• Prawie 70 spółek z głównego rynku GPW zakończyło sierpień dwucyfrowym wzrostem notowań.
  • Wśród najmocniejszych grup znalazły się nowe technologie, spółki surowcowe oraz firmy związane z sektorem obronnym.
  • WIG20 zyskał w ciągu miesiąca około 2,9 proc., znacznie mniej niż najlepsi przedstawiciele szerokiego rynku.

Prawie 70 spółek na GPW wzrosło o ponad 10 proc.

Sierpień przyniósł inwestorom znacznie więcej okazji, niż sugerowałaby zmiana najważniejszych indeksów. Jak wynika z podsumowania przygotowanego przez „Parkiet”, niemal 70 firm z głównego rynku GPW zakończyło miesiąc dwucyfrową stopą zwrotu.

Oznacza to, że ich notowania wzrosły o co najmniej 10 proc. Nie jest to jednak równoznaczne z zyskiem każdego akcjonariusza. Ostateczny wynik inwestora zależy od ceny i momentu zakupu, kosztów transakcji oraz ewentualnej późniejszej sprzedaży akcji.

Skala wzrostów pokazuje jednak, że zainteresowanie inwestorów wykroczyło poza kilka największych spółek. WIG20 zakończył 31 lipca na poziomie 3920,26 pkt, a 31 sierpnia jego wartość wyniosła 4034,23 pkt. Na podstawie historycznego poziomu indeksu z końca lipca oraz oficjalnych danych GPW Benchmark za 31 sierpnia oznacza to miesięczny wzrost o około 2,9 proc.

Indeks największych spółek poradził sobie więc dobrze, ale jego wynik był znacznie słabszy od stóp zwrotu osiągniętych przez wielu przedstawicieli szerokiego rynku. Warto przy tym pamiętać, że WIG20 jest indeksem cenowym i nie uwzględnia wypłaconych dywidend.

Technologie, surowce i obronność zostały liderami

Wśród spółek z najmocniejszymi sierpniowymi stopami zwrotu dominowały trzy grupy: nowe technologie, surowce oraz przedsiębiorstwa związane z obronnością. To zmiana w porównaniu z wcześniejszymi etapami hossy, gdy za wzrost głównych indeksów GPW odpowiadały przede wszystkim banki i duże spółki kontrolowane przez państwo.

Każda z nowych grup liderów ma inny zestaw argumentów. Firmy technologiczne korzystają z oczekiwań dotyczących sztucznej inteligencji, cyfryzacji i cyberbezpieczeństwa. Spółkom surowcowym pomagają zmiany cen metali i oczekiwania związane z popytem przemysłowym. Sektor obronny pozostaje natomiast wspierany przez wysokie wydatki wojskowe i rosnące zamówienia.

Sierpień pokazał również, jak duże znaczenie mają informacje dotyczące pojedynczych firm. Wyniki finansowe, nowe kontrakty, skup akcji albo zmiana strategii potrafiły wywoływać znacznie silniejsze reakcje niż ruch całego rynku.

Przykładem były spółki obserwowane przez inwestorów już na początku miesiąca. MDI Energia korzystała z nowych kontraktów i zainteresowania biogazem, Sanwil przyciągnął uwagę planowanym skupem akcji, a Auto Partner poinformował o wzroście półrocznego zysku netto o 61,5 proc. rok do roku. Zestawienie tych giełdowych historii pokazuje, że za wzrostami stały bardzo różne impulsy.

Dwucyfrowy wzrost nie gwarantuje dalszej hossy

Wysoka miesięczna stopa zwrotu może przyciągać kolejnych kupujących, ale jednocześnie zwiększa ryzyko realizacji zysków. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych spółek, w przypadku których liczba dostępnych akcji i wartość dziennych obrotów są znacznie niższe niż w firmach z WIG20.

Przy ograniczonej płynności nawet niewielkie zlecenie może wywołać gwałtowną zmianę kursu. Wzrost o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent nie zawsze oznacza również trwałą poprawę wyników przedsiębiorstwa. Czasami jest reakcją na jednorazowy komunikat albo oczekiwania, których spółka będzie musiała dopiero dowieść w kolejnych raportach.

Ryzyko pokazał już ostatni dzień miesiąca. Podczas sesji 31 sierpnia mocno traciły między innymi Text, Cognor, MDI Energia i Polimex Mostostal, podczas gdy Orlen, Dino Polska oraz część spółek energetycznych rosły. Statystyki sesji GPW potwierdzały dużą różnicę pomiędzy poszczególnymi walorami.

Wrzesień zweryfikuje nowych liderów GPW

O dalszym kierunku notowań zdecydują przede wszystkim wyniki półroczne spółek, nowe prognozy zarządów oraz otoczenie makroekonomiczne. Znaczenie będą miały inflacja, perspektywy stóp procentowych, kurs złotego i rentowność obligacji skarbowych.

Patryk Pyka, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego w DI Xelion, zwrócił uwagę na „wzrost rentowności polskich obligacji 10-letnich do newralgicznego poziomu 6 proc.”. Jego komentarz przed sesją na GPW pokazuje, że rynek akcji musi konkurować z coraz wyższym oprocentowaniem bezpieczniejszych instrumentów.

Jeżeli rentowność obligacji utrzyma się blisko 6 proc., część inwestorów może mniej chętnie kupować akcje po silnych wzrostach. Z drugiej strony dobre wyniki spółek, nowe kontrakty i rosnące przychody mogą podtrzymać zainteresowanie technologiami, surowcami oraz sektorem obronnym.

Prawie 70 dwucyfrowych stóp zwrotu w jednym miesiącu potwierdza, że hossa na GPW objęła szeroki rynek. Wrzesień pokaże jednak, które wzrosty miały oparcie w fundamentach, a które wynikały przede wszystkim z krótkoterminowej mody.

Czytaj także:

Polska gospodarka urosła mocniej od prognoz. „Mamy boom inwestycyjny”

Niepokojący trend na rynku pracy. Przybywa osób zwolnionych przez firmy

Nowe czołgi przybyły do Polski. Ukraińcy przyglądają się im z zainteresowaniem