• W 2025 roku do Polski przeprowadziło się blisko 5 tys. obywateli Niemiec, najwięcej od czasu pandemii.
  • W przeciwnym kierunku wyjechało tylko 1720 Niemców, co daje wyraźnie ujemne saldo migracji dla RFN.
  • Niemieccy emigranci wskazują m.in. na rozwój gospodarczy Polski, cyfryzację, infrastrukturę i warunki prowadzenia biznesu.

Niemcy coraz częściej przeprowadzają się do Polski

Na rosnące zainteresowanie Polską zwrócił uwagę niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt”. Powołując się na dane Federalnego Urzędu Statystycznego Destatis, gazeta podała, że w 2025 roku do Polski wyjechało około 4,9 tys. obywateli Niemiec. W drugą stronę, z Polski do Niemiec, przeprowadziło się 1720 osób z niemieckim obywatelstwem.

Oznacza to, że różnica między wyjazdami do Polski i powrotami do Niemiec przekroczyła 3,2 tys. osób. Polska znalazła się też przed takimi kierunkami jak Wielka Brytania, Włochy czy Holandia. Najpopularniejsze pozostają jednak tradycyjne cele niemieckiej emigracji, przede wszystkim Szwajcaria i Austria. Polska zajęła siódme miejsce w zestawieniu kierunków emigracji obywateli RFN w 2025 roku.

Sama liczba nie oznacza więc masowej emigracji Niemców do Polski. Pokazuje jednak zmianę, która jeszcze kilkanaście lat temu mogłaby wydawać się zaskakująca. Polska coraz częściej jest postrzegana nie tylko jako kraj pochodzenia pracowników wyjeżdżających na Zachód, ale również jako miejsce atrakcyjne dla przedsiębiorców i specjalistów z Niemiec.

Polska przyciąga wzrostem gospodarczym i cyfryzacją

Jednym z powodów jest różnica w dynamice gospodarczej. Według prognozy Komisji Europejskiej polski PKB zwiększył się w 2025 roku o 3,6 proc. Tymczasem dane Eurostatu pokazują, że gospodarka Niemiec urosła w tym samym okresie o zaledwie 0,2 proc.

W rozmowach przeprowadzonych przez „Handelsblatt” niemieccy przedsiębiorcy zwracają uwagę także na cyfryzację administracji, stan infrastruktury i szybkość załatwiania formalności. Kevin Wörner, przedsiębiorca, który przeniósł się z Berlina do Warszawy i prowadzi tu firmę, ocenił: „Mam wrażenie, że tutaj wszystko jest trochę prostsze i bardziej sprzyja przedsiębiorczości”.

Nie jest to wyłącznie indywidualne odczucie. W raporcie Komisji Europejskiej o cyfrowej dekadzie 2026 wskazano, że Polska robi wyraźne postępy w dostępności cyfrowych usług publicznych. Jednocześnie kraj wciąż ma słabsze wyniki m.in. w cyfryzacji przedsiębiorstw i podstawowych kompetencjach cyfrowych.

Niemcy patrzą na Polskę inaczej niż kilkanaście lat temu

Zmienia się również wizerunek Polski. Jens Althoff, szef warszawskiego biura Fundacji im. Heinricha Bölla, powiedział „Handelsblatt”, że rozwój Polski można określić jako „europejską historię sukcesu ostatnich dekad”. Zwracał uwagę m.in. na inwestycje w infrastrukturę, cyfryzację oraz modernizację dużych miast.

Warszawa jest jednym z najbardziej widocznych przykładów tej zmiany. Stolica przyciąga międzynarodowe firmy, rozwija sektor usług biznesowych i nowych technologii, a jednocześnie pozostaje dużym ośrodkiem akademickim i kulturalnym. Dla części niemieckich przedsiębiorców znaczenie mają także niższe niż w największych miastach Niemiec koszty prowadzenia działalności.

Różnica cenowa stopniowo jednak maleje. Wörner wskazywał, że w części centrum Warszawy ceny mieszkań sięgają już około 25 tys. zł za metr kwadratowy. Polska nie jest więc dla niemieckich migrantów po prostu krajem tanim. Coraz większą rolę odgrywają jakość infrastruktury, dostępność usług cyfrowych i perspektywy biznesowe.

Emigracja z Niemiec jest znacznie większym zjawiskiem

Rosnącej liczby Niemców przeprowadzających się do Polski nie należy jednak wyrywać z szerszego kontekstu. Według danych Destatis w 2025 roku z Niemiec wyjechało łącznie około 288,6 tys. obywateli niemieckich, podczas gdy do kraju wróciło około 191,9 tys. Saldo migracji samych obywateli RFN wyniosło więc niemal minus 97 tys. osób.

Polska odpowiada zatem za niewielką część wszystkich zagranicznych przeprowadzek Niemców. Istotna jest przede wszystkim zmiana kierunku oraz rosnąca atrakcyjność kraju, który przez dekady był przede wszystkim źródłem migracji do Niemiec.

Jeżeli trend będzie się utrzymywał, może mieć znaczenie także dla polskiego rynku pracy i biznesu. Napływ przedsiębiorców oraz specjalistów z bogatszych gospodarek oznacza nie tylko nowych mieszkańców, ale również kapitał, firmy i kompetencje. Dane za kolejne lata pokażą, czy rekordowy od czasu pandemii wynik był jednorazowym skokiem, czy początkiem trwalszej zmiany w migracji między Polską a Niemcami.

Czytaj także:

Ukraina dostanie kolejne 3,3 mld euro. UE wskazała, na co pójdą pieniądze

Ziemia drożeje dwucyfrowo. Hektar zbliża się już do 100 tys. zł

Najmniej małżeństw i najwięcej intercyz w historii. Polacy zmieniają podejście do ślubu