• Akcje Żabki taniały podczas czwartkowej sesji o ponad 5 proc., przy obrotach przekraczających 120 mln zł.
  • Citi obniżyło rekomendację z „neutralnie” do „sprzedaj” i wyznaczyło cenę docelową na 25 zł.
  • Ostrzeżenie pojawiło się po niemal 30-procentowym wzroście kursu w ciągu miesiąca, napędzanym między innymi doniesieniami o 7-Eleven.

Akcje Żabki tracą ponad 5 proc.

Kurs odniesienia dla czwartkowej sesji wynosił 33,46 zł. Notowania rozpoczęły się od 33,02 zł, ale jeszcze przed południem akcje Żabki zaczęły gwałtownie tracić. Około godziny 14:37 za jeden walor płacono 31,65 zł, co oznaczało spadek o 5,41 proc.

Przecenie towarzyszyła duża aktywność inwestorów. Wartość obrotu przekroczyła 120 mln zł, dzięki czemu Żabka znalazła się wśród najchętniej handlowanych spółek na warszawskiej giełdzie. Jej kapitalizacja zmniejszyła się do około 31,7 mld zł.

Impulsem do sprzedaży okazała się zmiana rekomendacji Citi. Analityk banku obniżył zalecenie dla akcji Żabki z „neutralnie” do „sprzedaj”. Jednocześnie ustalił cenę docelową na poziomie 25 zł za akcję.

Wycena Citi jest o niemal 21 proc. niższa od kursu wynoszącego 31,65 zł i o ponad 25 proc. niższa od kursu odniesienia z początku sesji. Osiągnięcie ceny docelowej oznaczałoby spadek kapitalizacji Żabki w okolice 25 mld zł.

Citi wyłamało się z przewagi pozytywnych rekomendacji

Decyzja Citi wyróżnia się na tle dotychczasowego nastawienia analityków. Przed czwartkową sesją akcje Żabki miały dziewięć rekomendacji kupna, pięć zaleceń neutralnych oraz tylko jedną rekomendację sprzedaży.

Nowa wycena zwróciła uwagę inwestorów na rosnące oczekiwania zapisane w kursie. Jeszcze miesiąc wcześniej akcje kosztowały niewiele ponad 26 zł. Następnie ich wartość wzrosła o blisko 30 proc., a kurs ustanowił 52-tygodniowe maksimum na poziomie 33,88 zł.

Tak szybka zwyżka zwiększa ryzyko korekty. Inwestorzy kupujący akcje przy niższych cenach mogą wykorzystać negatywną rekomendację jako pretekst do realizacji zysków. W takiej sytuacji nawet brak nowych, niekorzystnych informacji ze spółki może wystarczyć do gwałtownego wzrostu podaży.

Rekomendacja nie oznacza, że kurs musi spaść dokładnie do 25 zł. Cena docelowa jest oceną analityka opartą między innymi na prognozowanych wynikach, tempie ekspansji, poziomie zadłużenia i rynkowej wycenie podobnych spółek. Pokazuje jednak, że według Citi potencjał dalszego wzrostu został wyczerpany.

Spekulacje wokół 7-Eleven napędziły wcześniejszy rajd

Wzrost akcji Żabki przyspieszył po doniesieniach o możliwym zainteresowaniu ze strony Seven & i Holdings, japońskiego właściciela sieci 7-Eleven. Według nieoficjalnych informacji koncern miał prowadzić zaawansowane rozmowy dotyczące zakupu znaczącego pakietu akcji polskiej spółki.

Rynek zareagował bardzo entuzjastycznie, choć informacje nie oznaczały jeszcze podpisania umowy ani ogłoszenia wezwania na akcje. Część inwestorów zaczęła jednak uwzględniać w cenie możliwość transakcji oraz pojawienia się premii dla dotychczasowych akcjonariuszy.

Ewentualne wejście właściciela 7-Eleven mogłoby zapewnić Żabce nie tylko kapitał, lecz także dostęp do doświadczenia największej na świecie sieci sklepów convenience. Jednocześnie japoński koncern mógłby skorzystać z technologii, systemu franczyzowego i tempa ekspansji polskiej grupy.

Czwartkowy spadek pokazuje jednak, jak ryzykowne jest kupowanie akcji wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych doniesień. Jeżeli rozmowy nie doprowadzą do transakcji albo potencjalny inwestor nie zaproponuje odpowiednio wysokiej ceny, część wcześniejszego wzrostu może zostać szybko oddana.

Pierwsza dywidenda Żabki również wpływa na notowania

Dodatkowym elementem wpływającym na zachowanie kursu jest pierwsza dywidenda w historii giełdowej Żabki. Spółka wypłaci 0,53 zł na akcję, czyli łącznie ponad 530,7 mln zł. Dzień ustalenia prawa do dywidendy przypada na 27 lipca, a wypłata nastąpi 31 lipca.

Ostatnim dniem umożliwiającym zakup akcji z prawem do dywidendy jest 23 lipca. Od kolejnej sesji papiery będą notowane bez tego prawa, co zwykle prowadzi do technicznego obniżenia kursu o wartość świadczenia przypadającą na jedną akcję.

Przy cenie około 31,65 zł dywidenda na poziomie 0,53 zł oznacza stopę wynoszącą około 1,7 proc. Nie jest to wartość wystarczająca, aby sama zneutralizowała ryzyko wskazane w rekomendacji Citi.

Czytaj także:

Galopująca inflacja w Rosji. Widać ją nawet w oficjalnych danych

Demografia wycina polskie szkoły. Uczniów jest o 700 tys. mniej

Porsche może zwolnić nawet 5 tys. osób. Sprzedaż się załamała