• Zwrot kosztów za hotel, obiad lub paliwo nie jest automatycznie darowizną ani przychodem.
  • Przelew między małżonkami może być neutralny podatkowo albo wymagać zgłoszenia, zależnie od pochodzenia pieniędzy.
  • Fiskus zwraca uwagę na regularne wpływy, nieudokumentowane pożyczki i płatności niezgodne z dochodami podatnika.

Skarbówka patrzy nie tylko na kwotę przelewu

Nie istnieje jedna kwota, po której przekroczeniu urząd skarbowy automatycznie rozpoczyna kontrolę osoby prywatnej. Znaczenie ma cały schemat transakcji, źródło pieniędzy, liczba nadawców oraz zgodność wpływów z dochodami wykazywanymi w deklaracjach podatkowych.

Zainteresowanie fiskusa mogą wzbudzić przede wszystkim regularne przelewy od wielu osób, częste płatności przypominające zapłatę za towary lub usługi, większe pożyczki bez umowy oraz transfery między rachunkiem prywatnym i firmowym. Ryzyko rośnie również wtedy, gdy osoba deklarująca niewielkie dochody otrzymuje liczne lub wysokie wpłaty, których nie potrafi wyjaśnić.

Jak wskazuje analiza dotycząca przelewów między osobami prywatnymi, nie ma też osobnego podatku od BLIK-a. Dla urzędu ważne jest, czy transfer był zwrotem kosztów, darowizną, pożyczką czy wynagrodzeniem. Sama metoda przekazania pieniędzy nie zmienia charakteru transakcji.

Próg 15 tys. euro również nie oznacza automatycznej kontroli podatkowej. Dotyczy on określonych obowiązków instytucji finansowych związanych z przeciwdziałaniem praniu pieniędzy. Bank może jednak analizować także transakcje o niższej wartości, jeżeli uzna ich charakter za podejrzany.

Zwrot za wakacje lub obiad to nie darowizna

Zwykłe rozliczenia między znajomymi co do zasady nie powodują powstania dochodu. Jeśli jedna osoba zapłaciła 1200 zł za nocleg dla czterech osób, a pozostali uczestnicy oddają jej po 300 zł, odzyskuje ona wcześniej wydane środki. Nie dochodzi wówczas do wzbogacenia.

Problemy mogą pojawić się, gdy podatnik nie jest w stanie udokumentować celu płatności. Przy większych zrzutkach warto zachować potwierdzenie rezerwacji, fakturę, paragon albo korespondencję dotyczącą podziału kosztów. Pomocny jest także precyzyjny tytuł przelewu, na przykład „zwrot za nocleg” lub „moja część rachunku”.

Sam opis transakcji nie przesądza jednak o jej podatkowym charakterze. Regularna zapłata za korepetycje, remont, wynajem czy sprzedaż internetową nie stanie się zwrotem kosztów tylko dlatego, że nadawca wpisał taką informację w tytule przelewu.

Podobne znaczenie ma odróżnienie darowizny od pożyczki. „W obrocie prywatnym bardzo często spotykamy się z sytuacją, w której strony nie rozróżniają darowizny od pożyczki. Tymczasem z punktu widzenia podatków to dwie zupełnie różne czynności, wywołujące odmienne skutki” – wyjaśnia Jacek Dziuba, doradca podatkowy i ekspert ds. finansów, cytowany przez podatki.biz.

Przelew między małżonkami nie zawsze jest darowizną

W przypadku małżonków kluczowe znaczenie ma ustrój majątkowy oraz to, do jakiego majątku należą przekazywane pieniądze. Jeśli małżonkowie pozostają we wspólności majątkowej, a środki pochodzą z ich wspólnego majątku, przesunięcie pieniędzy między indywidualnymi rachunkami zwykle nie prowadzi do wzbogacenia jednego z nich.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej potwierdził również, że przekazanie pieniędzy z prywatnego rachunku jednego małżonka na wspólne konto nie musi być darowizną. W opisanej przez Gazetę Prawną interpretacji podatkowej środki trafiały do majątku wspólnego, dlatego nie powstał obowiązek zgłoszenia ani zapłaty podatku.

Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy pieniądze pochodzą z majątku osobistego jednego małżonka i trafiają do majątku osobistego drugiego. Dotyczy to zwłaszcza par posiadających rozdzielność majątkową. Taki transfer może zostać uznany za darowiznę.

Małżonkowie należą do tak zwanej grupy zerowej, dlatego mogą korzystać z całkowitego zwolnienia z podatku od darowizn. Zwolnienie nie zawsze działa jednak automatycznie. Jeżeli łączna wartość darowizn otrzymanych od tej samej osoby przekroczy 36 120 zł w okresie uwzględnianym przez ustawę, konieczne jest co do zasady złożenie formularza SD-Z2.

Sześć miesięcy na zgłoszenie darowizny

Zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Finansów małżonek chcący zachować pełne zwolnienie powinien zgłosić darowiznę w ciągu sześciu miesięcy od otrzymania pieniędzy. Transfer musi zostać udokumentowany wpływem na rachunek bankowy, konto w SKOK lub przekazem pocztowym.

Od 7 stycznia 2026 roku w określonych przypadkach możliwe jest przywrócenie terminu na złożenie SD-Z2, jeżeli podatnik uprawdopodobni, że opóźnienie nastąpiło bez jego winy. Nie oznacza to jednak, że obowiązek można ignorować.

Znacznie niższy limit dotyczy darowizn między osobami niespokrewnionymi. Dla trzeciej grupy podatkowej kwota wolna wynosi 5733 zł, a przy jej ustalaniu sumuje się darowizny otrzymane od tej samej osoby w okresie wskazanym w ustawie. Zwrot kosztów nie wchodzi do tego limitu, o ile rzeczywiście nie prowadzi do wzbogacenia odbiorcy.

Najbezpieczniejszą zasadą pozostaje dokumentowanie większych transferów i używanie tytułów zgodnych z ich faktycznym celem. Fiskus nie musi stale monitorować rachunku, aby później poprosić podatnika o umowę, potwierdzenie wspólnego wydatku lub wyjaśnienie źródła pieniędzy.

Czytaj także:

Limit zarobków lekarzy. Ekspert: to zaszkodzi szpitalom publicznym

Katastrofa na ukraińskim rynku pracy. Rekordowe 71 proc. firm ma problem

Litwa spodziewa się ataku Rosji. Wilno wzmacnia obronę