.

Pierwszą dziesiątkę uzupełniają Krynica Morska, Grzybowo i Dziwnów. Najniższa średnia umożliwiająca wejście do zestawienia wzrosła do około 21 tys. zł za metr. Jeszcze dwa lata wcześniej granica wynosiła mniej niż 19 tys. zł.

Pełne zestawienie najdroższych miejscowości wypoczynkowych oraz zmiany cen w ujęciu rocznym przedstawiono w analizie rynku apartamentów wakacyjnych.

W czołówce znalazło się siedem miejscowości nadmorskich oraz trzy położone w górach. Pokazuje to, że najdroższy segment nieruchomości wakacyjnych koncentruje się przede wszystkim nad Bałtykiem i w rejonie Tatr.

Klienci płacą za widok, stok i Krupówki

Rynek mieszkań w kurortach funkcjonuje inaczej niż w zwykłych miastach. Nabywca często nie szuka miejsca do codziennego życia, lecz apartamentu, który ma łączyć funkcję rekreacyjną, prestiżową i inwestycyjną.

„W przypadku apartamentu wakacyjnego płaci się przede wszystkim za lokalizację. Im bliżej plaży, jeziora czy stoku narciarskiego, tym wyższa cena” – wyjaśnia Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, cytowany przez Forsal.pl. Jak dodaje, klienci są gotowi zapłacić bardzo dużo za widok z okna lub tarasu.

W Zakopanem premiowane są między innymi bliskość Krupówek, widok na Tatry, łatwy dojazd do stoków i szlaków, wysoki standard części wspólnych oraz dodatkowe udogodnienia, takie jak strefa SPA.

Deweloperzy wiedzą, że część klientów kupuje lokale za gotówkę i traktuje je jako przechowalnię kapitału. Dzięki temu wysokie stopy procentowe i koszty kredytów mają na ten rynek mniejszy wpływ niż na typowe budownictwo mieszkaniowe.

Ograniczona podaż podbija ceny

W górach liczba atrakcyjnych działek budowlanych jest niewielka. Nowe inwestycje ograniczają warunki środowiskowe, ukształtowanie terenu, ochrona krajobrazu oraz problemy z dostępem do infrastruktury.

W części kurortów wybór nowych lokali jest bardzo mały. W Białce Tatrzańskiej, Kościelisku, Szczawnicy czy Krynicy-Zdroju oferta może obejmować zaledwie 20-30 mieszkań. Dla porównania w Kołobrzegu, Międzyzdrojach i Świnoujściu dostępne są setki nowych lokali.

Czytaj także:

26 tys. zł netto bez studiów. Ci fachowcy biją na głowę absolwentów uczelni

Polacy toną w długach. W siedmiu województwach zaległości przewyższają pensje

System kaucyjny ma objąć „małpki” i kartony. Resort szykuje rozszerzenie