• Szacowana stopa bezrobocia w lipcu 2026 roku wzrosła z 5,8 do 5,9 proc.
  • W urzędach pracy zarejestrowanych było 907,3 tys. osób, o 76,5 tys. więcej niż przed rokiem.
  • Liczba ofert zgłoszonych do urzędów pracy spadła w ciągu roku o 17,6 proc.

W urzędach pracy zarejestrowanych było 907,3 tys. osób. To o 5,8 tys. więcej niż w czerwcu i aż o 76,5 tys. więcej niż w lipcu ubiegłego roku. Wzrost budzi uwagę, ponieważ wiosną i latem bezrobocie zazwyczaj spada dzięki pracom sezonowym w budownictwie, rolnictwie, turystyce i gastronomii.

Bezrobocie wzrosło wbrew sezonowym trendom

Od marca 2026 roku sytuacja stopniowo się poprawiała. Stopa bezrobocia wynosiła 6,1 proc. w marcu, 6 proc. w kwietniu, 5,9 proc. w maju i 5,8 proc. w czerwcu. Lipiec przerwał tę serię.

Jak podaje Business Insider, liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwiększyła się w ciągu miesiąca o 0,6 proc. Znacznie wyraźniej wygląda zmiana roczna. W porównaniu z lipcem 2025 roku liczba osób pozostających w rejestrach urzędów pracy wzrosła o 9,2 proc.

Nie oznacza to jeszcze gwałtownego załamania rynku pracy. Lipcowy wzrost jest niewielki, a dane mają charakter wstępny. Ostateczny wynik zostanie opublikowany przez Główny Urząd Statystyczny. Sam fakt, że bezrobocie zwiększyło się w okresie wysokiego zapotrzebowania na pracowników sezonowych, stanowi jednak sygnał ostrzegawczy.

Ofert pracy jest mniej niż przed rokiem

W lipcu do urzędów pracy zgłoszono 37,8 tys. wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. Było ich o 2,9 tys., czyli 8,2 proc., więcej niż w czerwcu. W porównaniu z lipcem 2025 roku liczba ofert zmniejszyła się jednak o 8,1 tys., a więc o 17,6 proc.

Najwięcej propozycji dotyczyło sprzedawców, pracowników biurowych, pracowników produkcji oraz nauczycieli przedmiotów w szkołach podstawowych. Szczegółowe dane resortu przytacza Interia Biznes.

Spadek liczby wakatów rok do roku może świadczyć o większej ostrożności przedsiębiorców. Firmy ograniczają rekrutacje, jeżeli nie są pewne przyszłego popytu, poziomu kosztów i tempa wzrostu gospodarczego. Część branż od miesięcy mierzy się również z redukcją zatrudnienia.

Dane GUS za pierwsze półrocze pokazują spadek przeciętnego zatrudnienia między innymi w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, transporcie, handlu, informacji i komunikacji oraz działalności profesjonalnej. Największy spadek dotyczył działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej. Według GUS zatrudnienie w tej grupie było o 5,7 proc. niższe niż rok wcześniej.

Prawie 100 tys. nowych rejestracji w miesiąc

W lipcu w urzędach pracy zarejestrowało się około 98,6 tys. bezrobotnych. To o 14,8 tys., czyli 17,7 proc., więcej niż w czerwcu. Jednocześnie napływ nowych osób był o 9,1 proc. niższy niż w lipcu poprzedniego roku.

Na statystyki wpływają nie tylko zwolnienia, ale również zasady rejestracji i wykreślania osób bezrobotnych. Obowiązująca od czerwca 2025 roku ustawa o rynku pracy zmieniła między innymi reguły utraty statusu w przypadku braku kontaktu z urzędem. Osoba bezrobotna musi kontaktować się z urzędem co najmniej raz na 90 dni.

Resort wskazuje, że liczba wyrejestrowań była wyższa niż przed rokiem między innymi dzięki większej liczbie osób podejmujących pracę niesubsydiowaną. Wzrosła także liczba wykreśleń z powodu braku kontaktu z powiatowym urzędem pracy. Oznacza to, że sam rejestr nie pokazuje całego obrazu rynku zatrudnienia.

Ogromne różnice między regionami

Najwyższą stopę bezrobocia wśród województw odnotowano w warmińsko-mazurskim, gdzie wyniosła 9,3 proc. Najniższą zanotowano w Wielkopolsce, na poziomie 3,8 proc.

Jeszcze większe różnice występują między powiatami. W powiecie szydłowieckim bezrobocie sięgnęło 22,8 proc., w brzozowskim 19,3 proc., a w przysuskim 18,4 proc. Na drugim końcu zestawienia znalazły się powiat poznański ze stopą 1,4 proc. oraz Poznań i Warszawa, po 1,6 proc.

Dane pokazują, że problem bezrobocia pozostaje silnie skoncentrowany. W największych miastach i ich bezpośrednim otoczeniu firmy nadal konkurują o pracowników. W części powiatów jedna na pięć osób aktywnych zawodowo i zarejestrowanych na rynku pracy pozostaje bez zatrudnienia.

Eurostat pokazuje znacznie niższe bezrobocie

Stopa bezrobocia rejestrowanego nie powinna być bezpośrednio porównywana ze wskaźnikiem publikowanym przez Eurostat. Urzędy pracy liczą osoby znajdujące się w rejestrach, natomiast unijna metodologia uwzględnia osoby bez pracy, które aktywnie jej szukają i mogą szybko rozpocząć zatrudnienie.

Według Eurostatu bezrobocie w Polsce wynosiło w czerwcu 3,1 proc. i pozostawało jednym z najniższych w Unii Europejskiej. Średnia unijna sięgała 6 proc.

Polski rynek pracy nadal jest więc relatywnie mocny na tle Europy. Jednocześnie rosnąca liczba zarejestrowanych osób oraz wyraźnie mniejsza liczba ofert pracy wskazują, że jego kondycja stopniowo się pogarsza. Kluczowe będą dane z kolejnych miesięcy. Jeżeli bezrobocie zacznie rosnąć jeszcze przed zakończeniem sezonu, trudno będzie tłumaczyć zmianę wyłącznie typowymi wahaniami w ciągu roku.

Czytaj także:

3/4 pracodawców nagina przepisy. Wciąż nie ma widełek płacowych w ofertach

Ukraina prosi USA o Patrioty. Trump odpowiada: już daliśmy

Koniec sielanki w branży IT. Widełki płacowe spadły nawet o 40 proc.