- W lipcu deweloperzy sprzedali niemal 4,4 tys. mieszkań, o 36 proc. więcej niż rok wcześniej.
- Największym zainteresowaniem cieszą się dwa pokoje na 40-45 mkw. i kompaktowe lokale trzypokojowe.
- Oferta wynosi około 70 tys. mieszkań, dlatego kupujący nadal mogą negocjować warunki zakupu.
Sprzedaż mieszkań rośnie mimo wakacji
W lipcu 2026 roku na siedmiu największych rynkach mieszkaniowych deweloperzy sprzedali niemal 4,4 tys. lokali. To o 36 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Lepszy wynik odnotowano w tym roku tylko w styczniu, gdy nabywców znalazło około 4,5 tys. mieszkań, wynika z danych Tabelaofert.pl przywołanych przez „Rzeczpospolitą”.
Wakacyjne odbicie pokazuje, że popyt nie zniknął. Kupujący przestali jednak akceptować każdy lokal i każdą cenę. Porównują inwestycje, sprawdzają koszty finansowania i koncentrują się na cenie całkowitej, a nie wyłącznie na stawce za metr kwadratowy.
Rosnąca liczba transakcji nie wywołała gwałtownego wzrostu cen. Rynek nadal stabilizuje duża podaż, a na lokale wycenione powyżej możliwości klientów trudno znaleźć nabywców. Najbardziej atrakcyjne mieszkania mogą jednak stopniowo drożeć, zwłaszcza jeśli są dobrze zlokalizowane i mają funkcjonalny rozkład.
Metraż mieszkania musi zmieścić się w budżecie
Największą popularnością cieszą się mieszkania dwupokojowe o powierzchni około 40-45 mkw. Drugie miejsce zajmują kompaktowe lokale trzypokojowe, zwykle liczące około 60 mkw. Taka struktura popytu wskazuje, że kupujący nadal chcą zachować oczekiwaną liczbę pomieszczeń, ale szukają jej na możliwie małej powierzchni.
Metraż mieszkania bezpośrednio wpływa na cenę całej transakcji, wysokość wymaganego wkładu własnego oraz miesięczną ratę kredytu. Przy średniej stawce 16 078 zł za mkw., odnotowanej w czerwcu na siedmiu największych rynkach, zmniejszenie powierzchni lokalu o 5 mkw. oznacza różnicę wynoszącą około 80 tys. zł. Wyliczenie opiera się na Barometrze Cen Mieszkań Tabelaofert.pl.
Dla części kupujących właśnie kilka metrów decyduje o tym, czy bank zaakceptuje wniosek kredytowy i czy miesięczna rata pozostanie na bezpiecznym poziomie. W efekcie trzy pokoje nie muszą już oznaczać powierzchni 70 mkw. Klienci akceptują mniejsze sypialnie, aneks kuchenny połączony z salonem oraz ograniczoną powierzchnię komunikacyjną.
Na znaczeniu zyskuje więc efektywność projektu. Dobrze zaplanowane mieszkanie o powierzchni 55-60 mkw. może być dla rodziny bardziej atrakcyjne niż większy lokal z długim korytarzem, nieustawnymi pomieszczeniami albo powierzchnią trudną do praktycznego wykorzystania.
Oferta mieszkań pozostaje bardzo duża
Wysoka sprzedaż nie oznacza, że rynek ponownie znalazł się pod kontrolą sprzedających. Pod koniec lipca deweloperzy oferowali na siedmiu największych rynkach około 70 tys. mieszkań. Miesiąc wcześniej dostępnych było 69,7 tys. lokali, w tym 17,5 tys. gotowych do odbioru.
– Oferta nowych mieszkań jest wciąż bardzo duża. Pod koniec lipca liczyła ok. 70 tys. lokali – powiedziała Ewa Palus, główny analityk portalu Tabelaofert.pl, cytowana przez „Rzeczpospolitą”.
Duży wybór nadal ogranicza możliwość powszechnego podnoszenia cen. Deweloperzy mogą stopniowo wycofywać najgłębsze promocje, ale wciąż stosują indywidualne rabaty, elastyczne harmonogramy płatności oraz dodatki, takie jak miejsce postojowe lub komórka lokatorska w niższej cenie.
Najłatwiej sprzedają się mieszkania dopasowane do typowego budżetu kredytowego. Przeszacowane lokale, mieszkania o niepraktycznym układzie albo duże powierzchnie generujące wysoką cenę całkowitą mogą pozostawać w ofercie przez wiele miesięcy.
Kredyty wspierają popyt, ale nie rozwiązują problemu cen
Ożywienie na rynku wspiera większe zainteresowanie finansowaniem hipotecznym. W czerwcu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 42,83 tys. osób, o 14,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Średnia wartość wnioskowanego kredytu osiągnęła rekordowe 506,64 tys. zł, wynika z danych Biura Informacji Kredytowej.
Wyższa zdolność kredytowa zwiększa liczbę potencjalnych klientów, ale nie oznacza nieograniczonych możliwości zakupowych. Wysoki koszt całej nieruchomości nadal zmusza wiele gospodarstw domowych do wyboru pomiędzy lokalizacją, liczbą pokoi i powierzchnią.
Jeśli ten trend się utrzyma, deweloperzy mogą jeszcze mocniej koncentrować się na kompaktowych układach. Dla kupujących oznacza to większy wybór mieszkań z oczekiwaną liczbą pokoi, ale również ryzyko dalszego zmniejszania sypialni, kuchni i przestrzeni do przechowywania. Przed zakupem coraz ważniejsze będzie więc sprawdzenie nie tylko ceny i powierzchni, lecz także rzeczywistej funkcjonalności lokalu.
Czytaj także:
Polskie patenty nie zarabiają. Trzy czwarte trafia na półkę zamiast na rynek
Nieprawidłowości w 96 proc. agencji pracy tymczasowej. Miażdżące wyniki kontroli PIP
Szpitale zamykają oddziały i zachowują połowę pieniędzy. Do NFZ wpłynęło 36 wniosków



