- NBP kupił w pierwszym półroczu 82 tony złota i był największym ujawnionym nabywcą na świecie.
- Polska posiada obecnie ponad 632 tony kruszcu, a docelowo chce zgromadzić 700 ton.
- Banki centralne kupiły w drugim kwartale 289 ton złota, o 62 proc. więcej niż rok wcześniej.
Skala polskich zakupów jest wyjątkowa również na tle całego rynku. Światowe banki centralne zwiększyły w pierwszym półroczu rezerwy netto o 345 ton. Oznacza to, że na NBP przypadło niemal 24 proc. tego wolumenu. Do osiągnięcia zapowiadanego celu 700 ton Polsce brakuje już tylko około 68 ton złota.
NBP odpowiada za niemal jedną czwartą zakupów złota
Według najnowszego raportu World Gold Council NBP kupił w drugim kwartale 51 ton złota. Łączne zakupy od stycznia do czerwca wyniosły 82 tony, co zapewniło Polsce pierwsze miejsce wśród banków centralnych publikujących dane o zmianach swoich rezerw.
Dla porównania Ludowy Bank Chin powiększył zasoby w pierwszym półroczu o 40 ton, czyli o ponad połowę mniej niż NBP. Uzbekistan dokupił 16 ton, Kazachstan 15 ton, a Jordania i Czechy po 6 ton.
Łączny popyt netto banków centralnych i innych instytucji oficjalnych osiągnął w pierwszym półroczu 345 ton. Polska odpowiadała zatem za 23,8 proc. tej wartości. Trzeba jednak zaznaczyć, że część państw nie ujawnia swoich transakcji na bieżąco, dlatego zestawienie największych kupujących obejmuje przede wszystkim oficjalnie raportowane dane.
Polska zgromadziła już ponad 632 tony złota
Na koniec czerwca rezerwy NBP wynosiły około 632 ton złota. To historycznie najwyższy poziom i efekt prowadzonego od kilku lat programu zwiększania udziału kruszcu w polskich aktywach rezerwowych.
Prezes NBP Adam Glapiński zapowiedział wcześniej, że bank centralny chce zgromadzić łącznie 700 ton złota. Do realizacji tego planu pozostało około 68 ton. Utrzymanie tempa z pierwszego półrocza oznaczałoby możliwość osiągnięcia celu jeszcze w 2026 roku, choć bank nie przedstawił wiążącego harmonogramu kolejnych zakupów.
Około 100 ton polskiego złota znajduje się w kraju. Pozostała część przechowywana jest głównie w skarbcach w Londynie i Nowym Jorku. Takie rozmieszczenie pozwala łączyć fizyczne bezpieczeństwo rezerw z możliwością szybkiego wykorzystania kruszcu na największych światowych rynkach finansowych.
„To nie jest jakiś wyścig ani zakup dla samego zakupu” – mówił Adam Glapiński, przedstawiając strategię NBP.
Prezes banku centralnego podkreślał, że złoto ma wzmacniać bezpieczeństwo finansowe państwa również w warunkach poważnych kryzysów, konfliktów zbrojnych lub ograniczenia dostępu do zagranicznych aktywów.
Banki centralne ponownie ruszyły po złoto
Zakupy NBP wpisują się w szerszy trend. W drugim kwartale banki centralne nabyły netto 289 ton złota. Było to o 62 proc. więcej niż rok wcześniej i ponad pięć razy więcej niż w pierwszym kwartale, gdy popyt po korekcie danych wyniósł zaledwie 57 ton.
Wynik za drugi kwartał był jednocześnie najwyższy w historii dla tego okresu roku. Wzrost zakupów wspierały niższe ceny kruszcu, utrzymująca się niepewność geopolityczna oraz dążenie banków centralnych do ograniczania zależności od dolara.
Mimo wyraźnego odbicia w okresie od kwietnia do czerwca wynik za całe pierwsze półrocze był najniższy od 2022 roku. Zaważyła na nim przede wszystkim duża sprzedaż złota przez Turcję, Rosję i Azerbejdżan. W drugim kwartale Rosja zmniejszyła zasoby o 22 tony, pozostając największym sprzedającym.
Złoto ma chronić rezerwy przed kryzysami
Złoto nie jest zobowiązaniem żadnego państwa, banku ani przedsiębiorstwa. Nie wiąże się więc z ryzykiem niewypłacalności emitenta, a jego wartość nie zależy bezpośrednio od polityki jednego rządu. Może być także wykorzystywane jako zabezpieczenie transakcji oraz szybko sprzedawane na globalnym rynku.
Kruszec nie przynosi jednak odsetek, a jego cena podlega dużym wahaniom. W drugim kwartale średnia cena złota wynosiła 4506 dolarów za uncję. Była o 8 proc. niższa od rekordowego poziomu z pierwszego kwartału, ale jednocześnie o 37 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Mimo wysokich cen banki centralne nie zamierzają rezygnować z zakupów. Z badania World Gold Council wynika, że 89 proc. zarządzających rezerwami oczekuje dalszego wzrostu światowych zasobów złota w ciągu roku. Rekordowe 45 proc. ankietowanych banków planuje powiększyć własne rezerwy.
Najczęściej wskazywane powody to zachowanie złota podczas kryzysów, ochrona długoterminowej wartości oraz dywersyfikacja portfela. Jednocześnie 74 proc. badanych przewiduje, że w ciągu pięciu lat udział dolara w światowych rezerwach walutowych spadnie.
Rekordowa wartość światowego popytu
Łączny popyt na złoto w pierwszym półroczu wyniósł 2522 tony i był o 2 proc. wyższy niż rok wcześniej. Ze względu na wzrost cen jego wartość osiągnęła jednak rekordowe 380 mld dolarów.
Wysokie ceny ograniczyły zainteresowanie biżuterią. W drugim kwartale konsumenci kupili 278 ton złotej biżuterii, najmniej od czasu pandemii. Jednocześnie popyt na sztabki i monety utrzymał się na wysokim poziomie 307 ton.
World Gold Council oczekuje, że w drugiej połowie roku głównym źródłem wzrostu pozostaną inwestorzy oraz nabywcy z Azji. Zakupy banków centralnych prawdopodobnie nadal będą przekraczały wieloletnią średnią, choć ich całoroczny poziom może być niższy niż w 2025 roku.
Polska pozostaje jednym z najważniejszych uczestników tego trendu. Jeżeli NBP zrealizuje cel 700 ton, krajowe zasoby złota zwiększą się o ponad 10 proc. względem obecnego poziomu i umocnią pozycję Polski wśród największych posiadaczy kruszcu na świecie.
Czytaj także:
Krach na akcjach Mety. Zuckerberg przepala miliardy na AI
Prawa wyborcze tylko dla bogatych? Kontrowersyjny pomysł miliardera

