- W rankingu ARWU 2026 znalazło się siedem polskich uczelni, podczas gdy w 2018 roku było ich 12.
- Najwyżej sklasyfikowany Uniwersytet Warszawski trafił do przedziału miejsc 401-500.
- Program IDUB zapewnia dziesięciu uczelniom finansowanie wyższe o 10 proc., ale nie przyniósł oczekiwanego awansu rankingowego.
Polskie uniwersytety coraz niżej w światowym rankingu
W edycji Academic Ranking of World Universities z 2018 roku znajdowało się 12 polskich szkół wyższych. Uniwersytet Warszawski był wówczas w czwartej setce zestawienia, Uniwersytet Jagielloński w piątej, a Akademia Górniczo-Hutnicza w siódmej.
W rankingu szanghajskim 2026 znalazło się już tylko siedem uczelni z Polski. Uniwersytet Warszawski sklasyfikowano w przedziale 401-500, Uniwersytet Jagielloński na miejscach 501-600, a AGH w grupie 701-800. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Politechnika Warszawska i Politechnika Wrocławska znalazły się w ostatniej setce zestawienia.
Jak wynika z analizy opublikowanej przez Forsal, pięć z siedmiu polskich uczelni zanotowało spadek, a tylko dwie utrzymały wcześniejsze pozycje. W pierwszej połowie listy tysiąca najlepszych placówek pozostał wyłącznie Uniwersytet Warszawski.
Program IDUB miał zmniejszyć dystans
Jednym z narzędzi służących poprawie międzynarodowej pozycji uczelni jest program Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza, czyli IDUB. Został on uruchomiony jako część reformy szkolnictwa wyższego i miał wspierać placówki zdolne do konkurowania z najlepszymi uniwersytetami w Europie i na świecie.
W pierwszym konkursie wybrano dziesięć uczelni badawczych. W latach 2020-2026 otrzymują one subwencję zwiększoną o 10 proc. Pozostałe placówki uczestniczące w konkursie dostały dodatkowe 2 proc. finansowania. Oficjalne informacje o programie IDUB wskazują, że wszystkie dziesięć uczelni przeszło pozytywnie ocenę śródokresową w 2023 roku.
Wyniki ARWU nie potwierdzają jednak oczekiwanego przełomu. W zestawieniu na 2026 rok znalazło się sześciu z dziesięciu laureatów IDUB. Profesor AGH Krzysztof Ciepliński, autor analizy poświęconej wynikom programu, ocenił, że „ani program IDUB ani projekt IntVP nie przyniosły, oględnie mówiąc, zakładanych rankingowych efektów”.
Ranking mierzy siłę badań, a nie jakość studiowania
Ranking szanghajski nie jest klasycznym zestawieniem jakości kształcenia. Koncentruje się przede wszystkim na osiągnięciach naukowych. Ocenia ponad 2,5 tys. placówek, ale publikuje listę tysiąca najlepszych. Dokładne miejsca podawane są tylko dla pierwszej setki. Pozostałe uczelnie trafiają do przedziałów obejmujących po 50 lub 100 pozycji.
ARWU uwzględnia sześć wskaźników. Są to między innymi liczba absolwentów i pracowników nagrodzonych Nagrodą Nobla lub Medalem Fieldsa, obecność wysoko cytowanych naukowców, publikacje w czasopismach „Nature” i „Science” oraz liczba artykułów indeksowanych w międzynarodowych bazach naukowych.
Oznacza to, że słaba pozycja nie musi świadczyć o niskiej jakości wszystkich kierunków studiów. Pokazuje jednak ograniczoną zdolność polskich uczelni do tworzenia badań o największym międzynarodowym oddziaływaniu. Szczególnie niepokojący jest brak naukowców z polską afiliacją na liście Highly Cited Researchers uwzględnianej przy tworzeniu ARWU 2026.
Chiny awansują, Polska traci reprezentację
Skala konkurencji rośnie przede wszystkim za sprawą uczelni chińskich. W pierwszej setce ARWU 2026 znalazło się 37 placówek ze Stanów Zjednoczonych, 16 z Chin oraz osiem z Wielkiej Brytanii. W pierwszej pięćsetce Chiny mają już 111 uczelni, tyle samo co USA.
Całe zestawienie zawiera 245 chińskich i 187 amerykańskich szkół wyższych. Najlepsza uczelnia z Chin, Uniwersytet Tsinghua, zajęła 18. miejsce. Dane te pokazują, że trwały awans wymaga nie tylko czasowych programów, ale również konsekwentnego finansowania badań, przyciągania najlepszych naukowców i budowania silnych zespołów przez wiele lat.
W 2026 roku zapadną decyzje o dalszym finansowaniu
Program IDUB czeka w 2026 roku końcowa ocena. Co najmniej dwie uczelnie z najniższymi wynikami stracą możliwość kontynuowania finansowania, a ich miejsca mają zająć zwycięzcy kolejnego konkursu. Wybrane placówki będą mogły otrzymywać dodatkowe środki w latach 2027-2032.
Ocena programu nie powinna opierać się wyłącznie na jednym rankingu. ARWU pokazuje jednak, że dystans między polskimi uczelniami a światową czołówką nie maleje. Bez wzrostu nakładów, zatrzymania młodych badaczy i pozyskiwania naukowców o największym międzynarodowym dorobku polskie uniwersytety mogą mieć trudności nawet z utrzymaniem obecnych pozycji.
Czytaj także:
Bankomaty mają nagrywać twarz każdego klienta. Inwigilacja czy bezpieczeństwo?
Polska zwiększyła PKB na mieszkańca o 45 proc. USA tylko o 18 proc.
Tylko 35 proc. Polaków może regularnie oszczędzać. 73 proc. najwięcej wydaje na żywność



