- Analitycy The Diplomat in Spain oceniają, że Polska może w ciągu najbliższej dekady stać się jedną z czterech głównych sił politycznych Unii Europejskiej.
- Wśród czynników wzmacniających pozycję Polski wskazują wzrost gospodarczy, modernizację armii, położenie geograficzne i znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.
- Na drodze do dalszego wzrostu znaczenia kraju stoją m.in. problemy demograficzne, wysokie koszty obronności oraz mniejszy potencjał gospodarczy i dyplomatyczny niż Niemiec czy Francji.
Polska może zostać czwartą siłą UE
Punktem wyjścia analizy jest zmiana pozycji Polski od momentu wejścia do Unii Europejskiej. Przez pierwsze lata członkostwa kraj był postrzegany przede wszystkim jako gospodarka nadrabiająca dystans do Europy Zachodniej. Zdaniem hiszpańskich analityków ten etap stopniowo ustępuje miejsca walce o większy wpływ na decyzje całej Wspólnoty.
Autorzy wskazują, że Polska nadal pozostaje słabsza gospodarczo od Niemiec czy Francji i ustępuje poziomem zamożności części państw Europy Zachodniej i Północnej. Jednocześnie skala polskiej gospodarki jest już na tyle duża, że wpływa na równowagę sił wewnątrz UE.
Zmieniły się również ambicje Warszawy. Według analizy Polska nie chce jedynie uczestniczyć w decyzjach podejmowanych przez największych członków Unii, ale coraz częściej dąży do współtworzenia kierunku europejskiej polityki.
„Warszawa myśli w kategoriach dalszego rozwoju, inwestycji infrastrukturalnych, industrializacji i zwiększania wpływów” – oceniają autorzy analizy cytowanej przez Money.pl.
Wojna w Ukrainie zwiększyła znaczenie Polski
Jednym z najważniejszych czynników zmieniających pozycję Polski jest rosyjska inwazja na Ukrainę. Według The Diplomat in Spain wojna oraz konieczność wzmocnienia wschodniej flanki NATO wielokrotnie zwiększyły strategiczne znaczenie kraju.
Polska stała się kluczowym zapleczem logistycznym dla pomocy kierowanej na Ukrainę. Jej znaczenie zwiększa również położenie na wschodniej granicy NATO i Unii Europejskiej oraz bezpośrednie postrzeganie Rosji jako zagrożenia dla bezpieczeństwa regionu.
Równolegle trwa duża modernizacja polskich sił zbrojnych. Hiszpańscy analitycy zaliczają ją do największych programów modernizacji wojskowej prowadzonych obecnie w Europie. Ich zdaniem połączenie potencjału gospodarczego i militarnego może być jednym z fundamentów dalszego wzrostu politycznego znaczenia Warszawy.
„Geopolityczny środek ciężkości Europy przesuwa się na wschód” – stwierdzają autorzy analizy. Polska, ze względu na swoją wielkość i lokalizację, znajduje się w centrum tego procesu.
Gospodarka ma być drugim filarem wzrostu znaczenia
Samo bezpieczeństwo nie wystarczy jednak do trwałego wzmocnienia pozycji w UE. Warunkiem wskazywanym przez autorów analizy jest utrzymanie wzrostu gospodarczego.
Polska wciąż ma znaczący dystans do największych gospodarek Europy Zachodniej pod względem produktywności i zamożności. Jednocześnie jej gospodarka osiągnęła skalę, która pozwala Warszawie odgrywać coraz większą rolę w europejskich sporach dotyczących przemysłu, infrastruktury, energetyki czy obronności.
Analitycy zwracają uwagę także na pozostawanie Polski poza strefą euro. Z jednej strony ogranicza to integrację z monetarnym rdzeniem Unii, z drugiej zachowuje większą samodzielność w prowadzeniu polityki pieniężnej. Autorzy określają jako paradoks możliwość wejścia Polski do grona najważniejszych państw UE bez przyjęcia wspólnej waluty.
Są też bariery. Demografia może ciążyć Polsce
Scenariusz przedstawiany przez hiszpańskich analityków nie jest prognozą przesądzającą przyszłą pozycję Polski. Autorzy wskazują kilka czynników, które mogą zahamować wzrost jej znaczenia.
Jednym z najważniejszych jest pogarszająca się sytuacja demograficzna. Mniejsza liczba osób w wieku produkcyjnym może w dłuższej perspektywie ograniczać tempo rozwoju gospodarczego i możliwości finansowania rosnących wydatków państwa.
Wyzwaniem pozostaje także wieloletnie finansowanie rozbudowy potencjału militarnego. Analitycy wskazują ponadto na wewnętrzną polaryzację polityczną, wcześniejsze spory dotyczące praworządności oraz okresowo trudne relacje z Ukrainą.
Polska nie dysponuje również globalną siecią dyplomatyczną porównywalną z Francją ani potencjałem gospodarczym Niemiec. Dlatego określenie jej mianem przyszłej czwartej siły UE jest scenariuszem przedstawionym przez autorów analizy, a nie opisem obecnego układu sił.
Warszawa coraz ważniejsza w europejskich decyzjach
Zdaniem The Diplomat in Spain zasadnicza zmiana położenia Polski jest jednak trudna do odwrócenia. Wraz ze wzrostem znaczenia bezpieczeństwa, obronności i wschodniej części kontynentu większą rolę zyskują państwa Europy Środkowo-Wschodniej.
Przez dekady europejski proces decyzyjny koncentrował się przede wszystkim wokół współpracy Berlina i Paryża. Hiszpańscy analitycy oceniają, że rosnąca rola Polski może sprawić, iż Warszawa będzie coraz częściej jednym z ośrodków, które trzeba brać pod uwagę przy ustalaniu kierunku polityki UE.
Czy Polska rzeczywiście dołączy w ciągu dekady do Niemiec, Francji i Włoch jako jedna z czterech głównych sił politycznych Wspólnoty, będzie zależeć przede wszystkim od utrzymania rozwoju gospodarczego, możliwości finansowania obronności oraz zdolności do przekładania rosnącego potencjału na trwały wpływ w instytucjach Unii.
Czytaj także:
Polska chce kary dla Mety. Pieniądze miałyby trafiać do ofiar scamów
Import węgla wzrósł o 52 proc. przez rok. Polskie kopalnie się wygasza
Polacy nie chcą, by państwo żyło na kredyt. Rekordowy deficyt budzi sprzeciw


