- Walerij Załużny twierdzi, że Rosja znalazła sposób na ograniczenie skuteczności niemal całej zachodniej broni używanej przez Ukrainę.
- Wyjątkiem pozostają między innymi pociski Tomahawk, samoloty F-35, lotniskowce i broń jądrowa, których Ukraina nie otrzymała.
- Były dowódca ukraińskiej armii uważa, że NATO potrzebuje nowych standardów, krótszego cyklu modernizacji uzbrojenia i doktryny odpowiadającej współczesnej wojnie.
Jego zdaniem wojna pokazała, że przewaga technologiczna pojedynczych systemów nie jest trwała. Rosja obserwuje sposób ich użycia, zmienia taktykę, rozwija walkę elektroniczną i dostosowuje własne środki obrony. NATO ma natomiast reagować zbyt wolno i nadal opierać się na doktrynach, które nie odpowiadają tempu zmian na współczesnym polu walki.
Rosja nauczyła się odpowiadać na zachodnią broń
Załużny powiedział podczas spotkania klubu dyplomatycznego w Kijowie, że Ukraina wykorzystała już praktycznie wszystkie rodzaje uzbrojenia dostępne w państwach NATO. Wśród systemów, które nie trafiły na front, wymienił pociski manewrujące Tomahawk, samoloty F-35, lotniskowce i broń jądrową.
„Potencjał został wyczerpany. Rosja znalazła na to wszystko przeciwdziałanie”, stwierdził były dowódca, cytowany przez Interfax-Ukraina.
Nie oznacza to, że zachodnie systemy przestały działać lub stały się całkowicie bezużyteczne. Rosja zdołała jednak w wielu przypadkach ograniczyć ich skuteczność. Pomogły w tym między innymi zakłócanie sygnału GPS, zmiany w rozmieszczeniu wojsk, rozwój systemów walki elektronicznej oraz szybsze dostosowywanie procedur na froncie.
Dobrym przykładem są naprowadzane satelitarnie pociski artyleryjskie Excalibur. Według raportu Royal United Services Institute po rozpoczęciu ich używania na Ukrainie około 70 proc. pocisków trafiało w wyznaczone cele. W sierpniu 2023 roku skuteczność miała spaść do zaledwie 6 proc. Głównym powodem była rosyjska walka elektroniczna.
NATO modernizuje broń zbyt wolno
Załużny uważa, że największym problemem NATO nie jest brak nowoczesnego uzbrojenia, lecz zbyt wolny sposób reagowania na zmiany. Na ukraińskim froncie modyfikacje dronów, oprogramowania i systemów łączności są wprowadzane nawet w ciągu kilku tygodni. Duże zachodnie programy zbrojeniowe mogą natomiast trwać kilkanaście lat.
RUSI zwraca uwagę, że państwa NATO nadal koncentrują się przede wszystkim na drogich, zamkniętych platformach bojowych. Ich modernizacja wymaga skomplikowanych procedur, nowych kontraktów i przebudowy całych programów. Ukraina częściej wykorzystuje model oparty na szybkich testach, bezpośredniej współpracy konstruktorów z żołnierzami oraz ciągłym ulepszaniu pojedynczych podzespołów.
Rosja również wyciąga wnioski z pola walki. Nawet jeżeli nowy zachodni system początkowo daje Ukrainie wyraźną przewagę, przeciwnik otrzymuje możliwość zbadania jego działania i opracowania odpowiedzi. Im dłużej trwa wojna, tym krótszy staje się okres, w którym dane rozwiązanie zapewnia decydującą przewagę.
Załużny krytykuje doktrynę NATO
Były dowódca ukraińskiej armii ocenił, że NATO nadal funkcjonuje według założeń wywodzących się z końca II wojny światowej. W jego opinii Sojusz musi opracować zupełnie nową doktrynę, uwzględniającą masowe użycie tanich dronów, walkę elektroniczną, sztuczną inteligencję oraz konieczność błyskawicznej wymiany danych.
Jak opisuje Forsal, Załużny postawił państwom Sojuszu niewygodne pytanie: czy są gotowe walczyć z Rosją bez doświadczenia zdobytego przez Ukrainę?
Jego słów nie należy jednak traktować jako formalnej oceny potencjału NATO ani zapowiedzi, że Rosja mogłaby łatwo pokonać cały Sojusz. Ukraina nie dysponuje pełnym zestawem zachodnich możliwości, w tym rozbudowanym lotnictwem, bronią jądrową i częścią zaawansowanych technologii kosmicznych. Załużny zwraca przede wszystkim uwagę na tempo rosyjskiej adaptacji i ryzyko przeceniania trwałości przewagi technologicznej.
Nowy blok bezpieczeństwa w Europie?
Załużny ponownie wspomniał również o potrzebie stworzenia nowego europejskiego bloku bezpieczeństwa. Jako obiecujący przykład wskazał Joint Expeditionary Force, czyli kierowane przez Wielką Brytanię siły ekspedycyjne skupiające dziesięć państw północnej Europy.
Wcześniejsze słowa generała wywołały kontrowersje, ponieważ zasugerował on, że Ukraina może nigdy nie wejść do NATO. Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyjaśniło później, że wypowiedź została wyrwana z kontekstu. Oficjalnym celem Kijowa nadal pozostaje członkostwo w Sojuszu.
Załużny podkreślił, że sam jest zwolennikiem NATO i uczestniczył w reformowaniu ukraińskiej armii zgodnie ze standardami Sojuszu. Jego zdaniem to jednak NATO musi teraz uczyć się od Ukrainy. Wojna pokazała bowiem, że Rosja potrafi szybko znajdować odpowiedź nawet na najbardziej zaawansowane systemy przekazane przez Zachód.
Czytaj także:
3/4 pracodawców nagina przepisy. Wciąż nie ma widełek płacowych w ofertach
Ukraina prosi USA o Patrioty. Trump odpowiada: już daliśmy
Koniec sielanki w branży IT. Widełki płacowe spadły nawet o 40 proc.



