• Według niemieckich mediów Porsche rozważa redukcję kolejnych 5 tys. miejsc pracy.
  • Firma uzgodniła wcześniej odejście 3,9 tys. pracowników, ale nowa skala cięć nie została potwierdzona.
  • Sprzedaż Porsche w Chinach spadła w pierwszym półroczu 2026 roku o 32 proc.

Porsche może zwolnić kolejne 5 tys. osób

O planowanych cięciach poinformował niemiecki „Manager Magazin”, powołując się na osoby znające sytuację w firmie. Według gazety redukcja miałaby objąć kolejnych 5 tys. pracowników. „Bild” podał natomiast, że prezes Michael Leiters rozważa likwidację od 5 do 6 tys. stanowisk do 2035 roku.

Porsche nie potwierdziło tych liczb. Rzecznik spółki przekazał jedynie, że rada nadzorcza poparła nowy pakiet restrukturyzacyjny negocjowany z przedstawicielami pracowników.

„Teraz nadszedł czas na sfinalizowanie ostatnich kroków” – powiedział rzecznik Porsche w oświadczeniu przytoczonym przez agencję Reuters.

Firma uzgodniła już wcześniej redukcję 3,9 tys. stanowisk. Dodatkowe 500 miejsc pracy ma zniknąć w związku z zamknięciem trzech spółek zależnych i koncentracją działalności na podstawowym biznesie. Jeżeli doniesienia o kolejnych 5 tys. cięć się potwierdzą, łączna skala restrukturyzacji może zbliżyć się do 9 tys. miejsc pracy.

Sprzedaż Porsche w Chinach spadła o 32 proc.

Jednym z największych problemów producenta pozostaje rynek chiński. W pierwszym półroczu 2026 roku Porsche dostarczyło tam 14 501 samochodów, wobec 21 302 rok wcześniej. Oznacza to spadek o 32 proc.

Wynik w Chinach był wyraźnie gorszy niż na pozostałych dużych rynkach. Globalna sprzedaż zmniejszyła się o 16 proc., do 122 306 samochodów. W Ameryce Północnej spadek wyniósł 13 proc., w Europie bez Niemiec 14 proc., a na rynku niemieckim 6 proc., wynika z oficjalnych danych Porsche.

„Z około 122 tys. dostaw do klientów w pierwszym półroczu 2026 roku jesteśmy poniżej wyniku sprzed roku, ale zgodnie z naszymi oczekiwaniami” – powiedział Matthias Becker, członek zarządu Porsche odpowiedzialny za sprzedaż i marketing.

Spółka tłumaczy chiński spadek trudnym otoczeniem rynkowym oraz strategią zakładającą ochronę wartości marki zamiast zwiększania sprzedaży za pomocą dużych rabatów. Porsche mierzy się jednak z rosnącą konkurencją lokalnych producentów, szczególnie w segmencie samochodów elektrycznych.

Zyski Porsche niemal się załamały

Problemy ze sprzedażą nastąpiły po wyjątkowo trudnym 2025 roku. Przychody Porsche spadły wtedy z 40,08 do 36,27 mld euro, natomiast zysk operacyjny zmniejszył się z 5,64 mld euro do zaledwie 413 mln euro. Marża operacyjna obniżyła się z 14,1 do 1,1 proc.

Na wynik wpłynęło około 3,9 mld euro nadzwyczajnych kosztów. Obejmowały one zmianę strategii produktowej i dostosowanie skali działalności, wydatki związane z biznesem akumulatorowym oraz około 700 mln euro kosztów amerykańskich ceł. Dane zostały przedstawione podczas konferencji wynikowej Porsche.

Spółka przyznała, że rynek luksusowych samochodów w Chinach nadal znajduje się pod presją, a konkurencja cenowa w segmencie aut elektrycznych pozostaje intensywna. Porsche zakłada, że w 2026 roku przychody wyniosą około 35-36 mld euro, a marża operacyjna znajdzie się w przedziale od 5,5 do 7,5 proc.

Producent zmienia strategię i gamę modeli

Nowy prezes Michael Leiters zapowiedział uproszczenie struktury zarządzania, ograniczenie biurokracji oraz koncentrację na najbardziej rentownych samochodach. Ważniejszą rolę mają odgrywać droższe wersje modelu 911 i luksusowe SUV-y.

„Wykorzystujemy obecne wyzwania jako okazję, aby działać jeszcze bardziej zdecydowanie. Kompleksowo zmienimy Porsche, uczynimy firmę szczuplejszą i szybszą, a produkty jeszcze bardziej pożądanymi” – zapowiedział Leiters podczas prezentacji wyników.

Cięcia zatrudnienia będą wymagały porozumienia ze związkami zawodowymi i przedstawicielami załogi. W niemieckim przemyśle motoryzacyjnym redukcje często są realizowane przez nieprzedłużanie umów, programy dobrowolnych odejść i naturalne zmniejszanie zatrudnienia, a nie jednorazowe zwolnienia grupowe.

Szczegóły nowego pakietu mają zostać przedstawione pracownikom. Do tego czasu liczba 5 tys. pozostaje doniesieniem medialnym, a nie oficjalnie zatwierdzoną skalą zwolnień. Zgoda rady nadzorczej na pogłębienie restrukturyzacji wskazuje jednak, że Porsche przygotowuje się do dalszych oszczędności.

Czytaj także:

Sklepy zastąpiły ludzi chatbotami. 59 proc. klientów zrezygnowało przez to z zakupów

Szef AstraZeneki chce, by w Polsce podniesiono składkę zdrowotną. Aż o 44 proc.

Wygrali ze skarbówką 227 spraw. Firma i tak upadła, ponad tysiąc osób straciło pracę