- Kurs euro w piątek utrzymuje się powyżej 4,35 zł, a rano zbliżał się do 4,36 zł.
- Złoty nie wykorzystuje poprawy nastrojów na światowych rynkach ani odbicia euro wobec dolara.
- Inwestorzy czekają na przegląd ratingu Polski przez Moody’s, a analitycy zwracają uwagę na ryzyka fiskalne.
Euro pozostaje powyżej 4,35 zł
W piątek przed południem jedno euro kosztowało na rynku około 4,36 zł, a dolar około 3,80 zł. Bieżące notowanie EUR/PLN wynosiło około 4,36, mimo lekkiego umocnienia złotego względem poziomów z poprzedniego dnia.
Dane z rynku pokazują, że euro nadal pozostaje ponad poziomem 4,35 zł, który wcześniej przez około dwa miesiące stanowił istotny poziom techniczny dla EUR/PLN.
Także oficjalny kurs średni NBP pokazuje wyraźne osłabienie złotego w ostatnich dniach. Według tabeli Narodowego Banku Polskiego z 17 września euro było wyceniane na 4,3632 zł, wobec 4,3435 zł dzień wcześniej. Dolar wzrósł w tym czasie z 3,7639 zł do 3,8030 zł.
Złoty nie korzysta z poprawy nastrojów
Sytuacja zwraca uwagę, ponieważ część czynników zewnętrznych zaczęła sprzyjać walutom regionu.
Ceny ropy w piątek spadały, a euro odrabiało część strat wobec dolara. Jeszcze rano EUR/USD wrócił w okolice 1,149 po wcześniejszym spadku do około 1,146. Mimo tego złoty nie zanotował wyraźniejszego umocnienia.
Analitycy PKO BP wskazywali, że ich bazowym scenariuszem pozostaje utrzymanie pary EUR/PLN powyżej 4,35 zł.
„Dla złotego naszym scenariuszem bazowym na zakończenie piątkowych notowań jest utrzymanie EURPLN powyżej 4,35 oraz USDPLN w przedziale 3,77-3,80” – napisali analitycy banku w porannym raporcie, cytowanym przez Bankier.pl.
Brak wyraźniejszej reakcji złotego na poprawę globalnego otoczenia sugeruje, że inwestorzy patrzą obecnie również na czynniki dotyczące bezpośrednio Polski.
Euro przebiło wcześniejszy opór
Poziom 4,35 zł ma znaczenie również z punktu widzenia zachowania kursu w ostatnich miesiącach.
Jeszcze 9 września średni kurs NBP wynosił 4,3171 zł za euro. 17 września było to już 4,3632 zł. Oznacza to wzrost ceny wspólnej waluty o ponad 4 gr w nieco ponad tydzień.
Na rynku forex ruch był jeszcze bardziej widoczny. Według analizy Bankier.pl przebicie poziomu 4,35 oznacza, że wcześniejsza bariera dla wzrostu kursu może teraz działać jako poziom wsparcia. W scenariuszu technicznym kolejną obserwowaną strefą pozostają okolice 4,40 zł za euro.
Nie oznacza to, że kurs musi dotrzeć do tego poziomu. Analiza techniczna opisuje zachowanie rynku na podstawie wcześniejszych notowań i nie jest gwarancją dalszego ruchu waluty.
Inwestorzy patrzą na rating Polski
Jednym z krajowych czynników ryzyka jest sytuacja finansów publicznych.
W piątek rynek czeka na przegląd ratingu Polski przez agencję Moody’s. Polska posiada ocenę A2 z perspektywą negatywną. Analitycy PKO BP zakładają utrzymanie zarówno samego ratingu, jak i perspektywy, wskazują jednak na ryzyko związane z sytuacją fiskalną.
Dla rynku walutowego znaczenie mają przede wszystkim wysoki deficyt finansów publicznych i rentowności polskich obligacji. Pogorszenie postrzegania ryzyka kredytowego państwa mogłoby zwiększyć presję na złotego, natomiast brak zmian w ocenie może ograniczyć ten czynnik niepewności.
Jednocześnie złoty pozostaje podatny na sytuację na Bliskim Wschodzie i ceny surowców energetycznych. Polska jest importerem energii, dlatego silny wzrost cen ropy może pogarszać bilans handlowy oraz zwiększać oczekiwania inflacyjne. Jeszcze w poprzednim tygodniu właśnie rosnące ceny energii były jednym z czynników wywierających presję na polską walutę.
Co dalej z kursem złotego?
Najbliższe sesje pokażą, czy EUR/PLN utrzyma się powyżej 4,35. Dla inwestorów ważne będą zarówno sygnały płynące z krajowej gospodarki i finansów publicznych, jak i sytuacja na globalnym rynku dolara oraz ropy.
Na razie polska waluta nie wykorzystuje korzystniejszego otoczenia w takim stopniu, jakiego można byłoby oczekiwać. W piątek około południa euro kosztowało około 4,36 zł, dolar 3,80 zł, a frank pozostawał w pobliżu 4,60 zł.
Oznacza to, że euro jest obecnie wyraźnie droższe niż jeszcze na początku września, a poziom 4,35 zł stał się jednym z najważniejszych punktów obserwowanych przez rynek.
Czytaj także:
Ukraina dostanie kolejne 3,3 mld euro. UE wskazała, na co pójdą pieniądze
Ziemia drożeje dwucyfrowo. Hektar zbliża się już do 100 tys. zł
Najmniej małżeństw i najwięcej intercyz w historii. Polacy zmieniają podejście do ślubu



