• Polska ma wpłacić do budżetu Unii Europejskiej w 2027 roku ponad 47,57 mld zł.
  • Planowana składka będzie o przeszło 6 mld zł wyższa niż kwota przyjęta na 2026 rok.
  • Największa część wpłaty, ponad 29,7 mld zł, zostanie obliczona na podstawie dochodu narodowego brutto.

Składka Polski do budżetu UE wzrośnie o ponad 6 mld zł

Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów projektem ustawy budżetowej na 2027 rok na składkę członkowską Polski zarezerwowano dokładnie 47 572 445 000 zł. W budżecie na 2026 rok zapisano na ten cel ponad 41,5 mld zł. Oznacza to wzrost o około 14,6 proc.

Niemal 45,6 mld zł ujęto bezpośrednio w części 84 budżetu państwa, obejmującej środki własne Unii Europejskiej. Pozostałe 2 mld zł znalazły się w rezerwie celowej. Ma ona zabezpieczyć finanse państwa na wypadek zmian wysokości wpłat wymaganych w ciągu roku.

Wyliczenie oparto na projekcie budżetu UE przygotowanym przez Komisję Europejską. Uwzględniono także coroczne korekty dotyczące wcześniejszych wpłat obliczanych na podstawie podatku VAT i dochodu narodowego brutto.

Najwięcej Polska zapłaci według wielkości gospodarki

Największym elementem składki będzie wpłata oparta na dochodzie narodowym brutto. Jak wynika z uzasadnienia projektu budżetu państwa, jej wysokość ma przekroczyć 29,7 mld zł. Ten mechanizm służy do uzupełniania dochodów budżetu UE po uwzględnieniu pozostałych źródeł finansowania.

Wpłata obliczana na podstawie podatku VAT ma wynieść 5,6 mld zł, a udział Polski w opłatach celnych pobieranych na zewnętrznych granicach Unii oszacowano na 6,5 mld zł. Kolejne 2 mld zł zostaną przeznaczone na finansowanie obniżek składek przyznanych wybranym państwom członkowskim.

Około 1,7 mld zł będzie stanowiła wpłata związana z masą odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, które nie zostały poddane recyklingowi. Zasób ten ma zachęcać państwa do ograniczania ilości plastikowych odpadów oraz zwiększania poziomu ich ponownego wykorzystania.

Dlaczego składka do budżetu UE rośnie

Ministerstwo Finansów wskazuje, że główną przyczyną jest wzrost wydatków unijnego budżetu. Rok 2027 będzie ostatnim rokiem perspektywy finansowej na lata 2021-2027, dlatego oczekiwane jest przyspieszenie rozliczania inwestycji finansowanych z polityki spójności i programów rozwoju obszarów wiejskich.

„Wynika również z podwyższenia prognoz poboru opłat celnych na granicach zewnętrznych UE oraz szybszego rozwoju Polski na tle innych państw UE” – wyjaśniło Ministerstwo Finansów, które odpowiada za przygotowanie projektu budżetu państwa.

Szybszy wzrost polskiej gospodarki w porównaniu z częścią pozostałych państw zwiększa udział Polski w unijnym dochodzie narodowym brutto. Ponieważ właśnie na tej podstawie obliczana jest największa część składek członkowskich, poprawa relatywnej pozycji gospodarczej kraju oznacza jednocześnie wyższą wpłatę.

Komisja Europejska zakłada w projekcie budżetu UE na 2027 rok 199,9 mld euro zobowiązań oraz 212 mld euro płatności, razem z instrumentami specjalnymi. Wysoki poziom płatności wynika przede wszystkim z końcowego etapu obecnej perspektywy finansowej.

Wyższa składka nie pokazuje pełnego bilansu z UE

Kwota 47,57 mld zł jest planowaną wpłatą brutto i nie przedstawia pełnego finansowego bilansu członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Polska otrzymuje jednocześnie środki na inwestycje, rolnictwo, infrastrukturę, transformację energetyczną i inne programy wspólnotowe.

W projekcie krajowego budżetu przewidziano między innymi 21,8 mld zł wydatków na realizację Wspólnej Polityki Rolnej. Środki przekazywane przez Komisję Europejską mają w tym przypadku charakter refundacyjny, dlatego najpierw wydatki ponosi krajowa agencja płatnicza, a następnie są one zwracane z budżetu UE.

Ostateczna wysokość polskiej składki może jeszcze ulec zmianie. Będzie zależała między innymi od wykonania budżetu Unii, wpływów z ceł, wysokości kar nakładanych za naruszenia zasad konkurencji oraz korekt dotyczących VAT, dochodu narodowego brutto i odpadów z tworzyw sztucznych. Temu ryzyku ma odpowiadać rezerwa celowa wynosząca 2 mld zł.

Czytaj także:

Bankomaty mają nagrywać twarz każdego klienta. Inwigilacja czy bezpieczeństwo?

Polska zwiększyła PKB na mieszkańca o 45 proc. USA tylko o 18 proc.

Tylko 35 proc. Polaków może regularnie oszczędzać. 73 proc. najwięcej wydaje na żywność