- Wskaźnik Rynku Pracy wzrósł w sierpniu o 0,3 punktu, był to jego drugi wzrost z rzędu.
- Liczba bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie pracodawców zwiększyła się w lipcu o 2 proc.
- W urzędach pracy zarejestrowanych było w lipcu 906,4 tys. osób, o 75,6 tys. więcej niż rok wcześniej.
Bezrobocie może przestać spadać
Wskaźnik Rynku Pracy, który z wyprzedzeniem informuje o możliwych zmianach bezrobocia, wzrósł w sierpniu o 0,3 punktu. Był to jego drugi kolejny miesięczny wzrost. W porównaniu z końcem 2025 roku wartość wskaźnika jest już wyższa o 0,8 punktu.
Jak wynika z najnowszej analizy Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, stopa bezrobocia rejestrowanego pozostała jednocześnie na poziomie 5,8 proc. Bieżąca sytuacja nie wskazuje więc jeszcze na gwałtowne załamanie rynku pracy, ale sygnały wyprzedzające są słabsze niż kilka miesięcy wcześniej.
Analitycy BIEC oceniają, że „w najbliższych miesiącach trudno oczekiwać dalszego spadku liczby bezrobotnych”. Wskaźnik Rynku Pracy nie jest prognozą dokładnej stopy bezrobocia, lecz pokazuje kierunek, w którym może zmierzać rynek. Jego wzrost jest interpretowany jako zapowiedź możliwego zwiększenia liczby osób pozostających bez zatrudnienia.
Obraz nie jest jednak jednoznaczny. Trzy składowe wskaźnika przemawiają za możliwością wzrostu bezrobocia, a trzy pozostałe wskazują na poprawę. Na razie nie można więc przesądzić, czy polski rynek pracy wszedł w trwały trend spadkowy.
Przybywa osób zwolnionych przez firmy
Jednym z ważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest rosnąca liczba bezrobotnych, którzy stracili pracę z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy. W lipcu liczebność tej grupy zwiększyła się o 2 proc. Od początku 2026 roku przybyło w niej ponad 2,5 tys. osób.
W skali całego kraju nadal nie są to duże wartości. Dane mogą jednak świadczyć o narastających problemach części przedsiębiorstw. Zwolnienia z przyczyn zakładu pracy obejmują między innymi redukcję zatrudnienia, likwidację stanowisk, restrukturyzację oraz zamknięcie całej firmy lub jej części.
Najmocniej w kierunku pogorszenia Wskaźnika Rynku Pracy oddziałuje obecnie kondycja przedsiębiorstw. Po przejściowej poprawie w czerwcu oceny firm ponownie się obniżyły. Saldo pozostaje wyraźnie ujemne, co oznacza, że przedsiębiorcy częściej informują o pogorszeniu swojej sytuacji niż o jej poprawie.
Może to przekładać się nie tylko na zwolnienia, ale także na zamrażanie rekrutacji, rezygnację z tworzenia nowych stanowisk oraz nieprzedłużanie umów zawartych na czas określony.
Firmy zatrudniają głównie na zastępstwo
Deklaracje przedsiębiorców dotyczące planowanego zatrudnienia pozostają słabe. Saldo odpowiedzi nadal znajduje się poniżej zera, a popyt na pracowników ma w dużej mierze charakter odtworzeniowy. Firmy szukają kandydatów przede wszystkim wtedy, gdy muszą zastąpić odchodzących pracowników, a rzadziej w związku z rozwojem działalności.
To istotna różnica dla całego rynku pracy. Rekrutacje wynikające z rotacji nie prowadzą do wyraźnego wzrostu zatrudnienia. Jedno stanowisko zostaje zwolnione, a następnie zajmuje je nowa osoba. Liczba miejsc pracy w gospodarce praktycznie się nie zmienia.
Jednocześnie w lipcu liczba ofert zgłoszonych do powiatowych urzędów pracy wzrosła o nieco ponad 10 proc. Pozostaje jednak na niskim poziomie, który utrzymuje się od wprowadzenia nowego systemu w połowie 2025 roku. Wzrost liczby ogłoszeń nie musi więc jeszcze oznaczać zdecydowanego ożywienia rekrutacyjnego.
Po mocniejszym czerwcowym wzroście liczba nowych rejestracji bezrobotnych zmniejszyła się natomiast w lipcu o blisko 6 proc. Sygnały ze strony pracodawców są zatem słabsze, ale nie doprowadziły jeszcze do gwałtownego napływu ludzi do urzędów pracy.
Ponad 906 tys. osób zarejestrowanych jako bezrobotne
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w lipcu 2026 roku w urzędach pracy zarejestrowanych było 906,4 tys. bezrobotnych. Miesiąc wcześniej było ich 901,5 tys., co oznacza wzrost o około 4,9 tys. osób.
W porównaniu z lipcem 2025 roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwiększyła się o 75,6 tys., czyli o około 9,1 proc. Stopa bezrobocia była natomiast o 0,4 punktu procentowego wyższa niż przed rokiem.
Porównanie danych wymaga ostrożności. W 2025 roku weszła w życie ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia, która zmieniła między innymi zasady rejestrowania i wyrejestrowywania bezrobotnych. Część wzrostu może więc wynikać z wolniejszego odpływu osób z rejestrów, a nie wyłącznie z faktycznej utraty miejsc pracy.
Czytaj także:
Bankomaty mają nagrywać twarz każdego klienta. Inwigilacja czy bezpieczeństwo?
Polska zwiększyła PKB na mieszkańca o 45 proc. USA tylko o 18 proc.
Tylko 35 proc. Polaków może regularnie oszczędzać. 73 proc. najwięcej wydaje na żywność



