• 68 proc. pracowników w Polsce wskazuje stabilność zatrudnienia jako jeden z najważniejszych czynników wyboru pracodawcy.
  • Tylko 15 proc. pracowników zmieniło pracodawcę w ciągu pół roku, mniej niż rok wcześniej, a 17 proc. zmieniło stanowisko wewnątrz firmy.
  • Podobny trend widać za granicą. 55 proc. badanych Brytyjczyków przedkłada bezpieczeństwo pracy nad ambicje zawodowe, a wśród osób w wieku 18-34 lata robi tak 65 proc.

Rynek pracy: stabilność wyprzedziła wynagrodzenie

Jeszcze w 2025 roku najważniejszym argumentem przy wyborze pracodawcy w Polsce były atrakcyjne wynagrodzenie i benefity. Rok później układ sił wyraźnie się zmienił. Jak wynika z badania Randstad Employer Brand Research 2026, 68 proc. polskich pracowników wskazuje stabilność zatrudnienia jako ważny element atrakcyjności pracodawcy, o 7 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.

Wyżej znalazła się tylko przyjazna atmosfera pracy, wskazywana przez 72 proc. respondentów. Wynagrodzenie i benefity spadły natomiast z pierwszego na trzecie miejsce. W ciągu roku ich wynik obniżył się z 71 do 64 proc. Możliwość rozwoju kariery uzyskała 60 proc. wskazań.

„Pracownicy szukają dziś przede wszystkim bezpiecznej przystani” – komentowała wyniki Marzena Milinkiewicz, dyrektor zarządzająca Randstad Polska. Ekspertka zwracała jednocześnie uwagę, że nie oznacza to całkowitej rezygnacji z oczekiwań finansowych czy możliwości rozwoju.

Zmiana jest jednak wyraźna. Stabilność stała się jednym z podstawowych kryteriów oceny miejsca pracy i coraz częściej konkuruje z czynnikami, które jeszcze niedawno kojarzono z atrakcyjną karierą, czyli szybszym rozwojem, elastycznością czy częstą zmianą firmy.

Tylko 15 proc. pracowników zmieniło firmę

Ostrożność widać nie tylko w deklaracjach. Najnowszy Monitor Rynku Pracy Randstad pokazuje, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy pracodawcę zmieniło zaledwie 15 proc. pracowników. To o 4 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.

Jednocześnie 17 proc. badanych zmieniło stanowisko wewnątrz obecnej firmy. Po raz pierwszy w historii badania więcej osób zdecydowało się więc na ruch zawodowy w obrębie dotychczasowej organizacji niż na przejście do nowego pracodawcy. Randstad interpretuje te dane jako sygnał większej ostrożności i mniejszej skłonności do ryzyka.

Wyjątkowo dobrze widać to w sektorze IT i telekomunikacji. Na nowe stanowisko wewnątrz swojej firmy przeszedł w ciągu pół roku co trzeci pracownik tej branży. Sektor, który przez lata kojarzył się z częstymi zmianami pracodawców, również zaczyna więc korzystać z mobilności wewnętrznej.

Polacy wolą przewidywalność i mniej stresu

Podobne wnioski przyniósł wcześniejszy Randstad Workmonitor Pulse 2025. 56 proc. Polaków deklarowało, że woli bezpieczną i przewidywalną pracę od bardziej ekscytującej, ale mniej stabilnej kariery. W pokoleniu X odsetek sięgał 69 proc.

Jeszcze mocniej potrzeba bezpieczeństwa była widoczna przy porównaniu stabilności z pracą zdalną. 65 proc. badanych wybrałoby pewność zatrudnienia zamiast możliwości pracy zdalnej. Wśród osób pracujących całkowicie stacjonarnie wskaźnik dochodził do 69 proc.

Pracownicy są również gotowi na kompromisy finansowe. 55 proc. Polaków deklarowało, że wolałoby mniej stresującą pracę niż wyższe wynagrodzenie, a 46 proc. rzeczywiście wcześniej zgodziło się na niższą pensję w zamian za spokojniejsze warunki. Jednocześnie ponad połowę respondentów do zmiany pracy mogłyby zachęcić większe możliwości rozwoju kompetencji.

Nie oznacza to więc zaniku ambicji zawodowych. Dane wskazują raczej, że pracownicy coraz częściej chcą rozwijać karierę bez rezygnowania z przewidywalności i poczucia bezpieczeństwa.

Młodzi Brytyjczycy również wybierają bezpieczeństwo

Trend nie ogranicza się do Polski. Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii na zlecenie Employment Hero wykazało, że 55 proc. pracowników stawia bezpieczeństwo zatrudnienia ponad ambicje zawodowe. Wśród osób w wieku od 18 do 34 lat odsetek wynosi aż 65 proc.

To szczególnie interesujące, ponieważ młodsi pracownicy byli przez lata postrzegani jako grupa najbardziej mobilna i najchętniej zmieniająca firmy. Tymczasem 59 proc. badanych Brytyjczyków uważało, że sytuacja na rynku pracy się pogarsza, a 51 proc. nie było przekonanych, że w ciągu trzech miesięcy znalazłoby nowe zatrudnienie.

Zjawisko doczekało się określenia „job hugging”, czyli kurczowego trzymania się obecnej pracy. Nie zawsze wynika ono z wysokiego zadowolenia z firmy. Część pracowników pozostaje na obecnym stanowisku dlatego, że zmiana wydaje się zbyt ryzykowna.

Stabilność nie musi oznaczać lojalności

Dla pracodawców niski poziom rotacji może więc być mylący. Pracownik, który nie szuka nowej firmy, niekoniecznie jest bardziej zaangażowany. Może po prostu uważać, że obecny moment nie sprzyja podejmowaniu ryzyka.

Raport World of Work Trends 2026 Top Employers Institute pokazuje, że zaledwie 17 proc. badanych organizacji stawia bezpieczeństwo zatrudnienia wśród głównych elementów swojej oferty dla pracowników. Firmy, które to robią, notują jednak dobrowolną rotację o 9 proc. niższą od średniej. Jednocześnie 67 proc. organizacji nadal mocno stawia na możliwości rozwoju kariery.

Dla firm w Polsce dane są czytelnym sygnałem. Stabilność staje się ważnym elementem konkurencji o pracowników, ale sama gwarancja zatrudnienia może nie wystarczyć. Coraz większego znaczenia nabiera połączenie bezpieczeństwa z możliwością awansu, zdobywania nowych kompetencji i zmiany stanowiska bez konieczności odchodzenia do innego pracodawcy.

Czytaj także:

Zwrot ws. elektrowni i kopalni węgla. Rząd chce utrzymać je dłużej

Rosja się zbroi. Rekordowe wydatki na wojsko kosztem rosnącego długu

3,31 zł za litr benzyny trafia do państwa. To prawie połowa ceny