Koniunktura w Polsce wróciła powyżej granicy 100 pkt
Z najnowszego Miesięcznego Indeksu Koniunktury PIE za czerwiec 2026 r. wynika, że wskaźnik wzrósł miesiąc do miesiąca o 6,5 pkt i osiągnął poziom 101,0 pkt. To oznacza powrót powyżej bariery 100 pkt, która w metodologii PIE oddziela przewagę nastrojów pozytywnych od negatywnych. W ujęciu rocznym MIK był wyższy o 3,3 pkt niż w czerwcu 2025 r.
Poprawę nastrojów przedsiębiorców opisał również Forsal, wskazując, że firmy z większym optymizmem patrzą na bieżącą sytuację gospodarczą, choć pozostają ostrożne w kwestii inwestycji. To dobrze oddaje charakter najnowszego odczytu: jest lepiej niż miesiąc wcześniej, ale nie jest to jeszcze sygnał pełnego ożywienia.
MIK powstaje na podstawie badań ankietowych prowadzonych na reprezentatywnej próbie 500 firm. Obejmuje siedem obszarów działalności: sprzedaż, nowe zamówienia, zatrudnienie, wynagrodzenia, moce produkcyjne, inwestycje oraz sytuację finansową.
Firmy mają lepszą płynność i stabilniejsze zatrudnienie
Najmocniejszym komponentem czerwcowego MIK była płynność finansowa, która wyniosła 117,9 pkt. Według PIE ponad połowa firm deklarowała, że ma środki pozwalające na prowadzenie działalności dłużej niż trzy miesiące bez dodatkowego finansowania. To ważny sygnał, bo stabilna płynność ogranicza ryzyko nagłych cięć kosztów, redukcji zatrudnienia lub wstrzymywania podstawowej działalności.
Powyżej poziomu neutralnego znalazły się także wynagrodzenia, zatrudnienie i moce produkcyjne. Wskaźnik wynagrodzeń wyniósł 109,3 pkt, zatrudnienia 103,1 pkt, a mocy produkcyjnych 102,7 pkt. Z danych PIE wynika, że firmy częściej planowały zwiększać zatrudnienie niż redukować etaty. Wskaźnik zatrudnienia wzrósł o 3,4 pkt miesiąc do miesiąca i aż o 11,0 pkt rok do roku.
To pokazuje, że przedsiębiorstwa nie wchodzą w fazę gwałtownego hamowania. Raczej stabilizują działalność po majowym pogorszeniu i ostrożnie reagują na poprawę popytu. Dla pracowników oznacza to, że presja na rynek pracy pozostaje ograniczona, choć firmy nadal nie podejmują decyzji kadrowych bez dokładnej kalkulacji kosztów.
Inwestycje nadal są najsłabszym punktem
Największym problemem pozostają inwestycje. Ich wskaźnik wyniósł w czerwcu 81,9 pkt, czyli nadal wyraźnie poniżej poziomu neutralnego. Co prawda wzrost miesiąc do miesiąca był bardzo duży i sięgnął 29,3 pkt, ale w ujęciu rocznym komponent inwestycyjny był niższy o 20,7 pkt.
To jeden z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych w całym badaniu. Firmy lepiej oceniają bieżące funkcjonowanie, ale nie przekłada się to jeszcze na odważniejsze decyzje rozwojowe. Nowe zamówienia wyniosły 97,7 pkt, a wartość sprzedaży 94,2 pkt. Oba wskaźniki poprawiły się, ale nadal pozostają poniżej granicy 100 pkt.
Dr Katarzyna Zybertowicz, Starszy Analityk w Zespole Wsparcia Badań w PIE, wskazała w komentarzu do raportu, że wzrost MIK wynika z poprawy ocen bieżącego funkcjonowania firm i ożywienia popytu. Jednocześnie zaznaczyła, że wskaźniki sprzedaży, nowych zamówień i inwestycji nadal pozostają poniżej poziomu neutralnego, co wskazuje na utrzymującą się ostrożność w podejmowaniu decyzji biznesowych.
Produkcja i usługi na plusie, handel nadal poniżej neutralnego poziomu
W ujęciu branżowym poprawę odnotowano we wszystkich analizowanych sektorach, ale jej skala była różna. Najlepiej wypadła produkcja, gdzie MIK wyniósł 111,7 pkt. To najwyższy wynik wśród branż i sygnał, że sektor przemysłowy lepiej ocenia wykorzystanie mocy produkcyjnych, zatrudnienie, wynagrodzenia oraz inwestycje.
Dobrze wyglądały także usługi, których wskaźnik wzrósł do 106,9 pkt. Był to największy miesięczny skok, o 13,0 pkt. Wciąż poniżej neutralnego poziomu pozostawały natomiast budownictwo, TSL oraz handel. Budownictwo osiągnęło 98,7 pkt, transport, spedycja i logistyka 98,1 pkt, a handel 96,7 pkt.
Dane te pokazują, że koniunktura w Polsce nie poprawia się równomiernie. Produkcja i usługi ciągną indeks w górę, ale handel i TSL nadal zmagają się ze słabszą sprzedażą, niższymi zamówieniami i ograniczoną aktywnością inwestycyjną. Dla gospodarki to ważne, bo właśnie te branże są mocno powiązane z popytem konsumpcyjnym i kosztami prowadzenia działalności.
Duże firmy dużo bardziej optymistyczne niż mikroprzedsiębiorstwa
Różnice widać także po wielkości firm. Najlepsze nastroje panują w dużych przedsiębiorstwach, gdzie MIK wyniósł 115,9 pkt. Średnie firmy również utrzymały się powyżej neutralnego poziomu z wynikiem 102,8 pkt. Znacznie gorzej wygląda sytuacja małych firm i mikroprzedsiębiorstw: ich wskaźniki wyniosły odpowiednio 88,8 pkt oraz 88,4 pkt.
To oznacza, że większe podmioty lepiej radzą sobie z obecnym otoczeniem: mają większą elastyczność finansową, lepszy dostęp do zasobów i większą odporność na wahania popytu. Mikrofirmy oraz małe przedsiębiorstwa są bardziej wrażliwe na spadki sprzedaży, koszty pracownicze, energię i problemy z zamówieniami.
Ta różnica ma znaczenie dla oceny całej gospodarki. Sam powrót MIK powyżej 100 pkt wygląda pozytywnie, ale pod spodem widać silną polaryzację: większe firmy ciągną nastroje w górę, a najmniejsze pozostają pod presją.
Koszty pracy nadal największą barierą dla firm
Według PIE najczęściej wskazywaną barierą działalności pozostają koszty pracownicze. W czerwcu mówiło o nich 64 proc. firm. Niespełna 60 proc. wskazywało na niepewność sytuacji gospodarczej, a prawie połowa na rosnące ceny energii. Po 45 proc. firm skarżyło się na zatory płatnicze oraz niedostępność pracowników. Najrzadziej wskazywano koszty finansowania, 23 proc., oraz niedostępność produktów, 16 proc.
Warto jednak zauważyć, że wobec poprzedniego miesiąca spadły wskazania na prawie wszystkie bariery działalności. Wyjątkiem były koszty finansowania, których uciążliwość nieznacznie wzrosła. To kolejny dowód, że sytuacja firm poprawia się, ale pozostaje daleka od komfortowej.
Szersze tło makroekonomiczne jest umiarkowanie sprzyjające. Według GUS inflacja CPI w maju 2026 r. wyniosła 3,1 proc. rok do roku, a miesiąc do miesiąca ceny spadły o 0,3 proc. Z kolei w kalendarium publikacji GUS podano, że PKB w I kwartale 2026 r. wzrósł realnie o 3,5 proc. rok do roku. Firmy działają więc w gospodarce, która nadal rośnie, ale popyt nie jest na tyle silny, aby przedsiębiorcy masowo przyspieszali inwestycje.
Czytaj także:
Czterodniowy tydzień pracy w Polsce. Rozpoczął się kolejny etap pilotażu
Ceny mieszkań w I kwartale 2026 wyhamowały. Kupujący odzyskali argumenty
Nowa płaca minimalna w 2027 roku. Rząd przedstawił propozycję



