- Nieprawidłowości stwierdzono w 38 z 50 skontrolowanych lokali.
- Badania laboratoryjne wykazały podmianę gatunku w 8 z 67 partii ryb.
- Błędy w nazwach, składzie i gramaturze dotyczyły niemal 67 proc. sprawdzonych partii.
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała 50 sezonowych smażalni oraz restauracji serwujących ryby. Nieprawidłowości wykryto w 38 lokalach, czyli aż 76 proc. sprawdzonych punktów. Uchybienia dotyczyły nie tylko gatunku podawanej ryby, lecz także składu potraw, alergenów, nazw używanych w menu i rzeczywistej masy porcji.
Kontrola smażalni ryb. Podmieniano dorsza, solę i morszczuka
Kontrolerzy sprawdzili 44 partie pod względem wyglądu, zapachu, smaku i innych cech organoleptycznych. W tym zakresie nie mieli zastrzeżeń. Ryby nie wzbudzały więc podejrzeń podczas zwykłej oceny przeprowadzanej za pomocą zmysłów.
Inaczej wyglądały wyniki badań laboratoryjnych. Spośród 67 sprawdzonych partii zakwestionowano osiem, czyli 11,9 proc. Powodem była podmiana asortymentowa. Zamiast soli restauracje podawały limandę żółtopłetwą. Dorsza atlantyckiego oraz morszczuka argentyńskiego zastępował natomiast czarniak, nazywany również dorszem czarnym.
Podczas kontroli natrafiono także na potrawę opisaną jako „polędwica z dorsza”, chociaż wykorzystanym surowcem była polędwica z plamiaka. Po usmażeniu, doprawieniu i pokryciu panierką przeciętny klient może mieć duże trudności z rozpoznaniem, jaki gatunek rzeczywiście otrzymał.
„Nazwa ryby podana w menu powinna być precyzyjna i nie może wprowadzać konsumenta w błąd” – podkreśla IJHARS.
Dorsz czarny nie jest dorszem atlantyckim
Określenie „dorsz czarny” może sugerować, że klient otrzymuje jedną z odmian dorsza atlantyckiego. W rzeczywistości są to dwa odrębne gatunki. Dorsz atlantycki to Gadus morhua, natomiast czarniak to Pollachius virens. Ryby różnią się między innymi smakiem, wyglądem i strukturą mięsa.
Jeżeli restauracja wykorzystuje czarniaka, w menu powinna znaleźć się nazwa „czarniak” albo „dorsz czarny”. Samo określenie „dorsz” jest niewystarczające, ponieważ może sugerować klientowi, że zamawia dorsza atlantyckiego.
Podobnie wygląda sytuacja z solą i limandą. Są to różne gatunki ryb, dlatego nie można używać ich nazw zamiennie. Klient powinien dokładnie wiedzieć, za jaki produkt płaci, szczególnie gdy cena jest naliczana za każde 100 gramów potrawy.
Niemal 67 proc. potraw miało błędne oznakowanie
Podmiana gatunku nie była najczęstszym problemem ujawnionym przez inspektorów. Znacznie większą skalę miały nieprawidłowości w oznakowaniu dań. Spośród 118 sprawdzonych partii błędy wykryto w 79, czyli w 66,9 proc.
W menu brakowało pełnych wykazów składników oraz informacji o alergenach. Lokale pomijały między innymi mąkę kukurydzianą, mąkę ryżową, skrobię ziemniaczaną i przyprawy znajdujące się w panierce. Zdarzało się również, że informacje o składnikach wywołujących alergie nie były odpowiednio wyróżnione albo klient nie miał do nich łatwego dostępu.
Inspektorzy wykryli również:
- niepełne lub nieprawidłowe nazwy gatunków ryb,
- brak informacji, czy ryba jest smażona, pieczona lub przygotowana w inny sposób,
- niewskazanie, czy klient otrzymuje filet, dzwonko, tuszę albo inny element,
- rozbieżności między deklarowaną a rzeczywistą masą porcji,
- brak informacji o panierce, sosie, maśle, surówce i pozostałych składnikach zestawu.
Jedna potrawa mogła zawierać jednocześnie kilka uchybień. Błędna nazwa ryby mogła więc występować razem z nieprawidłową gramaturą i brakiem informacji o alergenach.
Klient ma prawo znać pełny skład potrawy
Szczegółowy wykaz składników powinien być dostępny w lokalu bez konieczności proszenia o niego obsługi. Informacja ma obejmować nie tylko główny produkt, ale również panierkę, sos, surówkę, masło oraz inne dodatki.
Składniki należy wymienić w kolejności malejącej – od tego, którego w potrawie jest najwięcej. Alergeny powinny być wyraźnie oznaczone. Ma to szczególne znaczenie dla osób uczulonych między innymi na ryby, gluten, jaja, mleko lub gorczycę.
W menu powinna znaleźć się również rzeczywista nazwa gatunku, sposób przygotowania i forma podania. Jeżeli cena jest określona za 100 gramów, klient przed złożeniem zamówienia powinien otrzymać jasną informację o zasadzie naliczania należności.
Jak zgłosić nieuczciwą smażalnię?
Jeżeli podana potrawa nie odpowiada zamówieniu, klient powinien od razu zgłosić problem obsłudze. Warto zrobić zdjęcie menu, dania i rachunku oraz zapisać nazwę i adres lokalu. Dokumentacja może ułatwić późniejsze wyjaśnienie sprawy.
Nieprawidłowości dotyczące jakości potraw, podmiany składników lub błędnych informacji w menu można zgłosić do IJHARS. Inspekcja przyjmuje skargi pod adresem skargi@ijhars.gov.pl oraz za pośrednictwem właściwych wojewódzkich inspektoratów.
W zgłoszeniu należy wskazać lokal, nazwę zamówionej potrawy, opisać problem i – jeśli to możliwe – dołączyć fotografie menu, dania oraz dowodu zakupu.
Czytaj także:
Alarm na rynku pracy. Niepokojący wzrost wskaźnika prognozującego bezrobocie
Rekordowa liczba upadłości konsumenckich w Polsce. Wzrost o 25 proc.
10 tys. nadmiarowych zgonów rocznie. To koszt niedofinansowania służby zdrowia


