- Prezes Orlen Termika Andrzej Gajewski ocenia, że podczas najbliższej zimy na rynku może zabraknąć węgla lub pojawi się jego niedobór.
- Orlen Termika zgromadziła około 1,5 mln ton miału węglowego i deklaruje, że jej zapasy wystarczą na cały sezon zimowy.
- Większy popyt na węgiel wiązany jest m.in. z drogim gazem, większą pracą bloków węglowych i zapotrzebowaniem na polską energię za granicą.
Ciepłowniom może zabraknąć węgla podczas zimy
O możliwych problemach z dostępnością surowca Andrzej Gajewski mówił podczas Forum Ciepłownictwo Polskie w Międzyzdrojach. Jak relacjonuje „Rzeczpospolita”, temat zapasów zdominował dyskusję dotyczącą nadchodzącego sezonu grzewczego.
„Moim zdaniem zabraknie lub będzie niedobór surowca” – powiedział Gajewski, prezes Orlen Termika. Po zakończeniu panelu dodał, że w przypadku zimy podobnej do sezonu 2025/2026 branża będzie pod względem zapasów „jechać po dnie”.
Gajewski podkreślał, że dla ciepłownictwa problemem nie musi być wyłącznie cena paliwa. W krytycznym momencie ważniejsza może okazać się jego fizyczna dostępność.
Ryzyko nie oznacza jednak, że brak węgla jest już przesądzony. To ocena prezesa jednej z największych spółek ciepłowniczych dotycząca możliwego rozwoju sytuacji, uzależnionego m.in. od temperatur, zużycia gazu i pracy elektrowni węglowych.
Dlaczego zapasy węgla tak szybko maleją?
Jednym z powodów jest sytuacja na rynku gazu. Według Gajewskiego po wzroście cen gazu związanym z wojną na Bliskim Wschodzie część wytwórców ograniczyła pracę jednostek gazowych i częściej wykorzystywała bloki węglowe.
Oznaczało to większe zużycie węgla również latem, czyli w okresie, który normalnie pozwala odbudowywać zapasy przed kolejnym sezonem.
Dodatkowym czynnikiem ma być sytuacja w państwach sąsiednich. Gajewski wskazuje na ograniczone zapasy gazu w Niemczech i większe zainteresowanie importem energii elektrycznej z Polski, produkowanej również w elektrowniach węglowych.
Popyt na paliwo może więc pozostawać wysoki, podczas gdy możliwości szybkiego zwiększenia krajowego wydobycia są ograniczone. Nowych kopalń nie przybywa, a zwiększenie produkcji istniejących zakładów wymaga czasu i inwestycji.
Orlen Termika ma 1,5 mln ton węgla
Sama Orlen Termika nie spodziewa się problemów z zaopatrzeniem własnych zakładów. Spółka zgromadziła około 1,5 mln ton miału węglowego.
„Mamy zapasy węgla na całą zimę” – zapewnił Gajewski. Surowiec kupowano m.in. na potrzeby warszawskich elektrociepłowni Żerań i Siekierki.
Orlen Termika prowadzi działalność w 76 lokalizacjach na terenie 12 województw. Funkcję prezesa spółki pełni obecnie Andrzej Gajewski, co potwierdzają informacje korporacyjne spółki.
Spółka zabezpiecza dostawy również na kolejne lata. W lipcu Lubelski Węgiel Bogdanka poinformował o aneksie do wieloletniej umowy sprzedaży węgla dla Orlen Termika. Wolumen przewidziany na 2027 r. został zwiększony o około 167 proc. względem poziomu sprzed zawarcia aneksu. Szacunkowa wartość umowy w latach 2026-2028 wynosi około 507 mln zł netto.
Węgiel może także zdrożeć
Dostępność to nie jedyny problem. Według prezesa Orlen Termika Polska Grupa Górnicza i Bogdanka sygnalizowały kontrahentom potrzebę rozmów o cenach dostaw węgla na sezon grzewczy.
Rosnący popyt przy ograniczonej podaży może zwiększać presję na ceny surowca. Dla przedsiębiorstw ciepłowniczych oznacza to wyższe koszty wytwarzania ciepła, choć ich przełożenie na rachunki odbiorców zależy również od taryf zatwierdzanych przez regulatora i struktury paliwowej poszczególnych zakładów.
W dłuższej perspektywie branża stoi przed dodatkowym problemem. Ciepłownictwo ma stopniowo odchodzić od węgla, ale jednocześnie przez najbliższe lata paliwo to pozostaje istotne dla bezpieczeństwa dostaw ciepła.
Wszystko zależy od pogody i rynku gazu
Kluczowym czynnikiem będzie przebieg zimy. Długotrwałe mrozy oznaczałyby większe zapotrzebowanie na ciepło i energię oraz szybsze zużywanie zgromadzonego paliwa.
Równie ważna będzie sytuacja na rynku gazu. Jeśli jego ceny pozostaną wysokie, część producentów energii może nadal chętniej korzystać z jednostek węglowych, dodatkowo zwiększając zapotrzebowanie na surowiec.
Orlen Termika deklaruje, że jest przygotowana na sezon grzewczy. Ostrzeżenie jej prezesa dotyczy jednak całego rynku: przy dużym zużyciu i ograniczonych możliwościach zwiększenia podaży zapasy innych podmiotów mogą okazać się znacznie mniej komfortowe.
Czytaj także:
Polska chce kary dla Mety. Pieniądze miałyby trafiać do ofiar scamów
Import węgla wzrósł o 52 proc. przez rok. Polskie kopalnie się wygasza
Polacy nie chcą, by państwo żyło na kredyt. Rekordowy deficyt budzi sprzeciw


