• Rządowy projekt zakłada, że pośrednik nie będzie mógł pobierać wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji.
  • Agent ma mieć ustawowo określone minimalne obowiązki, w tym sprawdzenie stanu prawnego i faktycznego nieruchomości.
  • Projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem i przechodzi proces legislacyjny oraz konsultacje.

Podwójna prowizja pośrednika na celowniku rządu

Najważniejsza zmiana znalazła się w rządowym projekcie UD424 dotyczącym nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami. Jak wynika z oficjalnego wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów, pośrednik nie będzie mógł otrzymywać wynagrodzenia jednocześnie od obu stron tej samej transakcji.

Dziś taki ustawowy zakaz nie obowiązuje. Jeden agent może podpisać umowę zarówno ze sprzedającym, jak i potencjalnym kupującym i na tej podstawie otrzymać wynagrodzenie od obu stron.

Rząd wskazuje, że taki model może rodzić konflikt interesów. Sprzedający jest zainteresowany uzyskaniem możliwie wysokiej ceny, kupujący przeciwnie, chce zapłacić jak najmniej. Projektodawcy argumentują, że pośrednik powinien jednoznacznie działać w interesie klienta, z którym zawarł umowę.

Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski tłumaczył, że „korzystanie z usług pośrednika powinno być gwarantem prawidłowości takiej transakcji”. Jak podkreślał w komunikacie Ministerstwa Rozwoju i Technologii, warunki współpracy z agentem powinny być jasne dla klienta.

Koniec umowy przed obejrzeniem mieszkania

Zmiany nie ograniczają się do prowizji. Rząd chce również przeciwdziałać praktyce, w której osoba znajduje ogłoszenie samodzielnie, kontaktuje się z biurem nieruchomości, ale przed obejrzeniem lokalu musi podpisać umowę pośrednictwa.

W uzasadnieniu projektu takie działanie opisano jako przypadki „wymuszania” zawarcia umowy z osobami, które nie były zainteresowane kupowaniem dodatkowej usługi. Projekt zakłada, że Inspekcja Handlowa będzie mogła kontrolować między innymi to, czy agent nie uzależnia prezentacji nieruchomości od wcześniejszego podpisania umowy.

Dla kupującego byłaby to istotna zmiana. Sam fakt skontaktowania się z osobą obsługującą ogłoszenie i chęć zobaczenia mieszkania nie powinny automatycznie prowadzić do powstania obowiązku zapłaty wynagrodzenia.

Pośrednik będzie musiał sprawdzić nieruchomość

Projekt przewiduje też ustanowienie minimalnego katalogu obowiązków pośrednika. Rząd chce, by klient wiedział, za jakie konkretnie czynności płaci i za co agent ponosi odpowiedzialność.

Ministerstwo zapowiada między innymi obowiązek weryfikowania stanu prawnego i faktycznego nieruchomości. Kolejną zmianą ma być zakaz publikowania ogłoszenia przez pośrednika, jeżeli wcześniej nie zawarł umowy z właścicielem. Oferta przygotowana przez agenta będzie musiała być również jednoznacznie oznaczona jako pochodząca od pośrednika.

Ma to ograniczyć sytuacje, w których jedno mieszkanie pojawia się w internecie w kilku wersjach, z różnymi opisami czy nawet różnymi cenami, mimo że właściciel nie udzielił wszystkim publikującym zgody.

Większe kompetencje ma otrzymać Inspekcja Handlowa. Kontrola będzie mogła obejmować m.in. sposób informowania klienta, treść umowy, realizację obowiązkowych czynności, zasady pobierania prowizji oraz publikowania ogłoszeń. Projekt przewiduje również możliwość stosowania sankcji wobec firm łamiących nowe reguły.

Nowe przepisy jeszcze nie obowiązują

Dla kupujących i sprzedających kluczowe jest zastrzeżenie, że zakaz podwójnej prowizji nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Projekt został wpisany do rządowego wykazu 23 czerwca 2026 r., a następnie skierowany do dalszych prac.

We wrześniu trwały konsultacje projektu. Polska Federacja Rynku Nieruchomości zbiera uwagi branży do 21 września. Sama federacja deklaruje poparcie dla rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo i standard wykonywania zawodu, jednocześnie zgłaszając własne zastrzeżenia do proponowanych przepisów.

Ostateczna treść regulacji może więc jeszcze ulec zmianie. Kierunek reformy jest jednak jasny: rząd chce odejść od sytuacji, w której ten sam agent otrzymuje pieniądze jednocześnie od sprzedającego i kupującego, oraz dokładniej określić, czego klient może oczekiwać za zapłaconą prowizję.

Czytaj także:

Polska chce kary dla Mety. Pieniądze miałyby trafiać do ofiar scamów

Import węgla wzrósł o 52 proc. przez rok. Polskie kopalnie są wygaszane

Polacy nie chcą, by państwo żyło na kredyt. Rekordowy deficyt budzi sprzeciw