- Skarbiec TFI pozostaje pozytywnie nastawiony do polskiej giełdy w średnim i długim terminie.
- Fundusz ocenia, że małe i średnie spółki mają obecnie większy potencjał inwestycyjny niż największe firmy z GPW.
- Zarządzający preferują prywatne przedsiębiorstwa i ograniczają udział spółek Skarbu Państwa oraz sektorów regulowanych.
Fundusz widzi większy potencjał poza blue chipami
Skarbiec TFI nie zakłada końca dobrej koniunktury na warszawskiej giełdzie. Wręcz przeciwnie, w raporcie „Perspektywy rynkowe na IV kwartał 2026” podtrzymuje pozytywne średnio- i długoterminowe nastawienie do spółek notowanych na GPW. Zarządzający podkreślają jednak, że po mocnych wzrostach części największych firm coraz większego znaczenia nabiera selekcja konkretnych emitentów.
„Średnie i małe spółki cechują się wyższym potencjałem inwestycyjnym niż blue chipy” – ocenia Skarbiec TFI w swoim najnowszym opracowaniu.
W praktyce oznacza to większe zainteresowanie segmentami reprezentowanymi przez mWIG40 i sWIG80 niż największymi spółkami z WIG20. Nie jest to jednak rekomendacja zakupu całych indeksów. Sam fundusz podkreśla potrzebę selektywnego podejścia zarówno do poszczególnych branż, jak i konkretnych przedsiębiorstw.
Prywatne spółki przed państwowymi
Drugim wyraźnym elementem strategii Skarbiec TFI jest preferowanie prywatnych przedsiębiorstw.
Zarządzający deklarują ograniczanie w portfelach udziału spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa oraz podmiotów działających w sektorach regulowanych. Jednym z argumentów jest historyczne zachowanie takich firm. Według analizy funduszu spółki Skarbu Państwa w przeszłości najczęściej radziły sobie słabiej niż szeroki rynek.
Preferowane mają być natomiast dobrze zarządzane prywatne przedsiębiorstwa, w których wyniki i decyzje dotyczące kapitału w większym stopniu wynikają z czynników biznesowych.
Taka strategia nabiera znaczenia po bardzo mocnym okresie dla polskiej giełdy. W sierpniu WIG20 po blisko 19 latach przebił wcześniejszy rekord i osiągnął poziom 4000 pkt, a szeroki WIG przekroczył 150 tys. pkt. Jedynym z głównych indeksów, który nie ustanowił wówczas historycznego maksimum, był sWIG80.
Małe i średnie spółki już dały wysokie stopy zwrotu
Dane samego Skarbiec TFI pokazują, że segment mniejszych firm ma za sobą mocny okres. Jednostka kategorii A funduszu Skarbiec Małych i Średnich Spółek zyskała od początku 2026 r. do 8 września 35,48 proc., a w ciągu trzech miesięcy stopa zwrotu wyniosła 15,82 proc.
Dobre wyniki historyczne nie przesądzają oczywiście o przyszłych zyskach. Pokazują jednak, że zainteresowanie mniejszymi spółkami nie pojawia się wyłącznie w prognozach na IV kwartał.
Portfel tego funduszu jest zbudowany przede wszystkim wokół segmentu średnich firm. Jego benchmark w 70 proc. opiera się na indeksie mWIG40TR, w 10 proc. na sWIG80TR i w kolejnych 10 proc. na WIG20TR. Aktywa funduszu wynosiły w lipcu około 450,3 mln zł.
Miliardy z OKI mogą popłynąć na GPW
Dodatkowym argumentem przemawiającym za polskim rynkiem mają być planowane Osobiste Konta Inwestycyjne. Skarbiec TFI zakłada, że rozwiązanie może przyciągać każdego roku kilkadziesiąt miliardów złotych nowych aktywów.
Część tych pieniędzy może zostać zainwestowana bezpośrednio w polskie akcje lub pośrednio przez fundusze inwestycyjne. Zdaniem Skarbiec TFI oznaczałoby to dodatkowy popyt na papiery notowane na GPW.
Dla małych i średnich spółek nowe źródło kapitału może mieć szczególnie duże znaczenie. Ich kapitalizacja i płynność są mniejsze niż w przypadku największych przedsiębiorstw, dlatego nawet relatywnie niewielki napływ nowych środków może mocniej oddziaływać na notowania.
Nie tylko akcje. Fundusz stawia również na surowce
Pozytywne nastawienie Skarbiec TFI nie ogranicza się do GPW. Zarządzający pozostają również optymistycznie nastawieni do rynku surowców. Wskazują m.in. na konflikty geopolityczne podbijające ceny surowców energetycznych, konieczność budowania strategicznych rezerw oraz rosnące zapotrzebowanie na energię związane z rozwojem nowych technologii.
Fundusz nadal pozytywnie ocenia także sektor technologiczny i sztuczną inteligencję. Według jego analizy popyt na infrastrukturę AI oraz moc obliczeniową jest obecnie wielokrotnie większy od dostępnych możliwości, choć ograniczeniem rozwoju mogą stać się dostęp do energii elektrycznej i problemy w łańcuchach dostaw.
W przypadku polskiej giełdy przekaz jest jednak szczególnie wyraźny: Skarbiec TFI nadal widzi przestrzeń do wzrostów, ale nie zakłada, że wszystkie segmenty rynku skorzystają na nich w równym stopniu. Zdaniem zarządzających większego potencjału należy obecnie szukać poza największymi blue chipami, przede wszystkim w dobrze zarządzanych prywatnych spółkach o małej i średniej kapitalizacji.
Czytaj także:
„Polska będzie czwartą siłą UE”. Zagraniczni eksperci wskazują konkretny termin
Na twoim bloku wisi reklama? Fiskus upomni się o pieniądze
Ciepłowniom może zabraknąć węgla tej zimy. „Będziemy jechać po dnie”



