• GPW konsultuje z uczestnikami rynku możliwość zastąpienia WIG20 indeksem WIG30 lub innym wskaźnikiem.
  • WIG30 obejmuje 30 największych i najbardziej płynnych spółek, dzięki czemu jest bardziej zróżnicowany niż WIG20.
  • Zmiana wpłynęłaby na fundusze, ETF-y, kontrakty terminowe i inne instrumenty oparte na głównym indeksie warszawskiej giełdy.

GPW pyta rynek o przyszłość WIG20

Jak informuje „Parkiet”, GPW zbiera opinie na temat tego, czy WIG20 powinien nadal pełnić funkcję podstawowego barometru koniunktury na warszawskim parkiecie. Uczestnicy rynku mają ocenić między innymi możliwość zastąpienia go indeksem WIG30 albo innym, nowym wskaźnikiem.

Nie oznacza to jeszcze, że zapadła decyzja o likwidacji WIG20. Konsultacje mają pomóc giełdzie ocenić konsekwencje reformy dla inwestorów, domów maklerskich, funduszy oraz emitentów instrumentów finansowych. Nie przedstawiono też harmonogramu ewentualnej zmiany.

Byłaby to jednak historyczna decyzja. WIG20 jest obliczany od 16 kwietnia 1994 roku i obejmuje 20 największych oraz najbardziej płynnych spółek z Głównego Rynku GPW. Przez ponad trzy dekady stał się najbardziej rozpoznawalnym wskaźnikiem polskiej giełdy i punktem odniesienia dla inwestorów krajowych oraz zagranicznych.

WIG30 byłby bardziej zróżnicowany

WIG30 nie jest nowym projektem. Indeks jest publikowany od 23 września 2013 roku i obejmuje 30 największych oraz najbardziej płynnych spółek notowanych na Głównym Rynku. Zgodnie z metodologią GPW Benchmark udział jednej spółki nie może przekraczać 10 proc., a w portfelu może znaleźć się maksymalnie siedem podmiotów z jednego sektora.

Dla porównania WIG20 dopuszcza maksymalnie pięć spółek reprezentujących jedną branżę. Mimo tego indeks pozostaje mocno zależny od banków, ubezpieczycieli oraz dużych przedsiębiorstw kontrolowanych przez państwo. Na początku sierpnia PKO BP i Orlen odpowiadały łącznie za blisko 29 proc. portfela WIG20.

Rozszerzenie indeksu o kolejnych dziesięć firm zmniejszyłoby znaczenie największych uczestników. Według portfela opublikowanego przez GPW Benchmark w WIG30, poza spółkami należącymi do WIG20, znajdowały się między innymi Benefit Systems, Bank Millennium, Asseco Poland, Orange Polska, XTB, Enea, Cyfrowy Polsat, Rainbow Tours, Synektik i JSW.

Oznaczałoby to szerszą reprezentację sektorów technologicznego, telekomunikacyjnego, turystycznego oraz usługowego. WIG30 nadal byłby indeksem największych spółek, ale jego wyniki w mniejszym stopniu zależałyby od notowań kilku banków, Orlenu, KGHM czy PZU.

Zmiana dotknęłaby funduszy i rynek instrumentów pochodnych

WIG20 jest nie tylko wskaźnikiem opisującym sytuację na giełdzie. Stanowi również instrument bazowy dla kontraktów terminowych, opcji, funduszy ETF i produktów strukturyzowanych. Fundusze pasywne odtwarzające jego skład kupują akcje spółek w proporcjach zbliżonych do ich udziału w indeksie.

Zastąpienie WIG20 przez WIG30 mogłoby więc spowodować przepływ kapitału w stronę dziesięciu dodatkowych spółek. Skala zakupów zależałaby od sposobu przeprowadzenia reformy, terminu przejściowego i decyzji poszczególnych funduszy. Zmiana indeksu nie oznaczałaby automatycznie wzrostu kursów nowych uczestników, ale mogłaby zwiększyć zainteresowanie nimi oraz płynność ich akcji.

GPW musiałaby również zdecydować, czy instrumenty pochodne zachowają WIG20 jako bazę, czy zostaną stopniowo przeniesione na WIG30. Gwałtowne wycofanie indeksu mogłoby utrudnić zarządzanie istniejącymi pozycjami, dlatego ewentualna reforma prawdopodobnie wymagałaby okresu przejściowego.

WIG20 miał zniknąć już w 2015 roku

Pomysł zastąpienia WIG20 przez WIG30 nie pojawił się po raz pierwszy. W 2013 roku, podczas uruchamiania rozszerzonego indeksu, ówczesny prezes GPW Adam Maciejewski mówił: „Indeks WIG20 powinien ewoluować w kierunku indeksu WIG30 i to dosyć szybko”. Jego wypowiedź przytoczyła „Rzeczpospolita”.

Pierwotny harmonogram zakładał publikowanie WIG20 tylko do końca 2015 roku. Ostatecznie giełda wycofała się z tego zamiaru, a oba indeksy są obliczane równolegle. WIG20 zachował większą rozpoznawalność i pozostaje podstawą najbardziej płynnych instrumentów pochodnych na GPW.

Nowa dyskusja rozpoczyna się w szczególnym momencie. Na początku sierpnia 2026 roku WIG20 pobił rekord z 2007 roku, przekraczając historyczny poziom 3940,53 pkt. Ewentualne zastąpienie indeksu nie wynikałoby więc z jego słabych wyników, lecz z potrzeby lepszego odzwierciedlenia struktury współczesnego rynku.

Czytaj także:

Rośnie liczba zgłoszeń mobbingu. Ponad 1,5 tys. przypadków

Karaoke, tańce, basen z kulkami i 564 gości. Tak się bawi Ministerstwo Sprawiedliwości

Koniec z „papierowymi ścianami”. Nowe mieszkania mają być lepiej wyciszone